05/06/2026
690 680 960

Toyota przeleciała nad rowem i uderzyła w ogrodzenie posesji. Kierowca porzucił auto i sobie poszedł (zdjęcia)

Mocno zaskoczeni byli właściciele jednej z posesji, kiedy rano zauważyli uszkodzone ogrodzenie i znajdujące się w nim porzucone auto. Kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia.

W niedzielę rano policjanci zostali poinformowani o aucie, które stoi w ogrodzeniu jednej z posesji przy ul. Łysakowskiej w Lublinie. Pojazd był otwarty, miał opuszczone szyby, nigdzie w pobliżu nie było też kierowcy.

Jak ustalili policjanci, kierujący toyotą mężczyzna poruszał się od strony Pliszczyna. Na łuku jezdni przesadził z prędkością, w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem. Auto wypadło z drogi, przeleciało nad rowem po czym uderzyło w ogrodzenie pobliskiej posesji.

Okazało się również, że zdarzenie miało miejsce jeszcze w nocy. Natomiast kierowca porzucił pojazd i oddalił się z miejsca kolizji. Został on już ustalony, a policjanci prowadzą teraz dalsze czynności wyjaśniające w tej sprawie.

(fot. lublin112)

33 komentarze

  1. Tego jeszcze nie grali. Jest moc.

  2. powinni zakazać działalności na terenie RP

  3. Ocena: 0

    Te Bolce to nawet latać umieją, a kierownik być może śniady?

  4. Ocena: 0

    Zlądował z telemarkiem?

  5. Specjalistom jestem
    Ocena: 0

    Ludziom to się z tego dobrobytu w głowach poprzewracało, taki piękny samochód wyrzucić w krzaki…

  6. pewnie kierowca trochę zawiany, z Zimbabwe, któremu antylopa przebiegła drogę

  7. Ocena: 0

    Powinni zakazać zatrudniania obcokrajowców

  8. Ocena: 0

    Cio ta w rurkach wzięta że zmywaka zapewne.

  9. Ocena: 0

    Jak się reklamuje ta firma ? Bezpieczne przemieszczanie się po mieście? Pijany albo po narkotykach musiał być. To trzeba nagłośnić w innych mediach, bo pasażerowie są przekonani, że to bezpieczne przewozy !

  10. Ocena: 0

    dawno bolca nie było xD