Sygnał od Czytelnika. Zdewastowane ławki i nagabywanie o pieniądze w Ogrodzie Saskim (zdjęcia)
08:42 06-08-2021 | Autor: redakcja
Od naszego Czytelnika otrzymaliśmy dość emocjonalnego maila na temat tego, co dzieje się w Ogrodzie Saskim. Trudno dziwić się emocjom, patrząc na przesłane zdjęcia.
– Spacerowałem dziś z rodziną po Ogrodzie Saskim w centrum Lublina i to, co udało się zaobserwować będąc tu dzisiaj dwukrotnie na ponad 1,5 godzinnych spacerach z dziećmi, to brak jakiegokolwiek patrolu służb mundurowych. Drewniane, białe ławki w coraz gorszym stanie, nasuwa się na myśl słynne zdane, które można dopasować w tych okolicznościach „spieszmy się posiedzieć, tak szybko odchodzą”. Monitoring…Chyba tylko atrapy kamer, albo zakamienione kopułki przez które nic nie widać. Po godz. 17-ej parka niechętnych do pracy 50+ nagabuje z ławki w pobliżu wejścia głównego Lipowa/Racławickie o „datki”, po jakimś czasie jegomość wstaje z ławki i robi sobie zarobkowy objazd po ławkach z młodzieżą, na których 14,15,16-latki wysupłują z kieszonkowego od rodziców stypendium na browca dla nieroba. Szlag człowieka trafia. Biały dzień, centrum miasta inspiracji. Czy naprawdę nie da się spośród 2 istniejących w mieście służb, zorganizować regularnych patroli? – opisuje to co zastał na miejscu pan Arek.
Zwróciliśmy się do Miasta Lublin z zapytaniem, dlaczego dochodzi do takich sytuacji, pomimo tego, że w Ogrodzie Saskim jest wiele kamer miejskiego monitoringu.
– Obecnie realizowana jest umowa na dostarczenie i montaż nowych ławek na terenie Ogrodu Saskiego z terminem wykonania do końca września. Zniszczenie ławek w dniu 4 sierpnia zostało zauważone przez operatora monitoringu, który poinformował o tym straż miejską. Uszkodzone ławki zabezpieczono, a informację na ten temat przekazano firmie, która zgodnie z zapisami umowy na kompleksową konserwację zieleni komunalnej zlokalizowanej poza pasem drogowym w rejonie V, ma za zadanie naprawę obiektu małej architektury, a jeśli nie jest to możliwe – jego utylizację. Obecnie na całym terenie Ogrodu Saskiego zainstalowanych jest 19 kamer obrotowych. Operatorzy pełniący dyżury w Centrum Monitoringu Wizyjnego regularnie przez całą dobę monitorują teren Ogrodu Saskiego. Wszystkie zaistniałe sytuacje naruszające publiczny ład i porządek zgłaszane są do odpowiednich służb, czyli Straży Miejskiej oraz Komendy Miejskiej Policji, które podejmują odpowiednie czynności w tym zakresie – wyjaśnia Monika Głazik z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.
Jeżeli chodzi o zbieranie datków i nagabywanie o pieniądze, w takich przypadkach mogą interweniować funkcjonariusze straży miejskiej.
– Straż Miejska może interweniować jedynie w przypadku, gdy ktoś w sposób natarczywy domaga się pieniędzy lub żebrze mając środki egzystencji lub będąc zdolny do pracy. Nie bez znaczenia są w tym zakresie działania samych mieszkańców i brak przyzwolenia na takie sytuacje. Pomoc do osób potrzebujących powinna trafiać przede wszystkim za pośrednictwem Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie lub organizacji charytatywnych działających w sferze pomocy społecznej – wyjaśnia Monika Głazik.


(fot. nadesłane Arek)
Pincetplusy w akcji.
Ci 50+ jak mają dzieci, to już raczej odchowane, więc 500+ na oczy nie widzieli.
Ale ubawiła mnie odpowiedź Miasta, streszczam: „wszystko zgodnie z zasadami, jak się nie podoba to won!”. A szkoda, bo to pięknie odrestaurowany ogród i nie można go oddać w ręce koneserów piwka pod chmurką.
to ja zapytam od siebie – czy czytelnik nie wie gdzie się takie żale wylewa? dzwoni się na straż miejską, czy do gazety?
Gazety szybciej zareagują niż straż miejska.
Straż miejska olewa temat. To dobrze zrobił czytelnik, że przekazał informację dalej. Do skutku.
Przy mnie nie panująca nad sobą nastolatka w towarzytwie kilku osób roztrzaskała butelki o płytki chodnikowe przy pomniku (tam b. często przesiadują i imprezują młodociani). Był tel do SM, owszem przyjechali ale nawet nie wysiedli z samochodu młodzięż uciekła, nie zostali spisani więc dla nich to bardziej zabawa w interwencję, Przesiadują w tym i w innych miejscach dalej zwłaszcza póznym popołudniem i wieczorem, imprezujac, uprzykrzając pobyt w parku innym, powodując halas (a nie tego oczekujemy w parku), pozostawiając po sobie butelki, puszki i inne śmieci. Wg mnie tam powinien być patrol SM/Policji na stałe, patrol pieszy i w cywilnych ubraniach.
Kilka dni temu przed sklepem „Biedronka” na ul. Morwowej, podszedł do mnie dość młody lump i zionął zapachem niestrawionego alkoholu: „Kerowniku, weź pan pomóż, dwa dni nic nie jadłem”, trzeba było widzieć jego szczery uśmiech, jak usłyszał: „Ja też lubię piwo”, potem przeprosił i podszedł do, powiedzmy, że pani.
Dzis sluby tam będą po artykule a od jutra znoeu cisza bedzie
Jaki gospodarz takie poporządki
Oby łysy nie wyciął parku i bloku tam nie postawił
Fakt dobry rząd mamy
Miliony poszły w monitoring nie tylko w tym parku. Jakość kamer jest fatalna. Reasumując w odpowiedzi uzyskanej można sobie przetłumaczyć…nic z tym nie zrobimy. Coś robimy, ale nie przyniesie to zamierzonego skutku.
Ci co nagabywali o datki nie znikną,bo są wszedzie ,nawet u mnie na wsi
Zgadzam się z Tobą 100%
Zamiast regularnych patroli lepiej wysyłać patrole nieregularne, nieumundurowane. Szybko by wyłapano tych „natarczywie domagających się”.
Najlepiej patrole ucharakteryzowane na patole
słońce Peru popociągnie platfusów na dno dna