Testował nawigację, stracił prawo jazdy. Jechał 128 km/h w obszarze zabudowanym
12:11 27-07-2017 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło wczoraj w miejscowości Grabówka w powiecie parczewskim. Policjanci z drogówki zatrzymali do kontroli kierującego Seatem.
– Powodem było przekroczenie prędkości. Pomiar na policyjnym urządzeniu wskazał 128 km/h w miejscu gdzie obowiązuje 50 km/h. Mieszkaniec Chełma tłumaczył mundurowym, że właśnie testował nową nawigację. Chciał sprawdzić czy właściwie mierzy prędkość. Porównywał wskazania nawigacji ze wskazaniem licznika swojego auta – informuje mł. asp. Artur Łopacki z parczewskiej Policji.
Testowanie urządzenia kosztowało kierowcę utratę prawa jazdy na trzy miesiące. Nie obyło się bez wysokiego mandatu. Na jego konto trafiło też 10 punktów karnych.
2017-07-27 12:03:01
(fot. pixabay.com)
Och wielkie rzeczy, mnie kiedys zatrzymałi jak miałem 139/50 ale pogadaliśmy chwilę i puścili wolno z prawkiem i bez mandatu, tylko frajerzy tracą prawko
Śmiało więc możesz mówić: „Tym razem sie udało”, kolejnym razem może nie być tak miło.
Na wszelki wypadek przygotuj minus 500, za przewalutowanie ich na +500 dostaniesz 10 punktów w gratisie.
Tylko frajerzy dają się złapać…
Wielkie mi rzeczy. Ja jechałem 203/50 i nawet mnie nie gonili. Tylko frajerzy dają się zatrzymać policji.
Obyś nie spotkał na drodze dziecka, osoby, byka, ufona i istoty międzygalaktycznej pędząc „203/50” życzę CI tego ! Żyj!
dokładnie tak tylko frajerzy dają się złapać, reszta dobrze ustami robi i jedzie dalej a tych co połykają puszczają wolno nawet po pijaku.
Z takim podejściem musisz mieć w bagażniku worek miętówek…
Kiedyś nie zabierali, a teraz poza zabudowanym na „50” też nie zabierają, a w ogóle kiedyś inaczej się z …licją (uzupełnij właściwe) rozmawiało – pozdrawiam
Słaba nawigacja, nie ostrzegła o przekroczeniu…
To nie kwestia nawigacji bo każda ma ostrzeganie o przekroczeniu prędkości.Problem w obsługującym bo w niektórych trzeba to włączyć.
Za 500 miałby drugą nawigację.
Kiepska nawigacja skoro nie mówiła ze przekroczyl prędkość. Albo mówiła tylko ze siano zamiast mózgu.
Albo delikwent wyłączył powiadamianie, bo po co ma jemu ciągle gadać… 😉
Nawigacja mało kiedy działa zgodnie z prędkościomierzem auta ponieważ „licznik samochodowy” w wiekszości przypadków przekłamuje.
Chyba u ciebie
Niestety musisz uzupełnić wiedzę, liczniki kłamią o kilka % jedne mniej
poza tym napisał że w większości więc skoro Tobie dobrze pokazuje to jesteś w mniejszości
chyba w szkole nie byłeś na lekcji czytania ze zrozumieniem
pozdro,
Też mi się zdarza 🙂
no to OPŁACIŁO się testowanie, sporo się opłaciło :-)), gdyby nie internet człowiek by nie wiedział jak wielu idiotów jest wokół nas 😉
I co, dobrze mierzy czy nie?
Brawo! Mógł porównać wskazanie licznika z nawigacją i, dodatkowo, z odczytem z radaru 😉 Ciekawe, czy wartości się zgadzały 😉
mózg sobie niech przetestuje. a nie mógł porownywac wskazan przy 50 kmh? No ale tacy są ludzie pokroju Bimmera.
Nie mógł jechać z dozwoloną prędkością, bo to ten z tych, którzy uważają, że jechanie w mieście z prędkością 50km/h to stwarzanie zagrożenia i utrudnianie ruchu innym.
Nareszcie jakieś konkretne zakończenie tematu :mgreen:
Bo to prawda. Trudniej wyjechać z bocznej uliczki gdy łajzy ciągną gluta jeden za drugim zderzak w zderzak 50kmh niż jakby co trzeci jechał np 65 a reszta 50. Porobiłyby się luki, w które można łatwo i bezpiecznie wjechać.
Tylko żeby na to wpaść trzeba myśleć, a nie mieć ekoterror we łbie.
Zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Usprawiedliwiasz przekraczanie prędkości (czyli ewidentne wykroczenie, za które należy się mandat + punkty karne) przykładem, który dotyczy przeciętnego kierowcę góra kilka razy dziennie (wyjazd z drogi podporządkowanej bez sygnalizacji na drogę o dużym natężeniu ruchu).
Mógłbym się z Tobą zgodzić, gdybyś napisał 50, a reszta np 40. Tak byłoby w zgodzie z przepisami. Ale Ty nawołujesz do anarchii w ruchu drogowym (niech każdy jeździ sobie jak mu się wydaje, że będzie lepiej) oraz wydaje mi się, że w całej tej Twojej teorii chodzi wyłącznie o usprawiedliwienie dla przekraczania prędkości.
Dla wielu z komentujących, to co napisałeś jest za mądre i niezrozumiałe – do czasu, aż się im niestanie nieszczęście w postaci przebiegającego przez drogę drzewa, czy nie tu zamontowanego przepustu drogowego.