07/06/2026
690 680 960

To nie był przypadkowy wypadek. Porwał byłą partnerkę, rozpędził się i z impetem wjechał w mur (zdjęcia)

Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna rozpędził auto, po czym celowo skręcił w prawo i wjechał w betonowe ogrodzenie świątyni. Wcześniej miał zakomunikować swojej byłej partnerce, że „razem zginą pod kościołem”.

44 komentarze

  1. Ocena: 0

    O , widzę że słowo pismaki już nie jest cenzurowane ….szanowna redakcja może to wytłumaczyć ?

  2. siłą wciągnął ją do auta, pogroził palcem, powiedział „no no no”, a ona już grzecznie siedziała i czekała na śmierć…

  3. Ocena: 0

    Amator. Pewnie nawet nie wyłączył poduchy po stronie pasażera…

  4. Ocena: 0

    jedno glupsze od drugiego

  5. Ocena: 0

    No to do ładnego stanu go doprowadziła dziewucha.. sorry ale w normalnym związku żaden facet by się tak nie zachował, a już w szczególności toksyczny.. Jak dla mnie to odpowiadać powinna dziewczyna a nie on..

  6. Ocena: 0

    Chłopa trzeba leczyć.
    Bo chcieć zginąć przez babę to już poważny stan.

  7. Ocena: 0

    jakbym miał takiego zaśmieconego passata to bym go rozbił i bez dziewczyny w środku, a potem jeszcze podpalił żeby karaluchy przepędzić xD

  8. Ocena: 0

    To już wiadomo na co pójdzie niedzielna taca

  9. Ocena: 0

    ale brudas, jak można mieć taki syf w aucie

  10. Świdnicki Romeo razem ze swoją Julią wsiadłszy do 20 letniego Byle Moja Wieś próbowali popełnić samobójstwo. Nie wyszło.