Stracił ponad 137 tys. złotych. Uwierzył, że rozmawia z pracownikiem banku
12:09 21-12-2023 | Autor: redakcja
Mieszkaniec powiatu zamojskiego odebrał połączenie od mężczyzny, który przedstawił się jako pracownik banku. Rozmówca zapytał, czy 52-latek składał wniosek o kredyt. Kiedy zaprzeczył poinformował go, że doszło do włamania na konto i zgromadzone tam oszczędności są zagrożone.
– Zapewniał też, że zobowiązanie można anulować. W tym celu zalecił, aby zainstalować w telefonie platformę do wideokonferencji oraz aplikację do zdalnej obsługi urządzenia. 52-latek wykonał polecenia. Następnym krokiem do zabezpieczenia oszczędności miało być przekazywanie rozmówcy otrzymywanych z banku SMS-ów z kodami. Nieświadomy oszustwa pokrzywdzony łącznie przekazał 17 takich kodów – relacjonuje aspirant sztabowy Dorota Krukowska–Bubiło z zamojskiej Policji.
W trakcie rozmowy 52-latek miał zablokowany dostęp do konta w banku u nie wiedział, jakie operacje są na nim realizowane.
– Dopiero, kiedy żona wróciła do domu powiadomiła go, że na ich wspólnym rachunku realizowane są przelewy bankowe. Natychmiast pojechali do banku, aby anulować te transakcje. Niestety okazało się, że przestępcy wyprowadzając pieniądze z konta zlecali tak zwane szybkie wypłaty i nie można było już ich zablokować. Oszuści ze wspólnego konta 52-latka i jego żony wypłacili łącznie ponad 137 000 złotych. Sprawę pokrzywdzony zgłosił policjantom – dodaje aspirant sztabowy Dorota Krukowska–Bubiło,
Mundurowi ustalają okoliczności oszustwa i apelują o rozwagę w trakcie rozmów z nieznajomymi osobami.
Gdyby dali na kościół to nikt by ich nie oszukał. A gdyby dali na kościół w piątek to mogliby mięcho w wigilię żreć.
A tak ani kasy ani dyspensy. I mięcha nie ma za co kupić.
Kiedyś w niedzielę zaczepił mnie ksiądz z pobliskiej parfi i pyta czego mam kwaśną minę. Powiedziałem mu, że jest niedziela, a ja mam bardzo dużo pracy do wykonania. Niestety nawet taki lewak jak ja w niedzielę nie pracuję. Powiedział krótko: 10000zł jako ofiara na kościół i da mi dyspensę na cały rok.
Pomódl się w święta o rozum.
Dobrze. Jak ci wróci to daj znać.
Znowu „zagrożone oszczędności” i zdalny pulpit?????
To ten sam co wierzył tvp
Wierzący tak mają. Jak pelikany łykają wszystko co usłyszą.
Lata medialnej propagandy i nałogowe oglądanie odmóżdżaczy robią swoje.
Kolejny pracownik banku zarobił na święta.
kolejny raz okazuje się pisowcy to jednak niezbyt myślące stworzenia.
To wszystko robią indianie . Do mnie też dzwonili blisko 3 miesiące temu i próbowali się też włamać na moje konto w internecie. Było badane skąd były polączenia a nawet z jakiego numeru. Wszystko Ekwador czyli Ameryka Południowa. Indianie chcieli przejąć nade mną kontrolę ale taki głupi to ja nie jestem !
następny odcinek jutro xD
Co drugi nabity w butelkę to jełop z zamojskiego, brawoooo. Cdn jutro…