Sygnał od Czytelnika. „Problem ze szczurami na placu zabaw”. Spółdzielnia tłumaczy, że monitoruje problem (wideo)
13:54 21-07-2021 | Autor: redakcja
Problem plagi szczurów opisali w mailu do naszej redakcji mieszkańcy ul. Radzyńskiej w Lublinie. Jak tłumaczą, szczury mają gniazda na placu zabaw. Co więcej zwierzęta niczego się nie boją i biegają wśród bawiących się dzieci. Ich rodzice obawiają się ataku i pogryzienia maluchów.
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Spółdzielnię Mieszkaniową Czechów, zarządcę tego terenu. Jak nam przekazano, sytuacja jest stale monitorowana, a gospodarze na swoich terenach rozkładają trutki na gryzonie. Co więcej, zanim na placu zabaw pojawią się dzieci, trutka jest również wkładana do dziur w ziemi, gdzie potencjalnie mogą bytować szczury. Taka czynność powtarzana jest każdego dnia rano.
Spółdzielnia jednocześnie zaznacza, że częściową winę za aktualny stan rzeczy ponoszą niektórzy mieszkańcy dokarmiający ptaki i pozostawiający resztki pożywienia np. w pobliżu wiat śmietnikowych. Sprawia to, że szczury mają łatwy dostęp do pożywienia, mnożą się i przez to ich przybywa. Jak nas zapewniono, spółdzielnia robi wszystko, aby walczyć z gryzoniami. Trutki trafiają również do piwnic oraz komór zsypowych.
Nagrania zostały zarejesrtowane na placu zabaw przy ul. Radzyńskiej 18.
(fot. wideo nadesłane)
Koty w piwnicach też przeszkadzają? a szkoda bo na pewno ograniczyłyby plagę
Do zwalczania szczurów historia pokazała, że służą psy, a w późniejszym okresie pułapki i trutki. A nie koty. Za dużo bajek się naoglądałeś.
Tom i Jerry, tyle że Jerry to była mysz nie szczur.
Dokładnie bullterrier i jack Russell terrier
Zakusy pod zamianę placu zabaw na parking. Gdy się plac zakostkuje, to nawet szczury się wyniosą. Będzie gdzie upchać kilkanaście samochodów więcej.
Spółdzielnia zamiast monitorować sytuacje jak politycy powinna wynajac firme deratyzacyjna
proble z dudy
normalnie sprawa dla reportera.
ciekawe czy „czytelnik”, gdyby miał się podpisać z imienia i nazwiska, równie ochoczo by każdą pierdołę zgłaszał…
DanE, kiedys bylo dożo kotów na Czechowie. Paniusiaom z ochrony zwierzat przeszkadzały.. Zostaly przez nie wylapane i trafiły do schroniska Niech one teraz łapią szczury.
każde stworzenie na tym świecie jest potrzebne no nie zawsze człowiekowi proponuję zamiast monitorować zakupić węże i po problemie bo każdy ma węża w kieszeni
To i tak małe szczurki…
Na osiedlu ,,Skarpa ” to dopiero szczury biegają , nie boją się niczego, łażą po piwnicach, klatkach, a SM Czuby totalnie olewa problem…..
W mieście to wszystko niczyje. Aby się zgłasza jak cośsię zobaczy. Wygodne te miastowe.
Pozamykali zsypy i zrobili otwarte pojemniki. Ptaki i szczury maja wyżerkę…