Toyota dachowała w wąwozie. Pojazdem podróżowała rodzina z dziećmi
18:59 27-01-2018 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w sobotę po godzinie 10 w Kazimierzu Dolnym. W wąwozie na ul. Góry dachował samochód osobowy. Na miejscu interweniowała straż pożarna z Kazimierza Dolnego i Puław, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, toyotą podróżowała rodzina. Kierowca próbował zjechać oblodzonym wąwozem , jednak stracił panowanie nad pojazdem. Auto niekontrolowanym ślizgiem zaczęło zsuwać się w dół, następnie uderzyło w skarpę i przewróciło się na dach. Wszyscy podróżujący samodzielnie wydostali się z pojazdu.
-Strażacy pomogli dzieciom i matce w dotarciu do karetki pogotowia ratunkowego, która znajdowała się na górze przy wjeździe do wąwozu. Ratownicy postawili pojazd na koła, a następnie przy asekuracji i zabezpieczeniu lin samochód został opuszczony w dół na drogę utwardzoną – wyjaśnia bryg.Krzysztof Morawski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Puławach.
W zdarzeniu nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała. Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności kolizji.
Galeria zdjęć
(fot. PSP Puławy)
2018-01-27 18:43:36
Dużo szczęścia, mało rozumu…niech zgadnę, turysci ze stolycy?
To się tatuś popisał przed rodzinką . he he
Kiedyś chodziło się na spacery po takich wąwozach. Teraz próbują tamtędy jeździć jakieś cyborgi smartfonowe bez rozumu, bez przewidywania, bez miłości do natury.
Autonomiczny samochód ?
jedego mieszczuszka mniej ale mózg żeby się tam pchać ale miasto jedzie na wieś
Pietrek masz racje kiedyś się skakało po drzewach a jedną z zabawek to był kijek udający karabin.
Widać w tylnym zawieszeniu belka skrętna – przestarzałe rozwiązanie jak na takie auto – i co za tym idzie – tylko przedni napęd. I tym autem kierowca wybiera się w wąwozy w warunkach zimowych. Powodzenia w kolejnych wyprawach.
Ciekawe, czy przyjezdny, czy może kupił sobie domek w malowniczej okolicy, tylko zapomniał dokupić adekwatnego samochodu…
Może naciułał na domek, a na lepsze autko kredytu nie chcieli dać…
Każdemu sie może zdarzyć.
a tamtędy można jeździć????
Tatuś pokazał rodzinie terenowe umiejętności auta uahahaha
A tu nikt nie wypomina, nie pyta kto będzie płacić za akcję…