Stanin: Po syropie na ból gardła miała ponad 2 promile
13:01 19-12-2015 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek około godzin 19. Dzielnicowy z komisariatu w Stoczku Łukowskim, będąc poza służbą, postanowił sprawdzić czy w jednym ze sklepów w gminie Stanin przestrzegane są przepisy Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
Jak się okazało na miejscu, w sklepie nie był sprzedawany alkohol osobom nietrzeźwym ani też klienci nie spożywali alkoholu w pobliżu placówki handlowej. Wszystko wyglądało poprawnie, oprócz ekspedientki stojącej za ladą. Kobieta dziwnie się zachowywała. Dzielnicowy nabrał podejrzenia, że może być pod działaniem alkoholu.
– Przeprowadzone urządzeniem elektronicznym badanie wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie ekspedientki. Sklep został zamknięty a o nietrzeźwej pracownicy powiadomiono właściciela placówki handlowej. Kobieta tłumaczyła się, że w godzinach porannych wypiła syrop na ból gardła – informuje asp. sztab. Marcin Józwik z łukowskiej Policji.
Wkrótce kobieta zostanie ukarana za wykonywanie czynności zawodowych w stanie nietrzeźwości.
2015-12-19 12:45:16
(fot. ilustr. lublin112.pl)
Szczęście w nieszczęściu – bo co to by było jakby owa pani wróciła po tym syropie do dom i zaczęła się opiekować jakąś swoją latoroślą powiedzmy, że w wieku 13 latki, która sama nie zrobi kanapki w obawie, że nożem może se cycki obciąć.
Wystarczy, że opiekowałaby się dwoma 19-letnimi młodzieńcami podającymi się za 13-latkę. Wtedy byłaby winna narażenia nieletniej na niebezpieczeństwo.
Sulejuk , za długo siedzisz przed TV. Posprzątał byś obejście i świniom wyczyścił koryta .
Ależ „sołtys’ie”! – Skąd tyle przygany? Po pierwsze, żadna praca nie hańbi, a po za tym nick jest nickiem i nijak się ma do rzeczywistości. Nie ulegaj zgubnym sugestiom, bo jak ktoś podpisałby sie np. fiut, to nie znaczy że jest fiutem, a mogłoby sie okazać, że większą pi…z dą od Ciebie. 😉
„Dzielnicowy z komisariatu w Stoczku Łukowskim, będąc poza służbą, postanowił sprawdzić czy w jednym ze sklepów w gminie Stanin przestrzegane są przepisy Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.” – to jak to działa? Facet po pracy je w domu kolację i nagle postanawia sprawdzić, czy jakimś sklepie poza jego rewirem jest przestrzegana ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi? Jedzie tam i bum, pijana pani za ladą.
Ten policjancik,którego znam powinien trafić do komisji sejmowej i tam walczyć z nałogiem.
Antoni go wysłał…
Ja p…le to już nawet nie jest zabawne. Niedługo na trzeźwo trzeba będzie kupę robić…
Co ty piszesz uważasz ze to dobrze alkohol i praca ogarnij sie kim tam jestes trzeba karac takich ludzi
Kiedyś byłem właścicielem baru który znajdował się w moim budynku, na mojej działce, nie miałem pracowników, prawie codziennie wypijałem kilka piw(szczególnie w lecie) i małe co nieco. Nie bardzo rozumiem po co tyle hałasu, nie sprzedawałem alkoholu nieletnim ani pod wpływem, a jakim prawem ktoś mnie może kontrolować czy mam 0.00 czy 2.0promila
Chyba nie przeczytałeś warunków na jakich otrzymałeś koncesje na sprzedaż alkoholu w swoim barze. Tam jest/było napisane kto i jak może Cie kontrolować
to nawet na to jest paragraf? – wykonywanie czynności zawodowych w stanie nietrzeźwości
A co go to k… obchodziło? Punkcików do rocznej premii zabrakło? Jak szanuję policmajstrów, to po tym przypadku chyba przestanę…
Ale ktoś kobicie świnie podłożył. Nie ładnie.
od razu czuje się „bezpieczniej” 🙁 a co mnie obchodzi jakaś pijana baba w sklepie?
Jak może cie nie obchodzic jakaś pijana baba to jest bardzo ważna sprawa skoro kogos nie obchodzi to po co pisze cokolwiek na ten temat