09/06/2026
690 680 960

Ten samolot jest historią. Walczą, aby wciąż mógł latać, maszynie grozi zesłanie do muzeum (zdjęcia)

Pomimo swojego wieku samolot ma bardzo niewielki przebieg i jest w doskonałym stanie technicznym. Jak wyjaśniają mechanicy, spokojnie może on latać przez kolejne czterdzieści lat. Jest jednak poważny problem, z którym Aeroklub nie jest w stanie sobie samodzielnie poradzić.

Należący do Aeroklubu Świdnik samolot Antonov 2 o znakach rejestracyjnych SP-KSA jest jedną z ostatnich aktywnie użytkowanych tego typu maszyn w Polsce. Do tego absolutnie wyjątkową, czy też jak podkreślają członkowie aeroklubu, wprost bezcenną. Wszystko dlatego, że samolot ten posiada niezwykłą historię.

Na pokładzie gościł największe gwiazdy polskiej muzyki m.in. zespoły Bajm, Budka Suflera, Brathanki czy też Wilki, do tego astronautów oraz laureatki konkursów Miss Świata. Za jego sterami siedział Prymas Józef Glemp, brano w nim nawet ślub. Maszyna odwiedziła wiele krajów Europy, dostarczano nią pomoc dla powodzian zarówno w naszym kraju jak też w Czechach.

Antek przez wiele lat latał w barwach zespołu Bajm, trafił też na okładkę płyty „Chcę inaczej”. Zagrał również w wielu filmach, ostatnio w 2019 roku w najnowszej produkcji Jacka Bromskiego. Niejednokrotnie uświetniał też swoją obecnością pokazy lotnicze. Można go było podziwiać w Poznaniu, Gdyni, Dęblinie, Stalowej Woli, Roskilde Vamtrup, Odense i wielu innych. Latano nim od Aleksandrii do Kopenhagi. Do tego kilkuset pilotów zdobywało w nim swoje pierwsze doświadczenia w lataniu.

Antonov ten został wyprodukowany w 1986 roku w WSK Mielec jako jeden z ostatnich egzemplarzy tego typu. Wówczas w świdnickim aeroklubie spłonął An-2 wykorzystywany do szkolenia spadochroniarzy. Dlatego też zapadła decyzja o zakupie nowego. Tak też maszyna trafiła do naszego regionu. Pomimo tak bogatej historii, samolot ma bardzo niewielki przebieg, do generalnego remontu pozostało mu do wylatania aż 1 300 godzin. Do tego jest w doskonałym stanie technicznym. Jak wyjaśniają mechanicy, spokojnie może on latać przez kolejne czterdzieści lat.

Pojawił się jednak bardzo duży problem. Chodzi o konieczność wymiany płóciennego poszycia samolotu. W tym przypadku resurs nie jest liczony od zużycia czy też wylatanych godzin, lecz wraz z upływającym czasem. Jest to bardzo kosztowna inwestycja, na którą w obecnych trudnych czasach aeroklubu po prostu nie stać. Jak obliczono, nowe szaty maszyny, wraz z niezbędną wymianą szyb oraz przewodów w skrzydłach a także malowaniem, będą kosztowały 150 tys. złotych.

Dlatego też Aeroklub Świdnik zorganizował zbiórkę funduszy na ten cel. Liczy na wsparcie zarówno sympatyków lotnictwa, byłych członków, pilotów i spadochroniarzy, lecz nie tylko. Do tego dochodzą również osoby, które miały okazję lecieć tą maszyną, a także wszyscy, którzy mogą wesprzeć ten szczytny cel. Jeżeli bowiem nie uda się w porę wymienić poszycia, maszyna będzie mogła jedynie trafić do muzeum. Takie bowiem są przepisy, w których ze względów bezpieczeństwa, nie ma żadnych ustępstw.

Jednocześnie Dyrektor Aeroklubu Świdnik Krzysztof Janusz złożył zobowiązanie, że dla 12 najbardziej hojnych darczyńców Aeroklub w ramach podziękowania zorganizuje wycieczkę tym samolotem ze Świdnika do Arłamowa. Nie zabraknie też przelotu widokowego nad Bieszczadami oraz uroczystego obiadu w Arłamowie. Odbędzie się to w lecie, w terminie uzgodnionym z darczyńcami.

(fot. Aeroklub Świdnik)

21 komentarzy

  1. Pod Lublinem jest dobry tapicer, mówi że takie poszycie wymieni na nowe za ok. 30 tys. więc skąd takie ceny ??? Z tego co mi sąsiad mówił to jak ksionc nim latał to i gwarancja będzie dożywotnia.

  2. Trzeba było za promocję pobierać odpowiednie sumy , samolot pewnie zarabiał na siebie , Vipy się lansowali , a remont to źebranie i proszenie o kasę , nie pamiętam źebym jego widział na niebie , więc nie zamierzam wpłacać opłaty widokowej na niebie. Dla mnie 150 000 tyś. to ogrom kasy , dla klubu to drobne kieszonkowe. Jak korzystać to tylko garstaka , jak remontować to wszystcy, tak rozumiem apel??

    • Widocznie Bromski słabo zapłacił za ten udział w filmie…
      P.S. Kolumbijczycy z ogromną chęcią okrągłą sumkę zapłacą za ten samolot. Tam są niezwykle popularne… I problemy z kasą aeroklubu się skończą (na chwilę).

  3. Ocena: 0

    Bajm powinien przysponsożyć.

  4. Zaraz, zaraz… To ten Antek nie zapracował na siebie? Czy takie, na przykład, szkolenia spadochronowe zwiadowców z Hrubieszowa prowadzone są za darmo? Może wojsko się dołoży?

  5. Za czasów Janusza Kasperka to był aeroklub. Wspaniałe pokazy były organizowane. W okresie letnim prawie codziennie można było oglądać akrobacje, szybowce. Działo się. A teraz …

    • Za czasów Kasperka to był aeroklub robotniczy i WSK lała tam paliwo i pieniądze szerokim strumieniem. Niektórzy nadal nie zauważyli, że czasy się zmieniły. Szybowce już wystawione na sprzedaż. Niedługo będą latawcami latali.

  6. Po co remontować raz, że stary dwa, że niech się dokładają ci co korzystali. Już się nie raz na remont czegoś dokładałem co nic wspólnego nie miałem czy hatytatywnie pomagałem odbudować coś to potem musiałem płacić 100% za bilet albo nawet zdjęcia za darmo nie dali zrobić. Do muzeum i kropka.

    • Do muzeum ma jeszcze czas, a śmiało może w stanie lotnym doczekać stulecia wprowadzenia tego typu do produkcji. Dać do przepłótnienia i latać. I zarabiać.

      • Wiadomo lepsze by było żeby latał i zarabia ale widzisz oni chcą kasę od nas na remont inaczej żebrzą a ci co korzystają dołożyć jakoś się nie kwapią więc lepiej oddać do muzeum razem z pamiątkowymi zdjęciami ładnie wyeksponować i niech zarabia muzeum i ludzie niech go z bliska oglądają.

  7. Tak, tez jestem tego zdania. Jak jest juz leciwy to niech stoi w muzem niz miałby po remoncie spasc z nieba czego nie życze.

  8. Ocena: 0

    Niech Bajm i Budka zrobi koncert jak już będzie można-cała kasa z biletów na remont Antka.

  9. To Glemp miał licencję pilota??

  10. to na Rydzka mają a na legendy juz nie ?