Stadnina w Janowie Podlaskim odzyskała cenną klacz. Przetrzymywali ją hodowcy z Arabii Saudyjskiej
17:25 24-09-2021 | Autor: redakcja
Do stadniny w Janowie Podlaskim wróciła klacz Encarina, o zwrot której, od ponad roku były prowadzone starania. W 2019 roku została ona wydzierżawiona na Bliski Wschód, a dokładnie do jednej ze stadnin w Arabii Saudyjskiej. Umowa obowiązywała do połowy sierpnia zeszłego roku, wtedy też klacz powinna wrócić do kraju. Tak się jednak nie stało.
Sprawą zainteresowali się wówczas posłowie Koalicji Obywatelskiej Dorota Niedziela i Kazimierz Plocke. Złożyli oni interpelację do ministerstwa rolnictwa. Losem klaczy zaniepokojeni byli również miłośnicy koni arabskich, którzy zaczęli obserwować, że osiąga ona coraz gorsze wyniki na wystawach.
– O zaistniałej sytuacji została poinformowana Ambasada Arabii Saudyjskiej w Polsce. W rozwiązanie problemu zaangażowała się również Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Arabii Saudyjskiej. Aktualnie spółka oczekuje na potwierdzenie informacji, że klacz Encarina wróci do Polski do końca maja bieżącego roku – wyjaśniał w maju wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński.
Działania związane z odzyskaniem klaczy przedłużyły się jednak o kolejnych kilka miesięcy. Dotarła ona do Janowa Podlaskiego dopiero w czwartek 23 września. Jak zapewniają władze stadniny, pomimo bardzo długiej podróży, klacz ma się dobrze i obecnie odpoczywa.
To nie pierwszy tego typu przepadek, kiedy wystąpił problem z odzyskaniem wydzierżawionego na Bliski Wschód konia. Również w tym roku strona polska czyniła starania o zwrot ogiera Equator ze stadniny w Michałowie. Miał on przebywać z Arabii Saudyjskiej do końca stycznia, jednak wrócił do Polski z wielomiesięcznym opóźnieniem.
(fot. Stadnina w Janowie Podlaskim)
i co placa odszkodowanie ile kosztuje taka dzierzawa
tak PiSdziarnia robi międzynarodowe „intratne” interesy …
za co się nie wezmą to spierd…ą
Sprawdzić czy nie została wielokrotnie zgwałcona i to nie przez qnia
Musi była gwalcuna
wygląda na zemstę
Całe szczęście, że była poza Janowem. Nie została zagłodzona.
Stuk puk pies paragrafy jest.
celna uwaga…
hah ha racja
Tyle dłużej żywa i zdrowa była.
Właśnie. Ciekawe jak to zniesie, wyrwana z miejsca, do którego się przyzwyczaiła, i gdzie jej było dobrze. U nas jest ciemno i zimno.
to teraz my powinniśmy wydzierżawić z jeden szyb z ropom naftową to i paliwo by było po 8 zł
probram dla polski wschodniej w pelni zrealizowany – stadniny w runie
To będzie cenna konina za jakiś miesiąc.
Szkoda klaczki. A mogła sobie jeszcze pożyć!