To był czarny rok na drogach. W Lublinie i okolicach wzrosła liczba wypadków, dwukrotnie więcej było też ofiar
16:50 19-03-2024 | Autor: redakcja
Lubelscy policjanci podsumowali miniony rok pod względem bezpieczeństwa na drogach. Na terenie Lublina i powiatu lubelskiego doszło do 197 wypadków, w których 23 osoby zginęły a 201 zostało rannych. Dane te nie napawają optymizmem, gdyż w porównaniu z rokiem 2022 liczba ofiar śmiertelnych wzrosła niemal dwukrotnie – z 12 do 23. O 26 proc. wzrosła też liczba pieszych ofiar zdarzeń drogowych. Więcej o ponad 14 proc. było też wypadków i o blisko 13 proc. rannych.
Jeszcze gorzej sytuacja przedstawia się w samym Lublinie. Od początku stycznia do końca grudnia na terenie miasta doszło do 137 wypadków, w których zginęło 6 osób, a 144 odniosło obrażenia. W porównaniu do roku ubiegłego liczba ofiar była wyższa aż o 120 proc., rannych było o 40 proc. więcej, wypadków o 34 proc. więcej a pieszych ofiar zdarzeń drogowych o 34 proc. więcej.
W 2023 roku niemal co 12 wypadek drogowy był związany z ofiarą śmiertelną. Natomiast w roku 2022 takim skutkiem kończył się co 20 wypadek. Spadek widoczny jest jedynie w przypadku kolizji, gdyż było ich 4558 kolizji, a więc o 42 mniej niż w roku poprzednim. Tu jednak dane te nie są miarodajne, gdyż mówimy jedynie o zdarzeniach zgłoszonych. Wraz ze wzrostem kwoty mandatów coraz częściej uczestnicy tego typu zdarzeń decydują się na spisanie oświadczenia a tym samym nie wzywają policji.
Niezmienne pozostają główne przyczyny wypadków. Na pierwszym miejscu jest nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu (34 wypadki, 2 ofiary 37 rannych), nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu dla pieszych (26 wypadków, 1 ofiara i 27 rannych) oraz niedostosowanie prędkości do warunków ruchu (15 wypadków, 5 ofiar i 15 rannych).
Piesi byli sprawcami 13 wypadków (9,48 proc. wszystkich), w wyniku których 11 osób zostało rannych. W tym przypadku chodzi o nieostrożne wejście na jezdnię przed jadącym pojazdem (5 wypadków, 4 osoby ranne i jedna ofiara śmiertelna), przekraczanie jezdni w miejscu niedozwolonym (2 wypadki, 1 osoba ranna i 1 śmiertelna) oraz nieostrożne wejście na jezdnię zza pojazdu, przeszkody oraz leżenie, siedzenie, klęczenie, stanie na jezdni (po 2 wypadki i 2 osoby ranne)
Patrząc na miesiące, to najwięcej wypadków miało miejsce w lipcu i październiku – po 13, zaś najmniej w lutym, listopadzie i grudniu – po 5. W przypadku dni tygodnia, najwięcej wypadków zanotowano w poniedziałki – 25, najmniej w niedziele – 13.
Niezmiennie od tego, największe zagrożenie wypadkami drogowymi notowane jest w godzinach szczytów komunikacyjnych. Wraz ze wzrostem natężenia ruchu wzrasta również poziom zagrożenia bezpieczeństwa którego kumulacja na ulicach miasta w roku 2023 wystąpiła w czasie pomiędzy godziną 12 a 13. Największe zagrożenie dla pieszych uczestników ruchu drogowego odnotowano w czasie pomiędzy godziną 19 a 20.
Piesi, o których codziennie czyta się, że na PdP (po zmianie przepisów) rzucają się pod koła byli sprawcami 5 wypadków na PdP. Czyli wychodzi mniej niż jeden taki przypadek raz na dwa miesiące.
Faktycznie – ale z nas Święte Krowy, gdy poruszamy się pieszo.
przestań się mazać łajzo
To niesprawiedliwe. Znowu wychodzi na to, kierujący samochodami byli sprawcami 90% wypadków i 99% kolizji.
Dlatego pora by policja wzięła się bardziej za pieszych i rowerzystów.
Coś zniczy nie widać nowych
Na terenie Lublina i powiatu lubelskiego doszło do 197 wypadków.
Piesi byli sprawcami 13 wypadków (9,48 proc. wszystkich).
Mi wychodzi 6,60%, a nie 9,48%. No chyba, że chodzi tylko o wypadki w których uczestniczyli piesi. Ale wtedy te rachunki też się nie zgadzają, bo wyszłoby na to, że piesi brali udział w około 130 wypadkach na 197. Co także nie jest prawdą.
Jakiś błąd jest w tych statystykach.
Sprawcami ilu wypadków byli pijani rowerzyści? Ile osób zginęło w takich wypadkach?
Tak tylko pytam, bo mandat za kierowanie rowerem po pijaku jest największym w całym taryfikatorze. Nie da się popełnić w ruchu drogowym większego wykroczenia niż kierowanie rowerem po 2 piwach.
Rowerzyści zabijali na trzeźwo. Nie trzeba było im wódki.
W statystykach brakuje mi wydzielenia potrąceń/rozjechań pieszych na chodnikach, deptakach, itp. placach, a było takich kilka.
Przy obecnym przyzwoleniu służb na jazdę po chodnikach (bo nie ma gdzie parkować) tendencja do rozjeżdzania ludzi poza jezdnią będzie rosnąca.
To rejon naszego kraju jest chyba najdzikszy jeśli chodzi o kierowców.
Tu naprawdę strach jeździć, jedzie człowiek zgodnie z przepisami to już mu siedzi jakiś dzikus na zderzaku.
A to prawda. Jeżdżę dużo po Polsce i takich narwańców jak w lubelskiem to nigdzie nie ma. A im większy złom tym mocniej ciśnie.
… jak masz LWL , LZA czy LCH to nowobogacki janusz w suvie z LU ci nie odpuści, musi trąbić, zajeżdżać i poganiać
Nie masz czym jechać to jedź prawą stroną a nie wleczesz się żęchem lewym pasem.
To na pewno jakaś pomyłka lub kaczka dziennikarska. Po zmianie przepisów jest bezpieczniej.
A ile zarejestrowano „nowych” audi, bmw i vw? A ile wydano PJ z chipsów? Gdzie pełne statystyki wiek sprawcy/marka i wiek samochodu?
Czyli reforma mandatów na 10x droższe nie poprawiła bezpieczeństwa, a nawet je pogorszyła, a tak hucznie zapowiadano, że to wszystko w imię naszego bezpieczeństwa. Więc trzeba sobie zadać pytanie, komu pomogła reforma mandatowa? Czyżby znowu tylko kieszeniom polityków?