06/06/2026
690 680 960

Toyota wypadła z drogi i zaczepiła o słup latarni. Kierowca sobie poszedł (zdjęcia)

Trwa ustalanie, dlaczego osoba kierująca toyotą po wjechaniu w słup, porzuciła pojazd i oddaliła się z miejsca zdarzenia. Auto trafi na policyjny parking.

20 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Dziewczynka zadzwoniła do Papy że się zepsuła toyota i trzeba kupić drugą, a tą niech tato sobie zabierze. Potem poszła na bolta bo by się spóźniła na imprezkę. Zresztą co się dziwić -15 stopni mózg może zamarznąć.

  2. Ocena: 0

    A co ten ktoś miał zrobić? Nic się nie stało, więc poszedł sobie po znajomego, żeby zabrać samochód, ale jak zawsze milicjanty nadgorliwe, a potem prasa będzie węszyła spisek międzynarodowy 😀

  3. Ocena: 0

    niech młoda kierowczyni podziękuje odpowiedzialnemu rodzicowi lub partnerowi który uświadamiał że w mieście nie zmienia się opon …..

    • Ocena: 0

      Nie wiem jakie masz zbliżenie, ale to co się błyszczy u góry koła, to kawałek nadkola. Czyżby osobiste spostrzeżenia na miejscu?

  4. No teraz nie wiadomo czy uciekł bo pijany czy nie chciał żeby mu milicja dowaliła 2500 z chorego paragrafu… Rozbił auto nikomu nic nie zrobił skołuje lawete i po sprawie

    • Teraz będzie musiał ze swoich zapłacić za naprawę latarni, a mógł mieć z OC.

  5. Ocena: 0

    Nie każdy musi mieć przy sobie komórkę. Może poszedł po pomoc….