05/06/2026
690 680 960

Stara choroba – nowe zagrożenie. Błonica powraca

Choć przez ponad dwie dekady w Polsce nie odnotowano zachorowań na błonicę, w ostatnich dwóch latach pojawiły się już trzy przypadki. Specjaliści alarmują: choroba może być śmiertelna, a jedyną skuteczną ochroną pozostaje szczepienie.

Dławiec, krup, dyfteryt – to dawne nazwy poważnej choroby zakaźnej, znanej dziś jako błonica. Choć wielu osobom może się wydawać, że to problem minionych lat, przypadki błonicy znów zaczynają się pojawiać także w Polsce. Główny Inspektorat Sanitarny informuje, że po ponad dwóch dekadach bez zgłoszonych zachorowań – w 2023 roku odnotowano 1 przypadek, a w 2024 już 2.

Błonicę wywołuje bakteria zwana maczugowcem błonicy. To choroba przenoszona drogą kropelkową, która może prowadzić do poważnych powikłań, a nawet do śmierci.

– Błonica jest bardzo poważną chorobą z dwóch powodów: po pierwsze może mieć bardzo ciężki przebieg kliniczny i może prowadzić do śmierci w dramatycznych okolicznościach, czyli na przykład wskutek uduszenia – mówi profesor Krzysztof Tomasiewicz, lekarz kierujący Kliniką Chorób Zakaźnych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie. – Druga przyczyna jest taka, że jest to choroba o dość dużej zaraźliwości. Oznacza to, że pojawienie się jednej zakażonej osoby może prowadzić do zachorowania bardzo wielu osób w jej otoczeniu. Co warto podkreślić, ta osoba niekoniecznie musi mieć charakterystyczne objawy, więc niebezpieczeństwo epidemiologiczne jest naprawdę duże – wyjaśnia profesor.

Błonica może rozwijać się w sposób podstępny. Najczęstsze objawy to: ból gardła, gorączka, trudności w połykaniu, szary nalot w gardle i duszność. W początkowej fazie symptomy mogą przypominać inne choroby, co utrudnia ich właściwe rozpoznanie. Zakażenie następuje przez bezpośredni kontakt z chorym, nosicielem lub przez skażone przedmioty. Dlatego – jak podkreślają lekarze – każda osoba, która po powrocie z zagranicy zauważy niepokojące objawy, powinna niezwłocznie zgłosić się do lekarza. Rozpoznanie błonicy stanowi bezwzględne wskazanie do hospitalizacji.

Jedynym skutecznym środkiem ochrony przed błonicą jest szczepienie. W Polsce szczepienia te są obowiązkowe i rozpoczynają się już w pierwszym roku życia dziecka. Dorośli powinni przyjmować dawki przypominające co 10 lat.

– Szacuje się, że 95% osób zaszczepionych to wskaźnik, który mógłby zagwarantować odporność populacyjną – mówi profesor Tomasiewicz.

Niestety, od kilku lat obserwuje się spadek wyszczepialności.

– Około 80%, które mamy w tej chwili w naszym kraju, to zdecydowanie za mało i niebezpiecznie zbliżamy się do momentu, kiedy ten wskaźnik wyszczepialności będzie zdecydowanie zbyt niski – dodaje.

Szczepienia zyskują szczególne znaczenie w kontekście wakacyjnych wyjazdów.

– Szczepienie na choroby zakaźne jest szczególnie ważne przy wyjazdach zagranicznych, ponieważ ryzyko zachorowania jest bardzo duże w przypadku osób podróżujących do Afryki i do krajów azjatyckich – przypomina ekspert. – Wyjazd w inne strefy klimatyczne zawsze wiąże się z dużymi zmianami dla organizmu. Stykamy się z odmiennym klimatem, a także nowymi drobnoustrojami i chorobami. Dodatkowo w różnych krajach sytuacja epidemiologiczna może być diametralnie inna.

Zbliżające się wakacje to dobry moment, by zadbać o zdrowie swoje i bliskich.

– Zbliżają się wakacje, i patrząc na codzienność w naszej klinice, co chwilę mamy pacjentów, którzy przywożą z podróży zagranicznych niechciane pamiątki w postaci chorób. Warto w związku z tym przypomnieć, żeby przed wyjazdem zabezpieczyć się przed błonicą i innymi chorobami zakaźnymi i mieć spokojne wakacje – apeluje profesor Krzysztof Tomasiewicz.

Błonica, choć dziś brzmi jak echo przeszłości, wciąż stanowi realne zagrożenie. Regularne szczepienia i szybka reakcja na pierwsze objawy to podstawa ochrony – nie tylko dla siebie, ale i dla całej społeczności.

(Źródło: NFZ Lublin)

23 komentarze

  1. Ocena: 12

    goście zza buga

    • Rafał, cóż szkodzi zrobić test?
      Ocena: 7

      A także Inżynierowie.
      „Wpuśćmy ich wszystkich, później się zobaczy, kto to jest.” Kogo zacytowałem?

  2. Nie dla przyjezdnych
    Ocena: 9

    Nie było nachodźców nie było epiedmii zaPOmnianych chorób.

  3. no i mamy owo kulturowe ubogacenie szlamem i banderozą

  4. to może jakaś grzywna dla tych zagranicznych jołopòw przecież macie dane

  5. Ocena: 6

    „pojawienie się jednej zakażonej osoby może prowadzić do zachorowania bardzo wielu osób w jej otoczeniu. Co warto podkreślić, ta osoba niekoniecznie musi mieć charakterystyczne objawy” skąd my to znamy:) Nie tym razem szanowny panie profesorze, najpierw pokażcie wyciągi z kont i przedstawcie wasze powiązania z producentami tej trucizny którą kazaliście wstrzykiwać całemu światu. To jest również Wasza odpowiedzialność Droga Redakcjo.

  6. Antyszczepionkowcy szybko zmieniają zdanie jak zachorują sami lub ich rodziny.

  7. Ocena: 2

    jka ludzie po studaidch przestają sie szczepić bo oglądają „doktora” mechanika Ziębę to potem biorą końskie dawki witaminy C a samą witaminę kupują w opapokawaniach dla, o zgrozo. KONI!!!

    • Ocena: -1

      No i tyle rozumu ci zostało, coś słyszałeś wiesz że gdzieś dzwonią tylko nie wiesz w którym kościele, Jjak chcesz się wypowiadać To się doucz

  8. Ocena: 1

    Wincyj braci trzeba było wpuszczać, wincyj!

  9. Ocena: 1

    Kiedyś nas uczyli:
    dezynfekcja, dezynsekcja, deratyzacja

  10. Ocena: -3

    pasazerowie ztm’u powinni zaczac czesciej sie myć. POlaki, woda jest spoko! jak sie zacznieta myc to ryby sie nie podusza.