Taką Wisłę można oglądać dość rzadko. Niebawem wszystko znacznie się zmieni (zdjęcia)
20:00 08-07-2025 | Autor: redakcja
W ostatnim czasie w całym kraju głośno jest na temat niskich stanów wód w rzekach. Szczególnie widoczne jest to w tych największych, jak np. Wisła. Na warszawskiej stacji Bulwary poziom wody spadł do zaledwie 15 cm, co jest najniższym poziomem zanotowanym w tym miejscu od 1951 r., a więc początku prowadzenia pomiarów.
W naszym regionie na Wiśle w Puławach wodowskaz pokazuje obecnie 78 cm, a do ustanowienia rekordu brakuje tylko 5 cm. Z kolei Bug w Dorohusku ma jedynie 40 cm. Dla porównania stan ostrzegawczy wynosi 290 cm a alarmowy 430 cm.
Niski stan Wisły sprawił, że na rzece pojawiły się liczne piaszczyste łachy. Jest to nic innego, jak odkryte dno. Choć jest ono niezwykle malownicze i kusi wiele osób, to jednak należy pamiętać, iż są to bardzo zdradliwe miejsca, a wchodzenie na nie stanowi ogromną nieodpowiedzialność.
Jak zaznaczają ratownicy, zdarza się, że pod warstwą piachu potrafią znajdować się wypłukane przez wodę przestrzenie. Wówczas można ugrzęznąć lub zapaść się, a nawet zostać przysypanym. W takich sytuacjach szanse na ratunek są niewielkie.
W najbliższych dniach wody w rzekach ma jednak znacząco przybywać. Z prognoz meteorologów wynika, iż wystąpią intensywne opady deszczu, którego miejscami może spaść nawet do 130 mm. W związku z tym obowiązuje ostrzeżenie hydrologiczne. Spodziewane są gwałtowne wzrosty stanów wód, szczególnie w Bugu i Wieprzu.
Galeria zdjęć
Tak wygląda Wisła za rządów wód Polskich.
Pospuszczali by ze zbiorników retencyjnych to by rzeki odżyły ale nie mogą bo oligarchowie mają nad nimi turystykę całoroczną i zbiorniki muszą być dopchane po koronę…
Wyjątkowo zimny czerwiec i gwałtowne fronty burzowe wytrąciły „ekologów” z histerii o ociepleniu klimatu. To nazywa się „kubeł zimnej wody na głowę”. A zbiorniki retencyjne w południowej Polsce jak na złość pełne wody.
Hahaah ciągłe potyczki o poprawną pisownię. Polak uwielbia przepisy, zaczynając od zasad pisowni. Czepia się jak ktoś literówkę walnie. A później się dziwi że w urzędzie nic załatwić nie idzie bo przepis niejasny. Zluzujcie trochę!
Podziwiam cierpliwość Redakcji. 🙂
„Spodziewane są gwałtowne wzrosty stanów wód, szczególnie w Bugu i Wieprzu.”
Wieprza, Wieprza, a nie „Wieprzu”…
Zdanie: „Spodziewane są gwałtowne wzrosty stanów wód, szczególnie w Bugu i Wieprzu” jest poprawne językowo i stylistycznie.
Także radzimy odświeżyć nieco zasady j. polskiego przez szanownego komentującego…
Dlaczego nie „Wieprza”?
Czasownik „w” wymaga użycia miejscownika, a rzeczownik „Wieprz” (nazwa rzeki) ma w miejscowniku formę „Wieprzu” – tak samo jak „Bug” → w Bugu.
Porównanie:
kto? co? – Wieprz (mianownik)
kogo? czego? – Wieprza (dopełniacz – np. „kolor Wieprza”)
komu? czemu? – Wieprzowi (celownik)
kogo? co? – Wieprz (biernik)
z kim? z czym? – z Wieprzem (narzędnik)
o kim? o czym? / gdzie? – w Wieprzu (miejscownik)
Osoba twierdząca, że powinno być „Wieprza” zamiast „Wieprzu” – nie ma racji, jeśli chodzi o konstrukcję z przyimkiem „w”, która wymaga miejscownika.
Mało wody w rzekach bo ideologia klimatyczna UE do tego doprowadziła. Koryta rzek nieregulowane. Brak melioracji. gdzie woda rowami spływała do rzek a na łąkach rosła trawa i krowy się pasły. teraz same bagna i nieużytki.
Ot beznadzieja zielonego ładu i głupota ” fachowców”.