09/06/2026
690 680 960

Sygnał od Czytelnika: „Rzeka ludzi na przejściu dla pieszych, a my stoimy w korku” (zdjęcia)

W Lublinie trwa Carnaval Sztukmistrzów, który ściągnął do centrum miasta tłumy ludzi. Na ul. Królewskiej musieli interweniować policjanci, bo tworzył się korek pojazdów, z powodu dużej liczby pieszych, wchodzących co chwila na przejście w rejonie Bramy Krakowskiej.

72 komentarze

  1. nasze drogi nie sa przystosowane do takich przepisow co wprowadzono
    na zachodzie nie ma przejsc dla pieszych co 50metrow
    jest za duza ilosc przejsc, juz nie chodzi o ten przyklad z ul. Krolewskiej
    niech ktos przejedzie przez miasta powiatowe np Lubartow
    a pieszy nawet nie sprawdza czy kierowca go zauwarzyl, tylko wchodzi na pewniaka
    sam jestem kierowca, pieszym, rowerzysta

  2. P.Prezydencie zatrudnia pan baranów kasę rozpierdzielaja nic nie myślą co roku to samo proste jak pier….nie puścić komunikację 3go maja I Unii zamknąć koło bramy na ten okres na piechotę niech przejdą z Krak.do bramy dla zdrowia czy to takie trudne włączyć myslenie

  3. Chyba przyjdzie zbudować tam sygnalizację na przejściu. Policja drogowa nie kwapi się do takich zadań.

  4. Ocena: 0

    PISLANDIA WITA, święte krowy łażą, a kierowcy muszą stać, DOBRA ZMIANA NOWY ŁAD.
    od początku mówiłem że to durny przepis, ale w pisowskim królestwie nieładu to świetny pomysł.

  5. Ocena: 0

    Sygnalizacja świetlna rozwiąże ten problem

  6. Ocena: 0

    To nie strajk rolników?

  7. Po co tam w ogóle jechać samochodem, każdy normalny omija tą część miasta szerokim łukiem. Pchają się przyjezdni.

  8. Pieszy…!!! Zmora każdego miasta, wlezie wszędzie, nie poczeka – bo nie musi, nie rozejrzy się – bo po cholerę, co to dla niego sygnalizator jak i na czerwonym wejdzie, po ścieżce popierd… jak święta krowa….

  9. Ocena: 0

    To przejście jest naturalnym przedłużeniem pieszego ciągu z Krakowskiego Przedmieścia /deptak/ w stronę Starego Miasta i odwrotnie. Zmieniona nawierzchnia drogi dla ruchu kołowego już w okolicy również wskazuje, że coś jest na rzeczy – nie trzeba być orłem…, i nie chodzi o zmienione przepisy lecz o zdrowy rozsądek i logikę.
    Postawienie tam sygnalizacji było by kompletną bzdurą, ale faktycznie policja mogłaby w okresach natężenia turystycznego pomóc (postawili potem zamiast drogówkę to młodych z interwencji /granatowa furażerka na głowach i duży radiowóz/.
    Co do aut, to na co dzień nie ma tam zatorów i jest to ciąg komunikacyjny bardziej istotny dla komunikacji miejskiej, niż dla prywatnych użytkowników.
    A co do mojej obserwacji w niedzielę, co najmniej kilka z tych aut krążyła tam cyklicznie np terenowe i te z „wyższej półki” – nie wiem czy to snobizm/podryw (panowie w średnim wieku z dużo młodszymi kobietami; czy reklama; czy też wozili turystów… Ale spędziłem w okolicach bramy ok 50 min czekając na „Koziutka” i widziałem co najmniej 25-30 aut cyklicznie krążących.

  10. Tam nie powinno być przejścia, bo nie powinno być ulicy.