05/06/2026
690 680 960

Testował nawigację, stracił prawo jazdy. Jechał 128 km/h w obszarze zabudowanym

W środę policjanci z Parczewa zatrzymali kierowcę seata, który przekroczył prędkość w obszarze zabudowanym. Mężczyzna tłumaczył mundurowym, że sprawdzał czy jego nawigacja działa zgodnie z licznikiem w aucie.

Do zdarzenia doszło wczoraj w miejscowości Grabówka w powiecie parczewskim. Policjanci z drogówki zatrzymali do kontroli kierującego Seatem.

– Powodem było przekroczenie prędkości. Pomiar na policyjnym urządzeniu wskazał 128 km/h w miejscu gdzie obowiązuje 50 km/h. Mieszkaniec Chełma tłumaczył mundurowym, że właśnie testował nową nawigację. Chciał sprawdzić czy właściwie mierzy prędkość. Porównywał wskazania nawigacji ze wskazaniem licznika swojego auta – informuje mł. asp. Artur Łopacki z parczewskiej Policji.

Testowanie urządzenia kosztowało kierowcę utratę prawa jazdy na trzy miesiące. Nie obyło się bez wysokiego mandatu. Na jego konto trafiło też 10 punktów karnych.

2017-07-27 12:03:01
(fot. pixabay.com)

33 komentarze

  1. Och wielkie rzeczy, mnie kiedys zatrzymałi jak miałem 139/50 ale pogadaliśmy chwilę i puścili wolno z prawkiem i bez mandatu, tylko frajerzy tracą prawko

    • Apoloniusz Pierdółko, brat Kleofasa, też Pierdółki, a mąż starej Pierdółkowej
      Ocena: 0

      Śmiało więc możesz mówić: „Tym razem sie udało”, kolejnym razem może nie być tak miło.
      Na wszelki wypadek przygotuj minus 500, za przewalutowanie ich na +500 dostaniesz 10 punktów w gratisie.

    • Ocena: 0

      Tylko frajerzy dają się złapać…

    • Wielkie mi rzeczy. Ja jechałem 203/50 i nawet mnie nie gonili. Tylko frajerzy dają się zatrzymać policji.

      • Kupiłem działkę na Marsie
        Ocena: 0

        Obyś nie spotkał na drodze dziecka, osoby, byka, ufona i istoty międzygalaktycznej pędząc „203/50” życzę CI tego ! Żyj!

    • Ocena: 0

      dokładnie tak tylko frajerzy dają się złapać, reszta dobrze ustami robi i jedzie dalej a tych co połykają puszczają wolno nawet po pijaku.

    • Onanis Samokopulos
      Ocena: 0

      Kiedyś nie zabierali, a teraz poza zabudowanym na „50” też nie zabierają, a w ogóle kiedyś inaczej się z …licją (uzupełnij właściwe) rozmawiało – pozdrawiam

  2. Słaba nawigacja, nie ostrzegła o przekroczeniu…

    • To nie kwestia nawigacji bo każda ma ostrzeganie o przekroczeniu prędkości.Problem w obsługującym bo w niektórych trzeba to włączyć.

  3. Za 500 miałby drugą nawigację.

  4. Ocena: 0

    Kiepska nawigacja skoro nie mówiła ze przekroczyl prędkość. Albo mówiła tylko ze siano zamiast mózgu.

    • Albo delikwent wyłączył powiadamianie, bo po co ma jemu ciągle gadać… 😉

  5. Nawigacja mało kiedy działa zgodnie z prędkościomierzem auta ponieważ „licznik samochodowy” w wiekszości przypadków przekłamuje.

    • Chyba u ciebie

      • Ocena: 0

        Niestety musisz uzupełnić wiedzę, liczniki kłamią o kilka % jedne mniej
        poza tym napisał że w większości więc skoro Tobie dobrze pokazuje to jesteś w mniejszości
        chyba w szkole nie byłeś na lekcji czytania ze zrozumieniem
        pozdro,

  6. Też mi się zdarza 🙂

  7. Ocena: 0

    no to OPŁACIŁO się testowanie, sporo się opłaciło :-)), gdyby nie internet człowiek by nie wiedział jak wielu idiotów jest wokół nas 😉

  8. I co, dobrze mierzy czy nie?

  9. Brawo! Mógł porównać wskazanie licznika z nawigacją i, dodatkowo, z odczytem z radaru 😉 Ciekawe, czy wartości się zgadzały 😉

  10. Ocena: 0

    mózg sobie niech przetestuje. a nie mógł porownywac wskazan przy 50 kmh? No ale tacy są ludzie pokroju Bimmera.

    • Ocena: 0

      Nie mógł jechać z dozwoloną prędkością, bo to ten z tych, którzy uważają, że jechanie w mieście z prędkością 50km/h to stwarzanie zagrożenia i utrudnianie ruchu innym.

      • Ocena: 0

        Nareszcie jakieś konkretne zakończenie tematu :mgreen:

      • Ocena: 0

        Bo to prawda. Trudniej wyjechać z bocznej uliczki gdy łajzy ciągną gluta jeden za drugim zderzak w zderzak 50kmh niż jakby co trzeci jechał np 65 a reszta 50. Porobiłyby się luki, w które można łatwo i bezpiecznie wjechać.

        Tylko żeby na to wpaść trzeba myśleć, a nie mieć ekoterror we łbie.

        • Ocena: 0

          Zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Usprawiedliwiasz przekraczanie prędkości (czyli ewidentne wykroczenie, za które należy się mandat + punkty karne) przykładem, który dotyczy przeciętnego kierowcę góra kilka razy dziennie (wyjazd z drogi podporządkowanej bez sygnalizacji na drogę o dużym natężeniu ruchu).
          Mógłbym się z Tobą zgodzić, gdybyś napisał 50, a reszta np 40. Tak byłoby w zgodzie z przepisami. Ale Ty nawołujesz do anarchii w ruchu drogowym (niech każdy jeździ sobie jak mu się wydaje, że będzie lepiej) oraz wydaje mi się, że w całej tej Twojej teorii chodzi wyłącznie o usprawiedliwienie dla przekraczania prędkości.

          • Specjalista od pokazywania gestu Pana Kozakiewicza
            Ocena: 0

            Dla wielu z komentujących, to co napisałeś jest za mądre i niezrozumiałe – do czasu, aż się im niestanie nieszczęście w postaci przebiegającego przez drogę drzewa, czy nie tu zamontowanego przepustu drogowego.