06/06/2026
690 680 960

Strażacy walczą z pożarem w zakładzie wulkanizacyjnym. Dym widać z kilku kilometrów

W poniedziałek po południu w zakładzie wulkanizacyjnym w miejscowości Słotwiny doszło do pożaru. Z ogniem walczy kilka zastępów straży pożarnej.

Do pożaru doszło w poniedziałek po godzinie 14.00 w miejscowości Słotwiny w powiecie opolskim w gminie Karczmiska. Straż pożarna otrzymała zgłoszenie, z którego wynikało, że ogień pojawił się w zakładzie wulkanizacyjnym.

Jak nam przekazali Czytelnicy, dym nad miejscem pożaru widoczny był z kilku kilometrów. Na miejscu działania prowadzi co najmniej osiem zastępów straży pożarnej z PSP oraz okolicznych OSP z terenu powiatu opolskiego.

Nie ma obecnie informacji o osobach poszkodowanych. Akcja gaśnicza można potrwać pewien czas, dopiero po jej zakończeniu będzie można ustalać wstępne przyczyny pojawienia się ognia. W rejonie akcji gaśniczej mogą pojawić się utrudnienia w ruchu.

10 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Proces utylizacji opon przeszedł pomyślnie.

    • Ocena: 0

      Grunt to coś napisać, byle co aby napisac może sam się zutylizuj

      • Ocena: 0

        Ty też zastanów się nad tym co napisałeś.
        Żebyś nie zdziwił się, że człowiek ma rację.

        • „Marcin” rozumiem, że gdybyś ty chciał dokonać takiej „utylizacji” to zrobiłbyś to (popularnie mówiąc) w „biały dzień”.
          Bo przecież w poniedziałek po 14 mniejsze szanse, że ktoś zauważy i zareaguje niż powiedzmy w niedzielę o świcie.
          Gratuluję „zutylizowanego” mózgu 🙂

  2. Ocena: 0

    Dajta tu jeszcze parę tirow opon bo grill dogasa.

  3. Najlepiej podpalić jak czegoś trzeba się pozbyć.

    • Ocena: 0

      Pozbyć? to był praktycznie nowy zakład, nowy budynek na prywatnej poseji 20m od domu właściciela.. za duże ryzyko na takie zagrywki. Z resztą znam właściciela osobiście – nie ma mowy o takim działaniu.

    • Ocena: 0

      Myślisz, że własciciel ma twój charakter?

  4. Oszczędzam ci klikania
    Ocena: 0

    Marnotrawstwo! Jeszcze parę lat temu na portalach ogłoszeniowych były piecyki samoróbki z komorą spalania i drzwiczkami idealnie dostosowanymi do wielkości opony. Wentylator, pompka, co tam chcecie. Po nocnym paleniu tylko wyjąć druty z pieca, najgorzej jak był śnieg na dachu, było widać ślady.
    A 50 lat temu kierowcy PKS mieli roczny deputat 10 zużytych opon „na rozpałkę”.

  5. Ocena: 0

    Po co miał by utylizować jak tam żadnych opon starych nie ma a po za tym klientom oddaje opony