04/06/2026
690 680 960

Strzałkę pomylił z zielonym światłem. Doprowadził do zderzenia Toyoty z Audi

Dwa auta zderzyły się wieczorem na Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie. Co ważne żaden z tych kierowców nie był sprawcą kolizji. Doprowadził do niej kierujący trzecim pojazdem.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 14 maja, na Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie. Późnym wieczorem, na skrzyżowaniu z ul. Startową, zderzyły się dwa samochody osobowe: Toyota i Audi. Na miejscu interweniowała policję.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący Peugeotem mężczyzna wyjeżdżał z ul. Startowej. Miał zieloną strzałkę i wykonywał manewr skrętu w prawo. Nie sprawdził jednak, czy nic nie nadjeżdża.

W wyniku tego zajechał drogę poruszającej się buspasem Toyocie. Jej kierowca chcąc uniknąć zderzenia skręcił gwałtownie w lewo zderzając się z jadącym tuż obok Audi.

Na szczęście podróżujące autami osoby nie wymagały interwencji medycznych. Funkcjonariusze zakwalifikowali zdarzenie jako kolizję. Sprawca zdarzenia, kierowca Peugeota, został ukarany mandatem karnym.

10 komentarzy

  1. Ocena: 4

    Kenia czy inna Zuma 🤣

  2. Emeryt Milicjant
    Ocena: 2

    Jesteście po prostu matołami i tyle.

  3. Ostatni sparwiedliwy
    Ocena: 2

    Pozbyć się tych bolców itp raz na zawsze niech sobie jeżdżą po Izraelu!

  4. Karol Komorowski
    Ocena: 1

    A gostek na pierwszym zdjęciu ma was do słownie z dupie 😂

  5. Brum brum brum
    Ocena: 0

    boltissimo !!!

  6. Ocena: 0

    Jeszcze pozostaje pytanie czy pani gwiazda jechała 50 km/h tyle ile obowiązuje w terenie zabudowanym czy jednak nie

  7. Jak nigdy Franio ma rację. Ileż to razy musiałem przyhamować, bo jakaś lebiega zajechała mi drogę wyjeżdżając na takiej strzałce. Ale nigdy bym nie pomyślał zjechać na sąsiedni pas jak kierujący boltem. Powinien walić w peugeota albo zahamować.

  8. Ocena: -1

    Zlikwidować zielone strzałki. Wszystkim samochodzistom się wydaje, że to zielone światło. A z tym, żeby się zatrzymać przy strzałce to już nawet nie ma jak skomentować, bo nawet L-ki się nie zatrzymują.

Dodaj komentarz