Świdnik: Potrącił pieszego i uciekł. Sprawca trafił do aresztu
10:36 19-12-2016 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę w miejscowości Janowice w powiecie świdnickim. Trasą ze Świdnika do Łęcznej szedł 38-latek. Mężczyzna poruszał się w kierunku miejsca zamieszkania, jednak tam nie dotarł. Jego ciało zostało zauważone w sobotę rano przez jednego z kierowców. Zwłoki 38-latka znajdowały się w przydrożnym rowie.
Świdniccy policjanci ustalili w niedzielę, że sprawcą śmiertelnego potrącenia pieszego jest 35-letni Michał G. z powiatu świdnickiego. W chwili wypadku kierował on autem marki Citroen Berlingo, a bezpośrednio po zdarzeniu odjechał, nie udzielając pomocy poszkodowanemu.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. O dalszym losie kierowcy zadecyduje Sąd.
35-latkowi za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi nawet do 12 lat pozbawienia wolności.
2016-12-19 10:25:17
(fot. Policja Świdnik)
Policjant z Łęcznej za potrącenie ze skutkiemśmiertelnym i ucieczkę wyszedł po 4 latach. „Zwykły” człowiek raczej posiedzi dłużej
Jak mógł wyjść po 4, jak niedawno minęło 3 lata od wypadku. Dostał 4, wyszedł po 2.
tak czy tak, ten policjant jest jeszcze szują straszną, bo przy całej tragedii jeszcze cynicznie pojechał do mechanika żeby zacierać od razu ślady…
Jakoś nisko rozbity ten samochód. Czyżby ofiara spała na ulicy? maska, szyba, nawet reflektor cały, a ucierpiał tylko zderzak zderzak…
trafił w przechodnia w nogę, resztę zrobiła siła uderzenia
może była to fala uderzeniowa co?
Nie, broń elektromagnetyczna 😉
Zapewne trafił pijak za kółkiem na pijaka na czworakach i ten drugi spotkania nie przeżył. Teraz będzie „szok”, „luki w pamięci” i „pomroczność jasna” przez adwokata wyciągnięta, jako powód oddalenia się z miejsca wypadku.
Moim zdaniem „ktoś”, (ten od setki komentarzy w Siennicy) wie wszystko o zdarzeniu. Tylko dlaczego milczy? Karma go dopadła?
Również zwróciłem na to uwagę, że tylko zderzak rozbity. Jak po uderzeniu w małe zwierzę. Może faktycznie ten człowiek siedział lub leżał na asfalcie, jeśli to na pewno ten samochód. Auto nie wygląda jak po uderzeniu w człowieka będącego w pionie.
„Nawet” do 12 lat? Od dawna powtarzam, że jak chcesz kogoś zabić, to przejedź go samochodem. Jak się sprawy korzystnie ułożą, to wyjdziesz po kilku latach za dobre sprawowanie. Za to samo przy użyciu broni posiedzisz 20 latek, jak nic…
Daj Boże aby kierowca poszedł siedzieć na więcej niż 12 lat
Przynajmniej go złapali a ludzie nie kryli sprawcy.Moi znajomi mają gorzej.W czerw
cu ktoś potrącił śmiertelnie ich syna na DK 19 do tej pory nic nie wiadomo .Nikt nic nie widział….a przecież to tak ruchliwa trasa.
W Urszulinie to samo zginał chłopak na motocyklu co wjechał w niego samochód. Był dzień i nikt nic nie wie. Śledztwo już pewnie umorzone znając życie.
Czy redaktor przeczytał to co napisał przed opublikowaniem? „Na trasie ze Świdnika do Łęcznej poboczem wracał 38-latek.” Z kontekstu nie wynika, iż redaktor słusznie użył okolicznika „wracał”.
Rozumiem pogoń za sensacją, parcie na tempo publikacji przed innym, ale można też położyć nacisk na jakość.
Wypadek – okoliczności, wielka tragedia, dla pokrzywdzonego, a przede wszystkim dla jego rodziny, ale także już w zupełnie innym wymiarze dla sprawcy…
Ale jak można żyć spokojnie z takimi wyrzutami sumienia ,jakim trzeba być perfidnym człowiekiem.
uszkodzenia pojazdy wskazują ze mógł uderzyć leżące ciało, pomyślał że to pies i pojechał dalej … Jeśli było inaczej powinien odpowiedzieć za nie udzielenie pomocy i nieumyślne spowodowanie śmierci …
Sprawca napewno myślał że to pies lub sarna uszkodzenia wskazuja ze albo ofiara leżała albo na czterech szła inaczej chociaż światła byłyby uszkodzone. .
A może myślał że to żyrafa, i można po niej przejechać
dobry człowiek to i psem się zainteresuje no chyba że jedzie obojętny na wszystko katolik ,to już inna sprawa….
Wiary do tego nie mieszaj i nie oceniaj podług siebie.
A dlaczego nie Bob? To bardzo modne się stało , nawet do polityki się miesza wiarę. Ktoś kto jest bogobojny i wierzący na pewno nie zostawił by umierającego człowieka ,zresztą sam doprowadzając go do takiego stanu.
Z wiary szydzisz pod każdym artykułem. Co z tobą?
Święta prawda….wierzący nie zostawia czlowieka bez pomocy kanalia udaje ze nic się nie stało i modli się zeby sie nie wydało?
gdyby sprawę potrącenia rzekomego psa potraktował poważnie a nie jak rzecz, to człowiek mógłby przeżyć i sam by nie siedział. nie pomyślał, że psu też można udzielić pomocy, a nie żeby godzinami konał przy drodze. karma….
Jeśli potrąciłbyś psa i wiedział że nieźle oberwało auto (nawet nie widząc zniszczeń) to czy nie wysiadłbyś sprawdzić co się stało z autem, od CZEGO tak się stało?
Bob ,nie z wiary tylko z ludzi udających dobrutkich, a czyniących samo zło właśnie pod przykrywką wiary.
Pewnie znasz dużo takich i to oczywiście wszyscy wg. ciebie katole.
a może myślał, że to słupek. Tak jak ta pani z wypadku z Bogucina
Rodzice pomogą.