05/06/2026
690 680 960

Świąteczne spotkania Terytorialsów z kombatantami

Choć grudzień to czas intensywnych szkoleń i nowych wyzwań, jak program „wGotowości” czy operacja „Horyzont”, żołnierze 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej znajdują czas, by angażować się w działalność pomocową na rzecz osób najbardziej potrzebujących w regionie. Jedną z tradycji lubelskich Terytorialsów jest składanie wizyt świątecznych kombatantom i weteranom.

W ramach przedświątecznych spotkań opłatkowych żołnierze 2 LBOT tradycyjnie odwiedzają kombatantów i weteranów w swoich stałych rejonach odpowiedzialności. W tym roku jednym z punktów tych odwiedzin była wizyta u pani sierż. w st. spocz. Heleny Jabłońskiej pseudonim „Niusia”. Spotkanie z kombatantką było okazją do wielu serdeczności i wzruszających wspomnień z czasów wojennych. Odbyło się w atmosferze szacunku dla tych, którzy bez wahania oddali życie w walce o wolność naszej Ojczyzny.

Przypomnijmy pani sierż. w st. spocz. Helena Jabłońska ps. „Niusia” to łączniczka i kurierka Armii Krajowej Obwód Lubartów, a później Ruchu Oporu AK i Zrzeszenia WiN, ostatnia żyjąca kobieta z oddziału kpt. Zdzisława Brońskiego ps. „Uskok”. Za swoją działalność została aresztowana przez władze komunistyczne, skazana na 8 lat więzienia i więziona od czerwca 1949 r. do października 1953 r.

Opieka nad kombatantami to jedno z wielu ważnych zadań realizowanych przez żołnierzy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Spotkania, jak to z panią Heleną Jabłońską, są dla Terytorialsów nieocenioną okazją do pielęgnowania pamięci o heroicznych czynach wielkich poprzedników oraz umacniania więzi międzypokoleniowych. 2 LBOT z dumą kontynuuje swoją misję, nie tylko w zakresie obrony Ojczyzny, ale także angażując się w życie społeczne i pomagając kombatantom oraz weteranom, którym zawdzięczamy naszą wolność.

(Źródło: 2LBOT)

8 komentarzy

  1. Tak se myślem...(co każdemu sie może zdarzyć), że...
    Ocena: 4

    …gdybyśmy mieli tyle wojska co 80 lat po wojnie mamy kombatantów, to niemiaszków pogonilibyśmy do Berlina sami, bez pomocy bohaterskiej Armii Czerwonej

    • to miało być śmieszne, czy zabawne?
      te teksty są żenujące

      • Ocena: 1

        Ani śmieszne, ani zabawne… to stwierdzenie faktu.
        Z roku na rok kombatantów nam przybywa… zamiast ubywać

  2. Ocena: 1

    Cześć i chwała BOHATEROM

    • Ferdek Kiepski, bo kiepski
      Ocena: 1

      Jacy to bohaterzy ? Zrobili to co każdy na ich miejscu by zrobił. Nie mieli innej opcji.

      • ty byś pewnie uciekł, a teraz piszesz głupie komentarze

        • Ferdek Kiepski, bo kiepski
          Ocena: -1

          Ja nie nazywam się: „rząd na uchodźctwie”, ani żołnierz wyklęty, czy przeklęty – dekownikiem bym nie był.

  3. Emeryt Milicjant
    Ocena: -1

    A tory pewnie Policja będzie sprawdzać, hahaha. To jedyna służba która zasługuje na podwyżki bo trzyma ten kraj w jako takim ładzie.

Dodaj komentarz