Strażacy ratowali bociana, który uderzył w linie wysokiego napięcia
11:44 21-07-2019 | Autor: redakcja
W niedzielę rano strażacy otrzymali zgłoszenie, że w miejscowości Markuszów w powiecie puławskim bocian uderzył w linie wysokiego napięcia, a następnie spadł na ziemię i doznał poważnych obrażeń.
Zwierzę nie było w stanie latać, miało poważne obrażenia skrzydła, widoczne był m.in. złamania. Na miejscu interweniowali strażacy z OSP Markuszów, którzy zabezpieczyli bociana do czasu przybycia pracowników z puławskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. Bocian został zabrany do ośrodka, gdzie zostanie mu udzielona pomoc.
Jeżeli obrażenia okażą się bardzo poważne, ptaka trzeba będzie uśpić.
(fot. nadesłane)
Na chu* wstawianie zdjęcia i potem za mazujecie !!!!!
Bo są jeszcze inni ludzie, którzy nie muszą oglądać krwi na zdjęciu. Trochę kultury zdałoby się w komentarzu.
Jak chcesz burasie oglądać bebechy to wypad na sadistica. Łbie 500plusowy.
Wez mi do gęby patusie, jak staremu wieczorem.
Ja nie chcę oglądać drastycznych zdjęć.Wystarczy opis ,bo każdy z nas ma wyobraźnię.Tak ,jak było w przypadku zdjęć powieszonego psa.Redakcja powinna sobie darować w publikacji takich zdjęć.
Zamknij oczy i nie oglądaj.
AAAHAAAHAHAA banda wrażliwców co się krwi boją jakiegoś ptaka 🙂 Nie ma co się dziwić że tak zryte mózgi nie są w stanie udzielić pomocy komuś rannemu np. w wypadku tylko wpadają w panikę
Za gówniarza dziadek ani rodzice nie zabraniali mi patrzeć jak się zabija świnkę na mięsko i szyneczkę
A teraz jakieś pogibane zlewaczałe społeczeństwo produkują
życie to życie a śmierć to śmierć ani jednego ani drugiego nie trzeba się bać
kaotic kropka com polecam wrażliwym 🙂 wyleczy Was od razu cioty
jestem kierowcą „dużego”.Jakiś miesiąc temu zauważyłem w rowie przy drodze bociana,prawdopodobnie potrącony przez samochód,nie chciałem tak go po prostu zostawić.Zgłosiłem do Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt,ale odesłali mnie,bo to nie ich rejon działania (okolice Parczewa).Kazali zgłosić na policję.Zadzwoniłem do KPP Parczew,of dyżurny zdziwiony,że LSOR mnie tu przysłał,ale przyjął zgłoszenie,stwierdził też,że policja się takimi sprawami nie zajmuje.Podałem lokalizację i miał wysłać patrol.Co dalej z boćkiem ? nie ma pojęcia.
Teraz pytanie do wszystkich… Do kogo zgłaszać takie przypadki jak ranny dziki zwierzak przy drodze ?
Policja,odpowiedni Urząd Gminy,Zarząd dróg ? Ktoś wie ?
Dziwna sprawa- ja miesiąc temu w okolicach Zamościa widziałam patrol Policji jak stali przy drodze i pilnowali bociana- więc może jednak Policja się tym zajmuje do momentu przyjazdu jakiegoś eko-patrolu.
I co z boćkiem? Wiadomo co z nim dzisiaj?