05/06/2026
690 680 960

Straciła panowanie nad bmw. Pojazd wpadł do rozlewiska

Trudne warunki do jazdy dają się we znaki kierowcom na drogach naszego regionu. W miejscowości Drążgów pojazd osobowy wpadł do przydrożnego rozlewiska.

Do zdarzenia doszło dzisiaj przed południem w miejscowości Drążgów w powiecie ryckim.

Policjanci pracujący na miejscu zdarzenia ustalili, że jadąca samochodem osobowym marki BMW od strony Baranowa w kierunku Sobieszyna 34-letnia mieszkanka gminy Suchowola na łuku drogi straciła panowanie nad pojazdem i wpadła do rozlewiska. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.

Na szczęście dla 34-latki, obyło się na strachu i drobnych potłuczeniach oraz uszkodzeniu samochodu. W wyniku tego zdarzenia nie odniosła poważniejszych obrażeń.

Przejażdżka zakończyła się dla niej również mandatem i zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego. Kobieta była trzeźwa.

68-117922

68-117921

2017-11-30 14:39:32
(fot. Policja Ryki)

58 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Bimmer?

    • To nie trudne warunki do jazdy dają się we znaki kierowcom,ale brak wyszkolenia,doświadczenia i głupota.Do kompletu ciągły pośpiech i gapiostwo,no i często brawura.Jak już ktoś pisał,że setki,czy tysiące pojazdów przejechało bezpiecznie,a ta niewiasta nie dała rady.Trochę mokrej nawierzchni i zaczyna się horror.Paranoja jakaś.

      • Sądzę że zawiniły tu letnie albo co gorsza łyse opony, a do tego pani pewnie zapomniała że jej auto posiada tylni napęd co oznacza że w skrajnych warunkach pogodowych trzeba koniecznie nóżkę zdjąć z gazu.:) Nauczka na przyszłość…pewnie zapamięta to do końca życia.

      • Odezwał się Janusz driftu z Gulfa ?

      • Ocena: 0

        Zawsze mnie to irytuje, że ludzie głupieją na punkcie ostrożności, gdy jest lekka mżawka, a szaleją jak ostatni idioci, gdy pojawiają się pierwsze przymrozki.
        W lecie, spadnie kilka kropli deszczu, to automatycznie średnia prędkość z 50km/h spada do 30km/h. A zimą, złapie lekki przymrozek, ludziom prąd nie przechodzi między zwojami i wypadek za wypadkiem.

    • Mama Bimmera Frajera
      Ocena: 0

      Tak, wylądowaliśmy w rozlewisku z synkiem… ;(

    • Grześ przez wieś
      Ocena: 0

      I tam jest jego miejsce

  2. jak można nie zauważyć rzeki?

  3. SZKODA ŻE TO NIE ON
    Ocena: 0

    W pierwszej kolejności nasunęło mi się to samo. BIMMER , przydało by mu się takie małe kąpanie ,może jak by swoje graty pomoczył w zimnej wodzie to by nie filozofował,

  4. Ocena: 0

    snieg i lod oddziela prawdziwych kierowcow od lajz co maja prawko za chipsy…

  5. Ocena: 0

    noga z gazu…a z hamulcem obchodzimy się jak z dziewicą…

  6. Ocena: 0

    Dobrze ze paniusia nikomu krzywdy nie zrobiła. Zaczyna się-trochę śniegu spadło.

  7. Mama wiozła bimmera do gimbazjum i ten zaczął sie drzeć i mamusia spanikowała i bimmer spóźnił sie na przyrode ;/

  8. Ocena: 0

    Powinna Bogu podziękować, że nie wylądowała na dachu, niewiele brakowało.Mogłaby się wtedy utopić… Tylny napęd nie jest dla wszystkich, zwłaszcza zimą.

  9. Dzien jak codzień, kierowcy bmw szlifuja umiejętności…

  10. Ocena: 0

    no i mamy BMW już się zacząłem martwić ,a taki był fajny amerykanski ha ha

    • Ocena: 0

      Na hondę cbr trzeba czekać do wiosny ale poczekamy i zobaczymy na ile części rozpadnie się ten szajs 🙂