07/06/2026
690 680 960

Terytorialsi kontynuują operację Silne Wsparcie (zdjęcia)

Już od piętnastu miesięcy żołnierze 2 Lubelskiej Brygady OT wspierają Straż Graniczną w zabezpieczeniu wschodniej granicy z Białorusią. Jednym z elementów prowadzonej przez terytorialsów operacji „Silne Wsparcie” są patrole konne w trudnych warunkach terenowych nad Bugiem.

Mimo wielu przedsięwzięć szkoleniowych żołnierze 2 Lubelskiej Brygady OT cały czas kontynuują operację pk. „Silne Wsparcie”, której celem jest wsparcie funkcjonariuszy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w zapewnieniu bezpieczeństwa naszej wschodniej granicy.

W ramach operacji „Silne Wsparcie” terytorialsi realizują szereg zadań w terenie, na wodzie i w powietrzu. Wspólnie z pogranicznikami, każdej doby w strefie przygranicznej tj. w pasie o długości 171 km, prowadzone są patrole piesze i kołowe. Wsparcie z powietrza w postaci lotów rozpoznawczych bezaałogowców FlyEye zapewnia Grupa Rozpoznania Obrazowego 2 LBOT. Z kolei na rzece Bug prowadzone są wspólne patrole wodne – terytorialsi wydzielają łodzie saperskie oraz wyszkolonych do tego zadania sterników.

Kolejnym obszarem działań lubelskich terytorialsów w ramach operacji pk. „Silne Wsparcie” są patrole konne. Po raz pierwszy wykorzystano je w październiku 2021 r. do patrolowania podmokłych i trudnodostępnych terenów nad Bugiem. Główne atuty, które zdecydowały o wykorzystaniu koni do realizacji patroli to doskonała mobilność w trudnym terenie, możliwość transportu dodatkowego wyposażenia, szybkość przemieszczania się, duży zasięg działania, głębokość obserwacji oraz błyskawiczna reakcja na zagrożenie. Dzięki patrolom konnym żołnierze 2 LBOT mogą jeszcze efektywniej wspierać Straż Graniczną w zabezpieczaniu terenów przygranicznych.

Przypomnijmy, żołnierze WOT po decyzji ministra obrony narodowej, 3 września 2021 roku weszli do działań wsparcia Straży Granicznej na terenie objętym stanem wyjątkowym. Celem rozpoczętej wtedy operacji „Silne Wsparcie” było wzmocnienie odporności mieszkańców regionu przygranicznego na zagrożenia o charakterze hybrydowym. W kulminacyjnym momencie w ochronę naszej granicy (na Podlasiu i Lubelszczyźnie) zaangażowanych było blisko 2 000 terytorialsów.

(fot. LBOT)

21 komentarzy

  1. Dziadek ze "slamsowa"
    Ocena: 0

    Tak mi sie widzi, że za pieniądze, które biorą, jakiejś specjalnej łaski nie robią, że w ogóle coś robią.

  2. Niech wezmą parasole i chronią przed rakietami tereny przygraniczne bo MON nie potrafi

    • Kup sobie hełm i siedź w schronie obsrańcu

      • powiedz to rodzinom zabitych [***] propisowy , ten incydent dobitnie pokazał co jest chronione a co nie . Jeśli tego nie rozumiesz pa ło to zawrzyj japę i się nie odzywaj

        • Pan cieć z Miasta Inspiracji (wprzódy: Lublin)
          Ocena: 0

          kkk – od mówienia rodzinom, że im przykro bo ich synów, braci, mężów czy kochanków (niepotrzebne skreślić)
          bo zabili ich „bracia”, są nasi wybrańcy Narodu, a nie taki „Oi”.

    • Ocena: 0

      Już oczami wyobraźni widzę, jak na Twój apel, minister Obrony Narodowej, osobiście chwyta parasolkę i jedzie
      (z obowiązkową obstawą) błądzić wzdłuż granicy, chcąc chronić Naród przed bratnimi rakietami.

      • Pan cieć z Miasta Inspiracji (wprzódy: Lublin)
        Ocena: 0

        Myślę, że nie tylko pan minster MON, ale i nikt inny nie może parasolką chronić Polski przed „bratnimi” rakietami, czy dronami (z papierosami).
        Takimi nieodpowiedzialnymi zachciankami mógłby obrazić samego prezydenta Żłenskiego !!!

  3. Wicia wierzchem jedzie!

  4. Pan cieć z Miasta Inspiracji (wprzódy: Lublin)
    Ocena: 0

    To, że terytorialsi kontynuują operację Silne Wsparcie, to nie żadna sensacja, przecież między innymi i do tego ich powołano.
    A podobnież nawet im się płaci !!!

  5. Niezła ustawka , nawet koń pozuje do zdjęć.

  6. Tylko konia szkoda, bo musi głąba dźwigać 🙁

  7. Silne zaparcia chyba