Stracił 57 000 zł przez oszustwo inwestycyjne
09:45 01-02-2025 | Autor: redakcja
Oszustwo rozpoczęło się od reklamy
Wszystko zaczęło się od ogłoszenia w Internecie. Reklama, w której celebryci zachęcali do inwestycji w kryptowaluty, skusiła mieszkańca powiatu ryckiego. Zainteresowany potencjalnym zyskiem wszedł na stronę i wypełnił formularz zgłoszeniowy, podając swoje dane kontaktowe.
Niedługo później skontaktował się z nim mężczyzna, który przedstawił mu zasady inwestowania i zapewnił, że będzie miał przypisanego eksperta prowadzącego. Już podczas pierwszej rozmowy poproszono go o dokonanie przelewu w wysokości 900 zł za pomocą płatności BLIK.
Manipulacja i presja czasu
Następnego dnia do poszkodowanego zadzwonił rzekomy ekspert, który poprowadził go przez kolejne kroki inwestycji. Za pomocą komunikatora przesyłał linki i instrukcje, nakłaniając do podjęcia kolejnych działań. Mężczyzna został również namówiony do zainstalowania aplikacji AnyDesk, dzięki której oszuści zyskali dostęp do jego urządzenia.
Pierwsze wpłaty były przeznaczane na inwestycje w towary, takie jak kawa czy kakao. Z czasem poszkodowany został zachęcony do ulokowania swoich środków w kryptowalutach. Kiedy postanowił zakończyć współpracę, ekspert prowadzący przekonał go, że kolejne inwestycje przyniosą duże zyski.
Utrata oszczędności
Pod wpływem namów mężczyzna założył konto wielowalutowe i wpłacał na nie swoje oszczędności. Następnie został nakłoniony do podania danych logowania do konta bankowego, co pozwoliło oszustom przelać na różne rachunki blisko 30 000 zł.
Wkrótce z poszkodowanym skontaktował się kolejny oszust, podający się za głównego analityka. Poinformował go, że aby wypłacić zarobione środki, musi uregulować opłaty wobec Komisji Nadzoru Finansowego. Mężczyzna, ufając przestępcom, wpłacił kolejne oszczędności.
Następnego dnia otrzymał wiadomość z banku o zablokowaniu konta. Po skontaktowaniu się z instytucją dowiedział się, że padł ofiarą włamania, a jego środki zostały wypłacone przez oszustów.
Policja apeluje o ostrożność
Policja ostrzega przed oszustami, którzy manipulują emocjami i wykorzystują presję czasu, by nakłonić swoje ofiary do podejmowania pochopnych decyzji. Pod żadnym pozorem nie należy udostępniać danych logowania do konta bankowego, instalować nieznanego oprogramowania ani przesyłać skanów dokumentów.
Jeśli oferta wydaje się zbyt atrakcyjna, warto skonsultować się z rodziną, znajomymi lub specjalistami. Wszelkie podejrzane działania należy natychmiast zgłaszać na policję.
Pamiętajmy – obietnica szybkiego i łatwego zarobku może być pułapką zastawioną przez przestępców.
Nie przez oszustwo inwestycyjne ale przez swoją głupotę
Kolejną bzdurą jest to, że trzeba zainstalować aplikację, np. AnyDesk, bo tak nakazuje KNF, bo każda transakcja musi być nagrywana. Złodzieje wciskają nieświadomym ludziom bzdury, a ci wykonują każde ich polecenie. Masz AnyDesk to pożegnaj się z pieniędzmi. Już nie będę pisał skąd pochodzą i dzwonią scamerzy, bo dostałem opierdziel od 112pl. ale wystarczy posłuchać jaką polszczyzną się posługują.
Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty środków. I tyle
Jak to mówią „chytry dwa razy traci”, a szybko to się można co najwyżej ze….. ać.
Jak to mówią „chytry dwa razy traci”, a szybko to się można co najwyżej ze…. ać.
Ser rycki ogłupia.
” Biedactwo”😀.
a kredycik wziął? Nieeee? to szkoda na dłużej by pamiętał.
wysyp jełopów trwa hahaha
Kolejny inwestor zainstalował sobie zdalny pulpit. A to wszystko z nudów🤣🤣🤣🤣🤣