Strzały pod Lublinem i walka na maczety. Oskarżeni o brutalne starcie z użyciem broni palnej
18:34 20-05-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło 24 kwietnia 2025 roku w miejscowości Niemce. Z ustaleń śledczych wynika, że uczestnicy zajścia działali z góry powziętym zamiarem udziału w niebezpiecznej konfrontacji. Według prokuratury bójka miała charakter chuligański, a jej uczestnicy publicznie demonstrowali rażące lekceważenie prawa i bezpieczeństwa innych osób.
Wszystko wydarzyło się w rejonie jednego z lokali gastronomicznych. Zgłoszenie, które wpłynęło do służb, dotyczyło agresywnego zachowania kilku mężczyzn, którzy podjechali pod lokal samochodami i wybili szyby w zaparkowanym aucie. Według relacji świadków, w stronę kolejnego pojazdu została rzucona substancja łatwopalna.
Wkrótce sytuacja eskalowała – pomiędzy mężczyznami doszło do awantury, w trakcie której, jak informowali świadkowie, padły strzały. Jeszcze tego samego wieczora do szpitali w Lublinie trafiło dwóch mężczyzn z ranami postrzałowymi.
Trudne śledztwo
Postępowanie wymagało zaangażowania wielu specjalistów i szeroko zakrojonych czynności procesowych. W sprawie powołano biegłych z zakresu medycyny sądowej, genetyki oraz daktyloskopii. Analizowano zabezpieczone ślady biologiczne, broń, amunicję oraz przedmioty wykorzystane podczas bójki.
Śledczy podkreślają, że kluczowe znaczenie miało dokładne odtworzenie przebiegu wydarzeń i przypisanie konkretnych działań poszczególnym uczestnikom zajścia. Dzięki zabezpieczonym dowodom możliwe było powiązanie konkretnych narzędzi i śladów z określonymi osobami.
Rzecznik prasowy prokuratury, prok. Marcin Kozak, wskazuje, że sprawa stanowi przykład skutecznej współpracy prokuratorów i policjantów przy prowadzeniu skomplikowanego postępowania dotyczącego brutalnej przestępczości.
Szereg niebezpiecznych narzędzi
Najpoważniejsze zarzuty dotyczą Marcina S. oraz Arkadiusza M., którzy – według aktu oskarżenia – używali pistoletu sportowego Smith & Wesson wyposażonego w tłumik oraz urządzenie celownicze. W trakcie starcia z broni oddano co najmniej 20 strzałów w kierunku innych uczestników bójki.
Pozostali napastnicy mieli posługiwać się niebezpiecznymi narzędziami, w tym nożami, maczetami, kijami golfowymi oraz młotkami. W ruch poszły również butelki z płynem zapalającym, co dodatkowo zwiększyło skalę zagrożenia.
Skutki starcia okazały się bardzo poważne. Emil Ł. doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci rany postrzałowej brzucha. Obrażenia były na tyle rozległe, że konieczne było usunięcie rozkawałkowanej lewej nerki. Prokuratura wskazuje, że obrażenia realnie zagrażały jego życiu. Ranny został również drugi uczestnik zajścia – Kamil N., który doznał postrzałów uda i nadgarstka.
Śledczy ustalili ponadto, że podczas bójki doszło do celowego niszczenia mienia. Emil Ł., działając wspólnie z innymi osobami, miał dokonać zniszczenia trzech samochodów osobowych marek Opel, Skoda i BMW. Pojazdy zostały uszkodzone poprzez wybicie szyb oraz podpalenie. Łączna wartość strat, jakie poniosła właścicielka pojazdów Kinga Z., została oszacowana na 7 375 złotych.
Akt oskarżenia bardzo dokładnie określa rolę każdego z podejrzanych.
Marcin S. oraz Arkadiusz M. odpowiedzą za udział w bójce z użyciem broni palnej i innych niebezpiecznych przedmiotów, której skutkiem było spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Robert S. został oskarżony o udział w bójce o charakterze chuligańskim z użyciem niebezpiecznych narzędzi oraz o nielegalne posiadanie broni i amunicji. Według prokuratury działał w warunkach powrotu do przestępstwa.
Emil Ł. usłyszał zarzut udziału w bójce połączonej z umyślnym niszczeniem mienia. Także w jego przypadku prokuratura wskazuje na recydywę – mężczyzna był wcześniej wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko mieniu oraz życiu i zdrowiu.
Daniel K. odpowie natomiast za nielegalne posiadanie broni palnej i amunicji bez wymaganego zezwolenia.
Zagrożenie karą
Ze względu na wyjątkowo brutalny charakter zdarzenia oraz użycie broni palnej oskarżonym grożą bardzo surowe konsekwencje karne. Za najpoważniejsze zarzuty kodeks karny przewiduje karę nawet do 20 lat pozbawienia wolności.
W przypadku osób działających w warunkach tzw. multirecydywy sąd może dodatkowo zaostrzyć wymiar kary. Oznacza to możliwość wymierzenia kary od podwyższonej dolnej granicy ustawowego zagrożenia aż do zwiększonej górnej granicy przewidzianej przez przepisy.
Prokuratura zdecydowała również o zastosowaniu środków zapobiegawczych wobec oskarżonych. Najważniejsi uczestnicy zdarzenia pozostają w tymczasowym areszcie. Wobec pozostałych zastosowano środki wolnościowe, takie jak dozór Policji oraz poręczenia majątkowe.
Jak podkreślają śledczy, decyzje te były konieczne z uwagi na obawę matactwa procesowego, możliwość wpływania na świadków oraz grożące oskarżonym wysokie wyroki.

Z pistoletemcto bójka a nie zabójstwo? Co za cyrk XD
Ale czemu interweniowano, kiedy zamierzali się wybić?
’Oni walczyli jak tygryski’
Się wieśniaczki bawią ale wygląd wieprzka to i zachowanie odpowiednie festynów za mało i się nie mają gdzie zrealizować
Pozwólcie tym ludziom się wybić. Nikt ich tu nie chce. Po co policja interweniowała? Ewolucja leczy społeczeństwo a tu się znaleźli bohaterowie w niebieskich kubrakach….
Miejsce bandziorów, przestępców, handlarzy narkotyków jest za kratami. Lubelska ,,śmietanka” przestępczości często siedzi w ogródku *** na deptaku. Oszuści, złodzieje i inni. To ich miejsce spotkań.
O te stare lumpy to gangusy. Przeciez tam kazdy teraz wali z ucha jeden na drugiego. Szkoda ze nie mozna deportowac tych chwastów
po Niemcach nie spodziewałem się niczego innego
Powraca sprawiedliwość lat 90-tych
Podobno jeden z zatrzymanych zasłaniał się immunitetem prezydenckim
Debil lewacki