07/06/2026
690 680 960

Szedł na dyskotekę, wpadł w bagno. Nocna akcja poszukiwawcza 54-latka

Włodawscy policjanci poszukiwali minionej nocy 54-latka, który wpadł w bagno. Mężczyzna ugrzązł na podmokłym terenie w trakcie spaceru do pobliskiej dyskoteki. Konieczna była pomoc strażaków.

Minionej nocy po godzinie 1 dyżurny włodawskiej komendy odebrał telefon od 54-letniego mężczyzny. Poinformował on, że znajduje się na podmokłym, bagnistym terenie i nie może dalej iść, a jego telefon zaraz się rozładuje. Dodał, że przebywa w rejonie ujścia lokalnej rzeki do Jeziora Glinki.

Na miejsce natychmiast zostały skierowane patrole policji oraz strażacy. Policjanci w pewnym momencie zauważyli znaki świetlne, które wysyłane były latarką. To doprowadziło ich do zaginionego. Z uwagi na uksztaltowanie terenu i podmokły teren w działaniach pomagali strażacy z Włodawy, którzy wyciągnęli przemoczonego mężczyznę z bagna.

Mężczyzna przekazał, że jest wędkarzem i przyjechał na pole biwakowe przy Jeziorze Glinki. Kiedy obudził się w nocy usłyszał odgłosy z dyskoteki. Myśląc, że lokal znajduje się w niewielkiej odległości, poszedł w jego kierunku nie mówiąc nikomu gdzie się udaje. Na szczęście mężczyzna nie wymagał pomocy medycznej.

(fot. pixabay.com)

20 komentarzy

  1. szukał wrażeń to znalazł

    • Ocena: 0

      Pewnie popil i dostal chcicy. Rusałki szukał. Grabcia mu nie wystarcza? Dobrze mu tak. Nie wolno chodzic na lewizny.

  2. A to kocur, 54 lata i na dyskotekę przez bagno. Wnuki bawić!!!

  3. Ja pierd…. gdzie łone te dyskotjeke majo ?

  4. Ocena: 0

    54 letni amant. Na dyskotekę się wybrał. Na bal dziadersów a nie na dyskotekę.

  5. Ocena: 0

    54latek powinien chyba chodzić na jakieś potańcówki, a nie do dyskoteki.

  6. O ooo i tu widać Polską zacofaną mentalność 54 lata to do trumny. Co za ludzie co za kraj. Aż wstyd narzucać tak zacofane i subiektywne poglądy,.

  7. Ocena: 0

    a mówią że susza !!! Pewnie jego suszyło

  8. smółka gomułka
    Ocena: 0

    Coś pięknego – pamiętam jak wraz z kolegami wracaliśmy z wiejskiej potańcówki na piechotę 60 km, po drodze każdy zdążył wytrzeźwieć albo znów być pijany, po drodze wpi**** + wpier**** i ostatni etap to była właśnie droga przez bagno – wielu z nas dało radę ponieważ pamiętamy jak dziadek mieszkał w ziemiance. Na szczęście nie było zimy więc można było spokojnie rozkopać wejście. Na dyskotece było słychać biały szum i białe rosy ale dziewczyny zostały na solidnym gruncie a ja wraz z kolegami siedzimy na ławce pod chałupą. Pozdrawiamy

  9. Ta, bo 50lat to aby przykryć się wiekiem od trumny i czekać na koniec. Aby zagorzałych „śfientych” nie urazić, to artykuł powinien mieć tytuł – „Szedł do kościoła, wpadł w bagno. Nocna akcja poszukiwawcza 54-latka”

    • Ocena: 0

      Dwóch smakoszy rozmawia:: ty masz 100, ja mam 100 to chodźmy do „kościoła”. Pijacki kawal z lat 70 tych.

  10. Mieszkałem 10 lat we Włoszech tam się bawią wszyscy beż różnic wiekowych i lepiej się bawią niż u nas. U nas zacofanie i dzicz . Niby ludzie jeżdżą po świecie ale mentalność dzikusa w genach wschodnich nie zaniknie.