Tragiczny finał wypadku na hulajnodze elektrycznej. Nie żyje 21-latek
16:42 05-08-2025 | Autor: redakcja
Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę, w godzinach popołudniowych, w miejscowości Chrzanów Pierwszy na terenie powiatu janowskiego. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, 21-letni mężczyzna poruszał się hulajnogą elektryczną bez kasku ochronnego. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił się, doznając poważnych obrażeń ciała.
Na miejsce zdarzenia natychmiast wezwano służby ratunkowe, w tym załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Poszkodowany został przetransportowany śmigłowcem do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego życie. Niestety, mimo podjętych działań medycznych, mężczyzna zmarł następnego dnia.
Śledztwo w sprawie wypadku prowadzą funkcjonariusze janowskiej policji pod nadzorem prokuratury. Celem jest szczegółowe ustalenie przebiegu oraz przyczyn zdarzenia, w tym sprawdzenie, czy do upadku mogły przyczynić się czynniki zewnętrzne, jak stan nawierzchni lub ewentualna obecność innych uczestników ruchu.
Policja przypomina, że użytkownicy hulajnóg elektrycznych są niechronionymi uczestnikami ruchu drogowego. Brak kasku, nadmierna prędkość czy nieuwaga mogą prowadzić do tragicznych konsekwencji. Funkcjonariusze po raz kolejny apelują o ostrożność i rozwagę podczas korzystania z tego typu pojazdów.
Niestety, pomimo licznych apeli i działań prewencyjnych, nadal dochodzi do wypadków z udziałem osób poruszających się na hulajnogach elektrycznych. Użytkownicy jednośladów muszą pamiętać, że w dużej mierze to oni sami odpowiadają za własne bezpieczeństwo. Należy przestrzegać obowiązujących przepisów oraz stosować środki ochronne, takie jak kaski.
W obliczu rosnącej popularności hulajnóg elektrycznych służby przypominają, że urządzenia te, choć łatwe w obsłudze i wygodne, wymagają rozsądku i odpowiedzialności. Wypadek w Chrzanowie Pierwszym to kolejny tragiczny dowód na to, jak kruche może być ludzkie życie w starciu z niepozornym środkiem transportu.
Przypominamy najważniejsze przepisy dotyczące poruszania się hulajnogą elektryczną:
- Minimalny wiek – hulajnogą elektryczną mogą poruszać się osoby, które ukończyły 10 lat i posiadają kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T. Dzieci poniżej 10. roku życia mogą korzystać z hulajnóg wyłącznie pod opieką osoby dorosłej i tylko w strefie zamkniętej (np. na placu zabaw).
- Gdzie można jeździć? Droga dla rowerów – to miejsce pierwszego wyboru dla użytkowników hulajnóg. Jezdnia – dopuszczalna tylko, gdy nie ma drogi dla rowerów, a prędkość na jezdni nie przekracza 30 km/h. Chodnik – tylko wyjątkowo, gdy nie ma innej możliwości i pod warunkiem, że piesi mają zapewnione pierwszeństwo i pełne bezpieczeństwo.
- Zakaz przewożenia pasażerów – hulajnogą może poruszać się wyłącznie jedna osoba.
- Obowiązek trzeźwości – użytkownicy hulajnóg są zobowiązani do trzeźwości tak samo jak kierowcy samochodów. Jazda pod wpływem alkoholu lub środków odurzających jest zabroniona.
- Obowiązki techniczne – hulajnoga powinna być sprawna, wyposażona w światła i elementy odblaskowe, a także nie może być w sposób niezgodny z przepisami przerabiana (np. zwiększona prędkość).
Fajne te przepisy, takie łatwe do zlekceważenia. Kask- dla mięczaków. Ścieżka rowerowa ok, ale jak obok ulica to nie zaszkodzi zjechać, zawsze to szerzej. A jak się ze ścieżki rowerowej wjedzie na chodnik, to trudno, ryzyko pieszego. Naprawdę jakiś użytkownik hulajnogi patrzy na licznik? Chyba tylko wtedy, kiedy zechce się kumplom pochwalić jak szybko potrafi. A że we dwoje? Cieplej, przyjemniej, można się poprzytulać, wiatr we włosach. Niebawem koniec wakacji. Policjanci podliczą, ilu użytkowników tych zabawek ma już wieczny urlop od życia, a ilu pieszych oraz hulajnogistów zalega w szpitalach. Sama radość taki sport.
Może nazywajmy poprawnie droga dla rowerów, a nie ścieżka. Bo mówiąc rowerzysta jechał po scieżce ma sie wrażenie, że albo jechał wydeptaną przez pieszych drogą polną, albo że zażywał wcześniej narkotyki.
Pozwól „gnomku”, że uzupełnię Twoją światłą wypowiedź o kilka słów o grabarzach i „cołaskabiorcach” i innych usługodawcach pogrzebowych: To też ludzie, z czegoś muszą żyć, mają swoje wydatki, opłaty, kredyty… ułatwiajcie im to życie nie przestrzegając przepisów.
Wystarczy popatrzeć jak oni jeżdżą. Telefon w jednej ręce, a w drugiej e-papieros. Do tego pasażer na pokładzie. Jazda po chodnikach i drogach na których ograniczenie prędkości jest do 90km/h to norma.
„kaskaderzy i cyrkowcy” – całkowicie się z tobą zgadzam.
Nie ma dnia abym nie widział kierowców za kierownicą swoich samochodów, którzy jeżdżą w taki właśnie sposób.
Włącznie z jazdą po chodnikach, bo aby zaparkować na chodniku odgrodzonym od ulicy słupkami z łańcuchem, trzeba jakiś odcinek przejechać po chodniku.
” chodnik – tylko wyjątkowo ”
dawno się tak nie ubawiłem
technika dotarła na wieś
no Franiu dawaj czekam na komentarze wina kierowcy auta
jaki święty jest patronem hulajnogistów?
Franio
Myślisz, że się któryś ze świętych do tego przyzna ???
Idiota
U mnie mniejscowa patologia kupiła sobie elektryczną i już śmiga 15-latek z siostrą z przodu (6 lat).
Poszkodowany został przetransportowany śmigłowcem do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego życie. Niestety, mimo podjętych działań medycznych, mężczyzna zmarł następnego dnia.
No i po co było to pośrednictwo ?
„Em. Patyk” – pośrednictwo może było właśnie po to, abyś mógł DEB!LU napisać swój komentarz.
O widzisz jaki ja jestem niekumaty, dzięki, że mi to uświadomiłeś, kołtunie.
żeby taki kołtun jak ty się pytał