To mogło doprowadzić do tragedii. Wjechała między rowerzystów jadących w grupie AKTUALIZACJA
19:03 30-05-2026 | Autor: redakcja
Wraz z rosnącą popularnością spędzania wolnego czasu na dwóch kółkach, przybywa różnego rodzaju imprez skierowanych do cyklistów. Są to najczęściej rajdy rowerowe po urokliwych zakątkach naszego regionu. Niestety w trakcie tego typu wydarzeń dochodzi niejednokrotnie do niebezpiecznych incydentów. Tak jak to miało miejsce w piątek, 29 maja, podczas XV Jubileuszowego Rajdu Rowerowego z okazji Dnia Dziecka, zorganizowanego przez Szkołę Podstawową nr 40 im. Lubelskiego Lipca 1980 w Lublinie.
Około 700 rowerzystów wyruszyło nad Zalew Zemborzycki. Przejazd odbywał się ulicą Zemborzycką, gdzie na czas przejazdu uczestników zajęty został jeden pas ruchu. Choć nad bezpieczeństwem uczestników czuwali policjanci, w pewnym momencie wśród rowerzystów pojawiły się dwa samochody osobowe. Kierujące nimi kobiety wyjeżdżały z osiedla. Nie czekając jednak, aż grupa cyklistów przejedzie, postanowiły wjechać między rowerzystów.
O ile jedna z kierujących zorientowała się, co zrobiła i po chwili usunęła się z jezdni, tak kobieta w Audi nie bacząc na nic wciąż posuwała się do przodu. Nie reagowała też na krzyki uczestników rajdu. Nagle zjechała na przeciwległy pas jezdni i zaczęła poruszać się pod prąd. O mało nie doprowadzając do czołowego zderzenia z nadjeżdżającymi z naprzeciwka autami. Tu od razu zareagowali policjanci. Jak nam przekazano, wobec zachowania kierującej prowadzone są czynności.
Należy pamiętać, że zorganizowana kolumna rowerzystów funkcjonuje jako jeden spójny organizm. Jej uczestnicy utrzymują niewielkie odstępy, komunikują sobie przeszkody na drodze oraz dostosowują tempo do całej grupy. Wjechanie samochodem pomiędzy rowery rozrywa tę strukturę i stwarza bezpośrednie zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu.
Przepisy ruchu drogowego przewidują szczególną ochronę dla kolumn uczestników ruchu. Kierujący pojazdem nie może wjeżdżać pomiędzy jadące w kolumnie rowery, jeżeli odległość między nimi nie pozwala na bezpieczne wykonanie takiego manewru. Zasada ta ma zapobiegać rozdzielaniu grupy i eliminować sytuacje, w których uczestnicy kolumny tracą ze sobą kontakt oraz możliwość wzajemnej komunikacji.
Największym problemem jest fakt, że rowerzyści jadący w kolumnie często poruszają się w niewielkich odstępach. Nagłe pojawienie się samochodu pomiędzy nimi może wywołać efekt domina. Jeden gwałtowny hamulec lub niekontrolowany ruch kierownicą może doprowadzić do serii zderzeń i upadków.
Rowerzysta nie jest chroniony karoserią, pasami bezpieczeństwa ani poduszkami powietrznymi. Nawet pozornie niegroźna kolizja może skutkować poważnymi obrażeniami, a przy większych prędkościach – trwałym kalectwem lub śmiercią.
Jak wskazują policjanci, najczęstszą przyczyną takich zachowań jest pośpiech. Kierowcy próbują zyskać kilka sekund, nie zdając sobie sprawy, że narażają zdrowie i życie wielu osób. Dodają, iż czas zaoszczędzony dzięki wjechaniu pomiędzy rowerzystów jest niewielki, natomiast konsekwencje ewentualnego wypadku mogą być tragiczne.
AKTUALIZACJA 20:40
Kierująca Audi wyjaśniała, że wyjeżdżając z osiedla dostrzegła koniec grupy rowerzystów. Kolejna grupa znajdowała się kilkaset metrów dalej. Niebawem jednak obie grupy ponownie się złączyły, przez co utknęła między cyklistami. Kobieta wskazuje, iż w tej sytuacji zabrało zabezpieczenia skrzyżowania do czasu zakończenia przejazdu.

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl
Maksymalna liczba rowerów w zorganizowanej kolumnie to 15, każdy następny to już kolejna kolumna.
Nie, żebym bronił baby, bo tu nie ma co bronić, trzeba kwity odebrać, ale coś tu było nie tak z organizatorami i zabezpieczającymi przejazd policjantami. Może przepisów nie znali?
Albo trzeba było jezdnię wyłączyć z ruchu, albo zapewnić przejazd kolumn zgodnie z kodeksem drogowym.
Kuba ulżyło ci super ekspercie od wszystkiego?
Może przeczytaj inne artykuły odpowiednich przepisów odnośnie wyścigów i zgromadzeń publicznych (czyli na przykład rajdów mających zezwolenie na czasowe wyłączenie ruchu lub zmianę organizacji).
Ale nie pierwszy raz chwalisz się swoją głupotą.
Peleton na „Tour de Pologne” tez pewnie dzieliłbyś po 15 kolarzy 🙂
Tour de Pologne mądralo i inne imprezy tego rodzaju przeprowadza się po zamknięciu drogi dla ruchu kołowego.
Policja odcina dany odcinek do czasu przejazdu ostatniego kolarza biorącego udział w zawodach.
Tutaj tego zabrakło – jechali w normalnym ruchu drogowym.
A skoro jechali w normalnym ruchu drogowym, to obowiązuje ustawa Prawo o Ruchu Drogowym – maksymalna ilość rowerów w kolumnie to 15, minimalna odległość pomiędzy dwoma kolejnymi kolumnami rowerów – 200 metrów.
Koniec, kropka.
Czyli co?
Według ciebie specjalisto od wszystkiego, około 700 rowerzystów jechało niezgodnie z przepisami a „wredna” Policja nie reagowała tylko czepiła się niewinnej kobiety za kierownicą?
Bo przeciez ty wszystko wiesz najlepiej i jesteś najmadrzejszy, w każdym pisanym przez siebie komentarzu i na każdy temat.
Szkoda, że w tej swojej urujonej „mądrości” nie potrafisz zapanować nad wyrażaniem swojej głupoty.
I tak i nie.
Tak – 700 rowerzystów jechało niezgodnie z przepisami, w kolumnie liczącej ponad 40 razy więcej pojazdów, niż mogła liczyć.
Policja zareagowała prawidłowo, zatrzymując kobietę która wjechała pomiędzy pojazdy kolumny, czego robić nie wolno, a potem stworzyła realne zagrożenie na drodze.
Policja i organizatorzy imprezy działali nieprawidłowo, jeżeli chodzi o organizację przejazdu, ale to nie zmienia faktu, że kobiecie nie wolno było wjechać pomiędzy pojazdy kolumny (jak nieprzepisowa by ona nie była) i odwalać taką manianę, jaką odwaliła.
Naprawdę twoim zdaniem 700 rowerzystów jechało niezgodnie z przepisami???
I Policja im na to zezwoliła zamiast zatrzymać całą kolumnę i skierować na drogę rowerową oraz pouczyć jak według ciebie powinni jechać???
To może teraz domagaj się wyjaśnień dlaczego Policja nie interweniowała wobec tak drastycznego według ciebie naruszenia przepisów.
Ale podpowiem ci wszystkowiedzący głupku.
Nie interweniowała ponieważ organizator miał zezwolenie na taki przejazd (jest wymagane zgodnie z przepisami) od właściwego organu zarządzającego ruchem na danym terenie, na taki właśnie rodzaj poruszania się.
I nawet jeśli w jakiejś części organizator nie zapewnił właściwego zabezpieczenia trasy, to uczestnik nie może z tego tytułu ponosić odpowiedzialności.
Taki przejazd był legalny a rowerzyści w tym przypadku nie naruszyli przepisów.
Tym bardziej, że sam napisałeś, że (według ciebie oczywiście) „Policja i organizatorzy imprezy działali nieprawidłowo”.
Ale głupi tego nie zrozumie choćby przeczytał tony przepisów.
Bo przecież trzeba je jeszcze zrozumieć.
Zamikcz # podmiocie
wróć do szkoły #debilu
Kuba ma rację
Jeśli na skrzyżowaniu z działającą (powtórzę: działającą) sygnalizacją świetlną, kierujący ruchem policjant nakaże ci jechać pomimo czerwonego światła – to czy w takiej sytuacji ty popełniasz jakieś wykroczenie?
Bo argumenty podawane przez Kubę świadczyłyby, że….. tak.
Ale czy na pewno? 🙂
Twoje pierwszeństwo na takim skrzyżowaniu wynika z hierarchii znaków i sygnałów drogowych (przypomnę – znaki i sygnały osób kierujących ruchem, sygnalizacja, znaki drogowe, zasady ogólne).
To, że spęd miał asystę policji nie czyni go legalnym.
Ktoś dał tu ciała, jeżeli chodzi o zabezpieczenie imprezy i powinien beknąć za to na równi z tą niemądrą babką z Audi.
Albo się bowiem wyłącza drogę z ruchu (wtedy nie ma zastosowania PoRD), albo w zgodzie z przepisami organizuje przejazd. Tu nie było ani jednego, ani drugiego.
Ale ty Kuba twierdzisz, że 700 rowerzystów popełniło wykroczenie.
Po kupnie biletu do kina oczywiście sprawdzasz przed wejściem na salę projekcyjną, czy właściciel ma odpowiednie zezwolenie na taką działalność oraz zezwolenie na projekcję konkretnego filmu.
Bo przecież byłbyś jako widz odpowiedzialny za uczestnictwo w nielegalnym procederze 🙂
Przed zakupami chleba w sklepie zawsze sprawdzasz czy właściciel ma zezwolenie na handel oraz sprawdzasz faktury.
Bo przecież byłbyś winnym oszustw w nielegalnym handlu 🙂
Dałeś już przykład swojej głupoty ale sądziłem, że jest ona tak wielka!
Oczywiście, że „spęd” (według Kuby) nie staje się legalnym tylko dlatego, że była asysta Policji.
Ale deb!l jak widać nie potrafi zrozumieć, że ta asysta była ze względu na uzyskaną zgodę na taki przejazd.
I taki deb!l (nie potrafię inaczej już tego nazwać) oczekuje „beknięcia” jeśli chodzi o organizację imprezy ale jednocześnie uważa, że jej uczestnicy dokonali wykroczenia.
Tylko dlatego, że uczestniczyli w legalnym (mającym pozwolenie) przejeździe.
Kuba przestań już robić z siebie id!otę i lepiej poszukaj tego swojego napletka, który ci gdzieś zaginął gdy nadawali ci imię, o którym jak sam kiedyś się przyznałeś nie wiesz skąd pochodzi.
A dlaczego miała tam nie wjechać.? Była luka to wjechała, ktoś tu chyba nie zna przepisów o kolumnach pojazdów a policja wykazała się nadgorliwością. Mam nadzieję że nie przyjęła mandatu o ile policjant miał odwagę go zaproponować 🤦🤦
Jeśli „myślała” w sposób podobny do twojego to może i nie przyjęła mandatu.
Ciekawe jak sąd oceni przekroczenie linii ciągłej i jazdę „pod prąd”, w wyniku czego o mało nie doprowadziła do czołowego zderzenia z pojazdami nadjeżdżającymi z naprzeciwka.
Wszystko masz opisane w artykule.
A jeśli wszystkiego nie przeczytałeś to spójrz na zdjęcie – wymusiła zatrzymanie pojazdów jadących prawidłowo swoim pasem.
Od Świętochowskiego mają szeroką drogę rowerową z chodnikiem, mało uczęszczane,wiec mogą tamtędy jechac a nie blokować innym dojazd do domow czy do pracy.
Taka prawda że wina policji i organizatora, organizator by wezwał OSP i by zabezpieczyli wszystkie małe uliczki. Baba to wygra jak weźmie dobrego adwokata
Tam jest ścieżka rowerowa więc wypad na ścieżkę z tymi rowerami
a kolumna bylaaaa oznaczona skAD MIALA wiedziec ze to kolumna?
a gdzie się podział przepis ze mają jeździć gęsiego na ruchliwych drogach
To jak miała wyprzedzić 700 rowerzystów w jednej kolumnie, ewidentnie rowerzyści przyczynili się do tej sytuacji. Powinni zostawić przerwy co jakiś czas żeby samochód mógł ich „na raty” Wyprzedzać. Rowerzyści to jedyna grupa która może poruszać się ulicą wzdłuż bez znajomości przepisów ruchu drogowego oraz nie zdając egzaminu na kierowanie – więc niech się nie drą i nie wymądrzają tylko doedukują.
Nieodpowiedzialne zachowanie to pokazali cyrkowcy na wehikułach. Do jazdy tym badziewiem są ścieżki rowerowe, rowy, miedze i place buraczane. Parada odklejeńców bez wyobraźni.
Co ty wiesz, na rower to najlepiej do piwnicy…
Byle jaka organizacja,baba winna bo jechała pod prąd,ale rowerzyści mogli jechać gęsiego,jest ścieżka rowerowa,na której kładłem kostkę,brak życzliwości rowerzystów,mogli umożliwić jakoś babie przejazd,a ci z naprzeciwka jak by stanęli na chwilę i babę przepuścili, też by przeżyli.Nie ma w was ludzie życzliwości,jest tylko kodeks drogowy,koszulki ostrzegawcze mandaty i punkty