Świdnik: Kto widział wypadek z udziałem motocyklisty?
10:36 14-04-2015 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w sobotę o godzinie 13.00 na zjeździe z Drogi Męczenników Majdanka na drogę krajową nr 12.
– Jak ustalili policjanci świdnickiej drogówki, 26-letni kierowca pojazdu marki Skoda Octavia włączając się do ruchu na krajowej 12, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu motocyklowi, którego kierowca zmuszony do gwałtownego hamowania, nie zdołał uniknąć zderzenia z osobówką i jazdę swą zakończył na przydrożnych barierkach energochłonnych – informuje asp. Magdalena Szczepanowska ze świdnickiej Policji.
Motocyklista z obrażeniami ciała trafił do szpitala w Lublinie.
Jak potwierdził alkomat, obaj kierowcy byli trzeźwi. Policjanci ustalają okoliczności tego zdarzenia i zwracają się do świadków. Ktokolwiek widział ten wypadek proszony jest o kontakt z Policją pod nr tel.: 81 749-42-10 lub 997 (112)
2015-04-14 10:21:45
(fot. Policja Świdnik)
wielu kierowców uważa, że to „mniejszy” powinien uważać, o bardziej ucierpi, dlatego takich sprawców powinno sie karać najsurowiej, nie wspomnę już o mordercach pieszych na przejściach dla nich przeznaczonych, bo to już plaga…
Zgadzam się, chociaż należałoby dodać, że równie wielu uważa, iż jeśli poruszasz się motocyklem, to nie obowiązują cię przepisy ruchu drogowego, a już szczególnie ograniczenia prędkości.
Zaraz się odezwą wszyscy zwolennicy akcji patrz w lusterka… jestem pewien, że motocyklista znacznie przekroczył dopuszczalną w tym miejscu prędkość i tylko to było przyczyną tego zdarzenia drogowego gdyby jechał z przepisową prędkością dał by radę zjechać ewentualnie na lewy pas lub wyhamować.
Rzecz drugorzędna to niedostosowanie umiejętności kierowcy jednośladu do mocy i możliwości motocykla…
ja już pewien taki nie jestem, ale faktycznie niewykluczone, że cisnął „motórem” ponad normę, co ogranicza możliwości reakcji kierowcy samochodu
W tym miejscu jest 60 na każdy ma ponad 100 motocyklisci wiecej
299km/h jechał napewno. przeciez jechał motorem
wolno jechał bo by nie przeżył jak by szybko jechał a to puszkaż nie ustąpił pierwszeństwa a nie wiem kto w mieście nie przekracza 50 km/h
Jakie niedostosowanie umiejętności? Umiejętności akurat miał zajebiste, często jeździł na tor, itd. Wina tego co wymusił, najważniejsze że Damian przeżył. Wracaj do zdrowia 🙂
Prawda jest taka, ze Janusze nie potrafia korzystac z pasow rozpedowych. Na pasie rozpedowym nabieramy predkosci i dokladnie sprawdzamy w lusterkach czy nikomu nie wymusimy. Druga sprawa, ze inni Janusze powinni w miare mozliwosc uciekac na lewy pas widzac z daleka, ze za chwile ktos przed nami bedzie chcial sie wlaczyc do ruchu. No ale w Polsce srednio taka wspolpraca wychodzi bo w naszej mentalnosci na drodze licze sie ja i tylko ja.
Szybciej ku**a zapierniczajcie po Witosa to będzie zdecydowanie mniej wypadków, debile a nie kierowcy. Samego uderzenia nie widziałem ale ci na kiblach zapierniczali nie mało, przez skrzyżowanie śmignęli jak po torze, zaraz jak tylko przejechali przez skrzyżowanie ryk silników ucichnął, tak myślałem że się wyłożył ale nie sprawdzałem tego, miałem swoje sprawy i jak widzę nie tylko ja, świadków to tam było w ch… dużo ale chyba nikt się nie przyznał 😛 Też nie mam zamiaru się włóczyć po komendach, nikt mi nie zapłaci za stracony czas przez jakiegoś kretyna na sedesie.
jesteś w stanie powiedzieć którym jechali pasem lewym czy prawym?
Nie ma dnia bez udziału w wypadku motocyklisty.Wszyscy powinni się zastanowić, motocykliści pomimo że czytają takie informacje nic sobie z tego nie robią.
no nie to że bronie motocyklistów ale sory kur…. motor 60 nie będzie jechał nie jak taki matoł w samochodzie używa lusterek bocznych jako pakiet areodynamiczny to sory moim zdaniem nie nadaje się do jazdy ja zawsze jak zmieniam pas 2 razy spojrzę zanim zmienię pas. H.. w dupsko dla hejterów.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a dlaczego nie bedzie jechał 60 ?
Motocyklistów na drogach jest coraz więcej . Motocykle są wszędzie
Dlatego motocykle tak głośno chodzoł żeby puszkarz ktury nie patrzy w lusterka ich usłyszał
Dobrze że motocyklista przeżył .
Motocyklista jechał 60 km, co z tego że żyje jak i tak bedzie miał niepełnosprawnośc….. jezeli by jechał wiecej została by z niego miazga
on będzie jeździł ale na wózku przy pomocy innych osób.