Strażacy z Lubelszczyzny cały czas walczą z pożarem Biebrzańskiego Parku Narodowego (zdjęcia)
14:50 22-04-2025 | Autor: redakcja
Strażacy z naszego regionu cały czas prowadzą działania gaśnicze na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Mowa o specjalistycznym module GFFF, który jak już informowaliśmy, wyruszył do działań w nocy z niedzieli na poniedziałek. W jego skład wchodzi 20 osób z komend w Lublinie, Krasnymstawie, Zamościu i z Komendy Wojewódzkiej.
Jak wyjaśnia mł. kpt. Tomasz Stachyra z KW PSP w Lublinie, pierwszego dnia strażacy prowadzili działania gaśnicze w okolicach miejscowości Polkowo. Zostali w tym samym miejscu, a po przerwie na odpoczynek, jeszcze dziś podmienią moduł GFFF z Poznania. Prowadzone działania zmierzają do uniemożliwienia powstawania nowych zarzewi ognia.
Nazwa modułu pochodzi od ang. Ground Forest Fire Fighting, czyli zwalczanie pożarów lasów bez użycia pojazdów. Grupa została powołana 1,5 roku temu właśnie do prowadzenia akcji ratowniczo-gaśniczych w postaci walki z wielkopowierzchniowymi pożarami w miejscach trudno dostępnych, gdzie nie ma możliwości wjechania ciężkim sprzętem. Tak jest właśnie w przypadku Biebrzańskiego Parku Narodowego.
Obecnie sytuacja jest już opanowana, a tym samym ogień przestał się rozprzestrzeniać. Pożar objął 450 hektarów powierzchni, w akcji gaśniczej bierze udział około 300 strażaków , 100 żołnierzy oraz 60 pracowników Parku Narodowego. Działania wspierają śmigłowce dokonujące zrzutów wody. Wykonały już one ponad 300 lotów.
Do dyspozycji pozostaje również 80 funkcjonariuszy Policji oraz 60 leśników. Dodatkowo, w gotowości działa Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt, przygotowany do pomocy rannym zwierzętom poszkodowanym w pożarze.
Galeria zdjęć
Gdyby trawy były koszone a resztki wypalane regularnie na małym obszarze w miarę wysychania,nigdy by nie doszło takiego wielkiego pożaru.Ale teraz na skutek działań brunatno-zielonych faszystów oraz technokracji eurokołchozowej,obie te czynności są niemożliwe do przeprowadzenia.
Kolego J, to raczej płoną tereny bagniste i torfowiska. Nikt nie ma w interesie i zwyczaju zapuszczać się tam z uprawami i regularnym sianokosem. Pewnie jeszcze chciałbyś żeby kostką wyłożono i parking pod samą rzeką do plażowania był ….Po prostu taka natura, taki klimat ….
„J” – to może oprócz przycinania włosów na głowie zacznij również pozostałe resztki wypalać.
Nie będziesz miał łupieżu 🙂