Tarcze hamulcowe jak „kartka papieru”. Kierowca seata ukarany za fatalny stan techniczny pojazdu
14:32 25-08-2025 | Autor: redakcja
Dziś około południa policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie prowadzili patrol na terenie miasta. Mundurowi zwrócili uwagę na seata, którego stan techniczny i niesprawne oświetlenie wzbudziły podejrzenia.
Kierujący natychmiast został zatrzymany do kontroli drogowej. W trakcie czynności policjanci stwierdzili szereg nieprawidłowości w pojeździe. Samochód miał całkowicie zużyte tarcze i klocki hamulcowe, brakowało w nim katalizatora, bieżnik w oponach był znacznie zużyty, a oświetlenie nie spełniało wymogów przepisów. Zdaniem funkcjonariuszy pojazd praktycznie nie posiadał sprawnych hamulców, co stwarzało realne zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
W związku z wykrytymi nieprawidłowościami policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu, wydali kierującemu zakaz dalszej jazdy i nałożyli mandat karny w kwocie 1500 złotych. Auto musiało zostać odholowane z miejsca kontroli na lawecie.
najgorsze jest to, że ktoś ten złom dopuścił do jazdy podbijając przegląd techniczny
Ale najważniejsze, że lampy przyciemnione i naklejka nocnej jazdy XD
PS. Kto podbił temu przegląd? Przecież to musiało zająć dłużej niż rok, żeby tak zjechać tarcze i klocki
Na czas przeglądu założył nówki, a do „driftów” pod tesco redkuje masę.
Nie znasz możliwość młodzieży w ekstremalnej eksploatacji aut. Klocek nie wypadł, tłoczki całe, płyn nie wycieka czyli gumki się nie stopiły.
Nie spotkałem się, żeby diagnosta patrzył mi na tarcze i klocki
Na wiejską naklejkę „KUPrA” to stać Brajanusza.
Na samochód stać ale na naprawy części eksploatacyjne już nie
Ty o koszcie naprawy piszesz kiedy ludzi mających po kilka samochodów często na parking nie stać.
Czy Pan że stacji diagnostycznej już stoi w kolejce w urzędzie pracy?
Tak się kończy oszczędzanie na aucie
Typowy Leon…
Tarcze i klocki kosztują niewiele ale trzeba chcieć je zmienić.
Poznaję pajaca po naklejce.
Niezły idiota na drodze.
Nawet mam go chyba gdzieś na zrzucie z rejestratora..
Rozumiem że ostatni przegląd okresowy przeszedł „bez uwag”…