05/06/2026
690 680 960

To już wieloletnia tradycja. Ulicami Lublina przeszedł Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych (zdjęcia, wideo)

Uczestnicy wydarzenia wyruszyli z Placu Litewskiego, a następnie przeszli deptakiem i przez Stare Miasto na Plac Zamkowy. Tam odśpiewano hymn narodowy, odbyły się przemowy oraz złożono kwiaty i znicze pod Pomnikiem Zaporczyków.

27 komentarzy

  1. Ocena: -31

    Komentarz ukryty, pokaż

    Dlaczego majom zasłonięte ryje. Komornik za alimenty ściga?

  2. Ocena: -40

    Komentarz ukryty, pokaż

    to byli bandyci!!! I żadne ipn-y nie wmówią nam, że było inaczej

  3. Ocena: -43

    Komentarz ukryty, pokaż

    Mieszkańcy okolic Piask i Majdanu Kozic, zwłaszcza ci pamiętający tych „żołnierzy” z radością przyłączyli się do marszu. Nie przyłączyli? Ciekawe dlaczego?

  4. Ocena: -43

    Komentarz ukryty, pokaż

    normalni ludzie pracowali, uczyli się , rodzili dzieci,
    cieszyli się, że po wojnie mogą normalnie zyć
    to była garstka fanatyków dążących do powrotu
    ustroju II RP, panów dziedziców.

  5. Ocena: -45

    Komentarz ukryty, pokaż

    Żałosne; ruch narodowy, obóz narodowy. To typowe niedojdy które trzymają wilczury czy inne małe bestie w mieszkaniu, żeby wydać się groźniejszymi. Ofermowate idealne mięso armatnie i kompletne lenie. Lepiej wziąć się do pracy i robić produkt krajowy brutto niż pokazywać ponure miny albo zamaskowane oblicza.

  6. Ocena: -47

    Komentarz ukryty, pokaż

    Mój dziadek był dowódcą jednej z drużyn AK inspektoratu zamojskiego. Krótko po wojnie współpracował jeszcze z WiN – nie wiem dokładnie jak długo to trwało i na czym polegało. Na pewno był na kilku spotkaniach leśnych WiN. Szybko się z tego wycofał. Później krytykował ich działania w stosunku do ludności cywilnej. Szczegółów nie znamy bo ze względu na ówczesną władzę im mniej się o AK i WIN mówiło i wiedziało tym bezpieczniej.

    • Ocena: -10

      Mój był w AK, ale w 1944 oficjalnie zrobili się „BCh”.
      Nawet został milicjantem w Kołobrzegu na chwilę (po tym jak do Berlina z drugą armią doszedł), ale szybko bezpieka się zorientowała „kto zacz” (zanim dziadek zdołał się gdzieś do Szwecji dostać) i do amnestii „konstytucyjnej” z 1952 posiedział sobie „na państwowym”.
      Tak więc tym, którzy nie chcieli zostać w lesie też wcale jakoś łatwiej nie było.

  7. Komentarz ukryty, pokaż

    Bohaterowie z ONR wstydzą się swoich twarzy?

  8. Komentarz ukryty, pokaż

    Żołnierze Wyklęci dzisiejszych pisowców i księży postawiliby pod ścianą za zdradę Polski.

  9. Uchodźca z Ugandy
    Ocena: -48

    Komentarz ukryty, pokaż

    Jastrząb ,żelazny, uskok terroryzowali mieszkańców Włodawy i okolic dawajta bo kulka w lep