Te pojazdy komunikacji miejskiej przyjadą z opóźnieniem. Wszystko przez zablokowaną pętlę autobusową (zdjęcia)
09:50 19-12-2022 | Autor: redakcja
Od godzin porannych dwie linie – nr 20 i 29 – mają opóźnienia w kursowaniu, ponieważ w rejonie pętli przy ul. Herberta kierowcy pojazdów komunikacji miejskiej natrafili na utrudnienia związane z zaparkowanymi tam pojazdami.
– Kierowcy pozostawili swoje pojazdy uniemożliwiając przejazd autobusom przegubowym. Straż miejska nie może nic zrobić z uwagi na drogę wewnętrzną, jaka prawdopodobnie tutaj występuje. Kierowco myśl gdzie parkujesz – napisał do nas Czytelnik.
Faktycznie na miejscu interweniowali strażnicy miejscy, zaś na przesłanych do nas zdjęciach widać pojazdy zaparkowane w rejonie pętli w sposób uniemożliwiający przejazd kierowcom pojazdów komunikacji miejskiej.
– Informujemy, że z uwagi na zablokowanie przez nieprawidłowo zaparkowany prywatny samochód osobowy pętli przy ulicy Herberta, możliwe są opóźnienia linii nr 20 i 29 – poinformował rano Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie.
Jak nam przekazano, problem z parkowaniem w tym miejscu trwa od długiego już czasu. Jak na razie nikt nie kwapi się do tego, aby uporządkować w tym miejscu kwestię parkowania. To nie pierwsza sytuacja, w której kierowcy pojazdów komunikacji miejskiej mają problemy z pokonaniem tej pętli.




(fot. nadesłane Dawid)
no tak, bo jakby przeholować kilka osobówek kilka metrów dalej, to by wielkie przestępstwo było
lepiej w ogóle nie wyjechać autobusami
problem na światówą skalę, doprawdy
Najlepiej przeholować tam, gdzie jeździ 20, czyli do Jastkowa.
Aneto, ty wiesz jaki wrzask by się podniósł, jakby tak podczas tego przeholowywania ktoś zadrapał, albo nie daj Boże, zagiął karoserię jednego czy drugiego złoma ?!
Typowe objawy gimbazy – straż miejska i Policja do dzieła !!
OT na ćwiczeniach?
Dokładnie, bali się ruszyć, żeby nie było wrzasku z jednostki, bo się powiat zjechał bawić w wojsko, nie wyszło im w zabawę w strażaków, to próbują inaczej.
Niech Miasto inspiracji dopilnuje wykonywania przepisu, które samo se wymyśliło: „Jeśli właściciele, zarządcy, użytkownicy, administratorzy tego nie dopilnują, mogą spodziewać się mandatu lub nawet liczyć się z zamknięciem obiektu”.
A jak… prywaciarzy można straszyć, a wyegzekwować od siebie to już nie łaska, czy dyshonor jaki ?
Zgadzam się, miejskie obiekty są niepoodśnieżane, i nikt ich nie zaczepia, a prywatne posesje prześladuje SM.
To tak jak z powodowaniem smogu poprzez palenie w tzw. kopciuchach, czym popadnie.
U nas Straż Miejska, Policja z mandatami, a Putin w Ukrainie pali czym i co popadnie i nikt mu marnego mandatu nie wystawi.
Co ciekawsze: na smog tam nie narzekają, ino że „prundu ni majom”, że im sie chałupy wywracają…
Z tego co widzę, to nie samochody uniemożliwiają przejazd tylko zalegający śnieg. Jakby nie śnieg to by tam bez problemu się wyciągnął do przodu i przejechał.
Dokładnie, problemem jest nie ośnieżona pętla, a nie stojące samochody. Najlepiej napuścić na kierowców pismaków- – bo najtaniej, zamiast wysłac ekipę do odśnieżenia. Cały Lublin to jedna wielka porażka
*nieodśnieżona
ośnieżona!!!
Miasto powinno się za to zabrać. Postawić zakazy parkowania i zakaz wjazdu z wyjątkiem MPK, służb i autom do dojazdu do garaży. Auta zapewne wojskowych z jednostki po drugiej stronie ulicy. Jednostka ma duży teren – niech umożliwia swoim wjazd na jednostkę – nich sobie tam parkują a nie wszystko pozastawiane i rozjeżdżone. Dziki parking kolejny na terenach zielonych przy jednostce od strony Smoluchowskiego. Rozjeżdżone, zaorane – jeden wielki syf.
Może w końcu ktoś się za to weźmie?
Dramat poszukajcie wlascicieli wśród najbliższej firmy czyli panowie w moro
Co tu wymagać myślenia od komandosów Macieriewicza . Może teraz UM znajdzie chociaż z jeden znak zakazu postoju gdzieś w magazynie , bo wiemy że znaki są drogie a budżet miasta ograniczony . Komandosom zrobić parking w okolicy . Jest na ten cel multum działek .
Czytajcie ze zrozumieniem, „Straż miejska nie może nic zrobić z uwagi na drogę wewnętrzną, jaka prawdopodobnie tutaj występuje.” czyli droga jest prywatna a miasto korzysta z niej po uprzejmości. Może warto by łysy dzieciorób i jego banda myślących inaczej urzędników dogadała się z właścicielem co do zasad korzystania z jego terenu. Podejrzewam, że tam pługopiaskarki nie jeżdżą bo teren prywatny i miasto nie będzie prywatnemu odśnieżać, niech sam macha łopatą! ***** *** i po!
A tak na marginesie staż miejska nie wie gdzie jest teren miasta a gdzie prywatny!
Doskonale wiedzą, ale jakby chcieli wyegzekwować to czym „miasto” straszy swoich obywateli, to okazałoby się, że obiekt trzeba zamknąć, albo „miastu” wystawić mandat.
Przypominam: „Jeśli właściciele, zarządcy, użytkownicy, administratorzy tego nie dopilnują, mogą spodziewać się mandatu lub nawet liczyć się z zamknięciem obiektu”.