Strażnicy miejscy ze Świdnika uratowali ptaka uwięzionego w rurze spustowej rynny. Podsumowanie tygodnia interwencji
07:06 17-03-2026 | Autor: redakcja
W dniach od 9 do 15 marca 2026 roku Straż Miejska w Świdniku podjęła łącznie 131 interwencji. Największą grupę stanowiły zdarzenia związane z ruchem drogowym – odnotowano ich aż 73. Dotyczyły one przede wszystkim nieprawidłowego parkowania, w tym zajmowania miejsc przeznaczonych dla osób z niepełnosprawnościami bez wymaganych uprawnień, postoju na skrzyżowaniach, w rejonie przejść dla pieszych czy blokowania dostępu do pojemników na odpady.
Sześć interwencji dotyczyło zakłócania porządku publicznego. W większości przypadków były to sytuacje związane ze spożywaniem alkoholu w miejscach publicznych oraz osobami znajdującymi się pod jego wpływem.
Dziewięć zdarzeń obejmowało pomoc zwierzętom. Oprócz uratowanego ptaka, strażnicy interweniowali m.in. w przypadkach rannej sarny i kota, a także w sytuacjach dotyczących niezabezpieczonych psów oraz martwych zwierząt, które najprawdopodobniej zostały potrącone przez pojazdy.
Funkcjonariusze 11 razy pomagali mieszkańcom w uruchamianiu pojazdów na ich prośbę. Kolejne 21 interwencji dotyczyło ochrony środowiska – chodziło m.in. o niszczenie terenów zielonych przez nieprawidłowe parkowanie, zaśmiecanie przestrzeni publicznej oraz spalanie niedozwolonych materiałów.
W kategorii innych zdarzeń, których odnotowano 11, znalazły się działania takie jak wsparcie innych instytucji, usuwanie zanieczyszczeń z dróg, zabezpieczenie wraku pojazdu czy naprawa przekręconego znaku drogowego.
Istotną rolę odegrał również monitoring miejski. Trzykrotnie dyżurny, na podstawie własnych obserwacji, skierował patrol do ujawnionych wykroczeń. W analizowanym okresie przekazano trzy nagrania odpowiednim organom ścigania w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstw lub wykroczeń. Dodatkowo zabezpieczono sześć nagrań z monitoringu na wniosek uprawnionych instytucji.
Galeria zdjęć
Strażnicy uratowali uwięzionego „ptaka” w rurze spustowej rynny. A nie trza było lać do rynny obszczmurku jeden.
Order im dać
No cud, wreszcie coś pożytecznego zrobili
Omal bohaterscy strażnicy miejscy
No cud wreszcie coś pozytecz
Nie powiedziałbym. Zajmowali się ptakiem, bo tę misję wykonają w 100% i z nikim nie będą musieli się spierać.
Z zastawionymi: chodnikami, PdP czy drogami pożarowymi nic nie zrobią, bo za dużo z tym roboty. Druga rzecz, że jest to niepopularne i rodzi niechęć do SM wśród samochodzistów.
A czy posiadają odpowiednie kwalifikacje,szkolenia i kurs BHP aby w ogóle moc zajmować się manipulowaniem przy sieci spustowo-burzowej?
Posiadają, są po 40-dniowym szkoleniu z zakresu stosowania kluczy nakładkowych w przypadku demontażu rur spustowych w warunkach wiosennych. Szkolenie dofinansowane było z UE, w ramach poszerzania kompetencji straży miejskiej w Polsce, w związku ze zmianami klimatycznymi. Dotyczy to działania 10.20.2011.2025.2026.R4 prowadzonego na terenie całej Unii, które ma na celu uproszczenie procedur BHP związanych z demontażem rynien w przestrzeni miejskiej.