Sygnał od Czytelniczki. Niespotykana od lat plaga szczurów na os. Wieniawskiego. Administracja wini mieszkańców
09:16 02-07-2019 | Autor: redakcja
Na osiedlu im. H. Wieniawskiego występuje niespotykana od lat plaga szczurów. Nasza Czytelniczka poinformowała nas, że mieszkańcy otrzymali do skrzynek listowych wiadomość od administracji w tej sprawie.
Na ulotce czytamy:
Administracja Osiedla im. H. Wieniawskiego informuje, że od dłuższego czasu w piwnicach budynku występuje niespotykana od lat plaga szczurów. Mimo prowadzonej przez pracowników akcji deratyzacji — wykładanie specjalistycznych środków prace nie przynoszą pożądanego efektu. Przyczyną tego stanu są indywidualne Państwa piwnice, a przede wszystkim nadmierna ilość zbędnych rzeczy. Taki stan stwarza doskonale miejsce bytowania i rozmnażania się. By populację szczurów zlikwidować muszą być bezwzględnie uprzątnięte piwnice oraz zaprzestanie wyrzucania dużych ilości jedzenia do szuflad zsypowych. Dlatego też Administracja osiedla im. H. Wieniawskiego gorąco apeluje do mieszkańców o uprzątnięcie swoich piwnic, pomieszczeń wózkowni oraz innych dodatkowych pomieszczeń. Ponadto apelujemy o ograniczenie wyrzucania resztek jedzenia do szuflad zsypowych.
Jak pisze nasza Czytelniczka, obok bloku stoją kosze do segregowania. Jedni segregują, a inni uważają, że to bezsens, ponieważ i tak przyjeżdża śmieciarka i na raz zabiera wszystkie odpady.
Co więcej w rejonie budynku starsze panie uprawiają m.in. warzywa i owoce. Czytelniczka pyta – Jak w takiej sytuacji walczyć ze szczurami? Kolejnym problemem jest brak śmietników z przeznaczeniem na psie odchody. Ci, którzy zbierają pozostałości po czworonogach wyrzucają je do normalnych śmietników.
W ostatnim czasie dostajemy dużo informacji o niewłaściwym gospodarowaniu odpadami w rejonie lubelskich osiedli, budynków, w których prowadzone są sklepy, a nawet na terenie ogródków działkowych. Niestety, bałagan ten sprzyja powiększaniu się populacji szczurów w mieście.
(fot. nadesłane)
Wszyscy wiedzą w czym problem, ale nie da się go zlikwidować. To ma być społeczeństwo?
duża w tym wina osób z najwyższych pieter bo tam na ostatnim piętrze w zsypie jest wielka, okrągła dziura do której można nawet wrzucić okrągły mały stolik (na niższych pietrach są tylko uchylne drzwiczki z półką na śmieci). Ludzie z najwyższych pieter niechlujnie wlewają tam (do tej nieograniczonej niczym dziury w zsypie), stare zupy, mokre odpady bez zabezpieczenia folią i wrzucają co popadnie. Cały zsyp w dół zalepia się tymi mokrymi odpadami potem jeszcze z niższych pieter ludzie wrzucają bezpośrednio np kurz ze sprzątanej klatki schodowej bez worka do zsypu- i maź na całej długości zsypu gotowa. Cuchnie, robi się smród nie do wytrzymania, nie pomaga otwieranie okien bo muchy i potem nawet dezynfekcja zsypów. Mało kulturalni i nieodpowiedzialni mieszkańcy sami doprowadzają do fetoru na klatkach. Spółdzielnia nie informuje jak należy postępować, choćby w postaci jakiegoś krótkiego ogłoszenia -dużymi literami- aby nie wlewać starej zupy i nie wsypywać kurzu bezpośrednio z szufelki do zsypu…
Ok, to doskonały opis ludzi mieszkających w wieżowcach, gdzie są zsypy. A jak pomóc ludziom mieszkającym w czteropiętrowych blokach, gdzie nie ma zsypów? Mieszkańcy tych bloków wrzucają śmieci do pojemników segregując śmieci. Ja akurat mieszkam w takiej części bloku na 2 piętrze… otworzę okno SMRÓD, otworzę balkon SMRÓD i pełno much….
Plaga jest ze studentami którzy nie segregują śmieci bo nie mają czasu tylko pieprzą na Ffb i innych gównach.
Brudasy a czepiają się Lubartowskiej, u nas przynajmniej nie ma szczurów.
Ależ są na Lubartowskiej szczury- wielkie i tłuste. 😉
na lubartowskiej to pewnie wszystkie szczury już zjedzone
To samo nie mieszkasz ale wiesz najlepiej… Pozazdrościć.
Nara lamusy.
bo tam są co najmniej 2 kebaby 🙂
Powiedział ten co nie mieszka na Lubartowskiej.
Akurat dziś rano na lubartowskiej 22 koło żabki leżał pasnietyy szczur
Gołębi nie widziałeś padniętych? Bo tych więcej u nas niż u was szczurów.
Wniosek taki- śmieci nie segregować, po psie nie sprzątać (odchody psie można wyrzucać do zwykłych koszy, po za tym szczury nie zjadają psich kup ?). A kiligramy chleba i innego jedzenia wyrzuconego dla biednych ptaszków? To nie wpływa na wielkość populacji szczurów?
Główną przyczyną dużej ilości szczurów, są ludzie dokarmiający gołębie (latające szczury) !!! Pomimo prób przemówienia tym ludziom do rozumu nic to nie daje. Ciągłe interwencje w tej sprawie w Administracji nie przynoszą skutku, dotyczy to wszystkich administracji na Czechowie! Zgodnie z rozporządzeniem rady miasta Lublin z 2006 roku na terenie miasta obowiązuje całkowity zakaz dokarmiania zwierząt!!!
Całe szczęście, że są sokoły to może trochę wytępią te „szczury”.
wytruli koty to mają szczury !
A jak wytrują szczury to czego się doczekają?
Kleszczy.
Miastowym trolom nie chce się nic zaradzić , najlepiej leżeć cały dzień i nic nie robić ….próżniaki….
Dlaczego administracja nie zacznie od likwidacji zsypów!
Większość blokowisk ma polikwidowane zsypy a tu smród i masa żarcia dla gryzoni w wieżowcach od wielu lat.
Właśnie odpady „bio” są nakazane do wrzucania do zsypów.
SAMA ADMINISTRACJA JEST WINNA TEJ PLADZE !!!
Zaspawać zsypy i połowa problemu rozwiązana.
po wprowadzeniu „segregacji „śmieci jest ogólny syf , po licznych interwencjach administracje zrobiły chodniczki z miejscami na śmietniki . Zapraszam kierownictwo i Pana prezesa i zarząd na spacerek alejkami przy
Paderewskiego 14 powdychajcie sobie ten smród ze śmietników. Zauważyłam też, że Pani kierownik z administracji z Paderewskiego zmieniła trasę do pracy już nie chodzi koło tego smrodu tylko skręca przez plac zabaw. Obserwuje to od dłuższego czasu wiec nie sadze aby to był przypadek, bo smród jest okropny zwłaszcza teraz kiedy są takie upały