To nie dron, lecz rakieta. Wstępnie ustalono, co znajdowało się w lesie koło Wyryk
19:07 16-03-2026 | Autor: redakcja
Żandarmeria Wojskowa wstępnie ustaliła, czym są szczątki obiektu, który w poniedziałek, 16 marca, znaleziono w lesie miejscowości Krzywowierzba w powiecie włodawskim. Jak już informowaliśmy, natrafił na nie około dziewiątej rano jeden z mieszkańców. 70-latek udał się na swoją zalesioną działkę celem wycięcia jednego z drzew.
W trakcie pracy zauważył szczątki niezidentyfikowanego obiektu. Metalowe elementy były wbite w ziemię i drzewa. Na niektórych znajdowały się napisy w języku angielskim. Mężczyzna o wszystkim zaalarmował policję. Na miejscu czynności prowadził oddział Żandarmerii Wojskowej z Lublina.
Z przeprowadzonych oględzin wynika, iż są to szczątki sojuszniczej rakiety. Leżały tam od września ub. roku, kiedy to została ona wystrzelona z myśliwca, aby strącić jeden z nadlatujących zza naszej wschodniej granicy dronów. Jak nam przekazano, wcześniej nie natrafiono na nią z uwagi, iż znajdowała się ona na trudnodostępnym, bagnistym terenie, gdzie nikt z mieszkańców się nie zapuszczał.
Warto przypomnieć, że Krzywowierzba położona jest w gminie Wyryki. Tam, w nocy z 9 na 10 września ub. roku również wystrzelona z myśliwca rakieta, uderzyła w budynek mieszkalny. Zniszczony został dach domu jednorodzinnego.

fot. TVP Lublin
To już niektórzy mają mokro. Dobrze że podano oznaczenia rakiety. A co z tajemniczymi zniszczeniem domu . Sprawa ucichła.
Jechałem przez Wyryki na początku marca po tym domu nie ma śladu-rozebrany
Szkoda że po 10 latach nie powiedzieli, nasze służby naprawdę działają szybko i skutecznie.
„Trudno bagnisty teren w który nikt się nie zapuszczał”
No proszę, a 70latek dotarł, chciał drzewo ściąć i przewieźć do siebie.
Albo wnyki zakładał.
Nikt się nie zapuszczał nawet jak był mróz a teraz jak jest bagno to można i nawet samochody dojechały cud
Przecież wg zapewnień ( wszystkie drony były śledzone ) nie było żadnych rakiet bo nasza niezwyciężona by o tym wiedziała.
Siniak sramysz , czujemy się naprawdę bezpieczni.
Bezpieczniejsi jak kilka lat temu gdzie rakietę znajdował koń.
Gdzie Krzywowierzba, a gdzie Wyryki. 🤦
Odległość, to jakieś kilka sekund. Ale oczywiście i tak nie pojmiesz o co chodzi. Wyjaśnię tylko, że wystrzelona z myśliwca rakieta leci z prędkością ok. 1000 km na godzinę.
I co, taka rakieta miałaby nie móc dogonić samolotu lecącego z prędkością np. 1500 km/h. Wyjaśnię tylko, że wystrzelona z myśliwca rakieta leci o wiele szybciej, np. popularny Siedewinder wyciąga ok. 3000 km/h. Pojmujesz?
Strach się bać
Ani chybi z Izraela przyleciała.
Hmm, jak dobrze pamiętam to kilka dni temu czytałem artykuł jak się chwalili nowym radarem dumnie pozowali . Z takim przekonaniem opowiadali że mysz się nie przesliznie. I jak zwykle . Wstyd hańba ktoś jeszcze wierzy w te farmazony. Ludzie obudźcie się
Czytaj uważnie, przecież to szczątki rakiety wystrzelonej z myśliwca sojuszniczego we wrześniu.