05/06/2026
690 680 960

Stracił panowanie nad BMW, zderzył się z seatem. Dwie osoby trafiły do szpitala

We wtorek w Tarnogrodzie doszło do zderzenia dwóch pojazdów osobowych. Kierowca BMW stracił prawo jazdy, wkrótce stanie przed sądem.

Do zdarzenia doszło w miniony wtorek po godzinie 13 na ul. Brama Korchowska w Tarnogrodzie w powiecie biłgorajskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zderzeniu dwóch pojazdów osobowych.

Policjanci pracujący na miejscu wypadku ustalili, że 23-latek kierujący pojazdem marki BMW, w wyniku niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze, stracił panowanie nad pojazdem i na łuku drogi zjechał na przeciwległy pas ruchu uderzając w prawidłowo jadący pojazd marki Seat.

Dwie kobiety w wieku 45 i 22 lat podróżujące seatem zostały przewiezione do szpitala. Kierujący pojazdami byli trzeźwi. Policjanci zatrzymali 23-latkowi prawo jazdy, za rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego i stworzenie realnego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Mężczyzna wkrótce stanie przed sądem, gdzie odpowie za spowodowanie kolizji.

(fot. Policja Biłgoraj)

16 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Znowu małoletni ćwok w burakowozie…

  2. Ocena: 0

    Uwielbiam czytać o tej marce samochodów, nigdy czegoś takiego nie kupie.

  3. Ocena: 0

    Na tą markę powinna być osobna kategoria prawa jazdy i dostępna tylko np po 30 roku życia. Gowniak chciał się dowartościować samochodem i ma.

  4. To mnie się natychmiast podoba.
    Burakowóz w roli głównej i prawko zatrzymane:-)

  5. Ocena: 0

    Do prawdziwych kierowców BMW (mam tu na mysli modele ///M) jeszcze troche mu brakowało i dlatego przez takich porządni posiadacze sie wstydzą i sa zle postrzegani.

  6. Ocena: 0

    Jest BMW .można sobie ulżyć ,a wiec ….Znowu „talent ” w BMW nie ogarnał mocy drzemiacej pod maską jego wypasionej bryki ….kidcara sobie kup ,może nie bedziesz miał problemu z opanowaniem jego mocy

  7. Ocena: 0

    Kolejny nieudacznik kupił bawarskiego szrota aby przez chwilę poczuć się kimś. Jak zwykle takich osobników ich własny rozum wyprowadził w pole ?

  8. Ocena: 0

    Ale przecież wszystkie te niemieckie buble zza Odry mają przebieg około 200k , jak to tak ?

  9. Ocena: 0

    zapewne na sprawne zawieszenie nie stać i auto pływa zamiast jechać

  10. Uwielbiam czytać komentarze niedowartościowanych zdziadziałych pierników, którzy nie są w stanie sobie pozwolić na porządny samochód.
    Jakby wyleciał 23-latek w chinquaczento to też byście tak jechali po nim?
    Tak, mam 25 lat, od 7 lat jeżdżę tylko beemkami, nie, nigdy nie miałem stłuczki (nawet nie ze swojej winy, bo zawsze udawało mi się uniknąć cwoka w fiacie, fordzie, oplu i nie wiadomo czym jeszcze)

    • Ocena: 0

      Gratuluję, że w wieku tak młodym masz już kilka lat doświadczenia w jeździe BMW i to bez przykrych incydentów blacharskich. Niestety to rzadkość na naszych drogach. Ale odpowiadając na Twoje pytanie: tak, zapewne też byłoby kilka komentarzy na temat takiego ułana w CC. Może mniej niż w przypadku aut z Bawarii, ale komentarzy kierowca w takiej sytuacji raczej nie uniknie. Niestety większość tych wszystkich z opisu głupich przypadków to wyczyny driverów w BMW lub AUDI. Jakoś tak się dzieje, że młody kierowca w aucie tej marki ma duże trudności z opanowaniem podstaw umiejętności jazdy o przestrzeganiu przepisów nie wspominając. Zazwyczaj w takich przypadkach schemat jest jeden: auto to BMW, kierowca ma lat dwadzieściaparę i raczej mało doświadczenia za kierownicą, w dodatku sytuacja ma zazwyczaj miejsce poza dużymi miastami (nie zawsze!), a popełniony błąd doprowadzający do kolizji lub wypadku należy do tych prostych, podstawowych na kursie PJ. W zdecydowanej większości przypadków to nadmierna prędkość lub jej niedostosowanie jej do panujących warunków, a więc wynik braku umiejętności myślenia i przewidywania. Czasem dochodzą do tego promile alko lub inne używki. I właśnie dlatego jazda BMW to coraz większy obciach.

    • Ocena: 0

      mama kazali pozbierać resorki i zejść na ziemie ezopie

    • Onanis Samokopulos
      Ocena: 0

      Jeżdżąc z domu, raz na tydzień do kościółka, na prawdę masz niewielkie szanse na kolizję – nie ma się czym przechwalać