Środowiska rolnicze wyszły z propozycją. Konsument ma wiedzieć po ile sklepy kupują owoce i warzywa
22:08 17-10-2025 | Autor: redakcja
W ostatnim czasie głośno jest o problemach, jakie rolnicy mają ze sprzedażą swoich płodów rolnych. Szczególnie chodzi tu o warzywa. Ich ceny w skupach niejednokrotnie spadły poniżej opłacalności, zdarza się również, że zakłady przetwórcze przestały odbierać produkty. Pojawiło się nawet podejrzenie zmowy cenowej. W tej sprawie minister rolnictwa Stefan Krajewski interweniował w Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wnioskując o sprawdzenie tego wątku.
UOKiK wskazuje, że na bieżąco prowadzi kontrole, i jak do tej pory nie ma przesłanek do twierdzenia, że może dochodzić do nadużywania pozycji dominującej, zawarcia porozumienia ograniczającego konkurencję czy też nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej. Przyznaje jednocześnie, że sytuacja na rynku warzyw jest niezwykle trudna i wymaga natychmiastowej reakcji polskiego rządu, w tym wsparcia finansowego. Jednak jest to wynik długotrwałego procesu, a nie punktowego zdarzenia w bieżącym roku.
Jako przyczyny problemów wymieniono m.in. długoterminowo niekorzystną dla rolników strukturę rynku, a dokładnie znaczący udział sieci handlowych w sprzedaży detalicznej i koncentrację rynku po stronie przetwórstwa przy znaczącym rozdrobnieniu producentów rolnych. Do tego dochodzi znaczący import płodów rolnych do Polski czy szybko rosnące koszty pracy i energii, przy braku podejmowania adekwatnych działań przeciwdziałających tejże sytuacji.
Przykładowo cena papryki w skupie wynosi od 80 groszy do 1,80 zł za kilogram. Tu jako przyczynę UOKiK wskazuje rosnącą w ostatnich latach skalę importu tego warzywa z krajów, gdzie koszty produkcji, a szczególnie ogrzewania szklarni, są z uwagi na klimat istotnie niższe, zaś okres wegetacyjny dłuższy. W 2024 roku sprowadzono do Polski 76 tys. ton świeżej papryki, ponad 4-krotnie więcej niż w 2004 roku. Ilość ta łącznie odpowiadała 34% wielkości krajowych zbiorów papryki spod osłon. Jednocześnie występuje presja z krajów spoza UE, o dużym potencjale produkcyjnym i znacząco niższych kosztach jednostkowego wytworzenia produktów, jak na przykład Ukraina.
Pomimo tak niskich cen w skupach, cent detaliczne w punktach handlowych są nawet dziesięciokrotnie wyższe. Rolnicy zaznaczają, że za ziemniaki mają płacone 20-30 groszy za kilogram, a w sklepie kosztują one 2-3 złote. Dlatego zaproponowali rozwiązanie, mające na celu uświadomienie konsumentów, ile na warzywach i owocach zarabiają pośrednicy i sieci handlowe, a ile otrzymuje producent.
Prezes Związku Sadowników RP, Mirosław Maliszewski, podczas posiedzenia Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego zawnioskował o wprowadzenie stosowanego we Francji systemu zobowiązującego sprzedawców do ujawniania informacji o cenach zakupu produktów pochodzenia rolniczego od producentów. Maliszewski podkreślił, gdyby podobne rozwiązanie wprowadzić w całej Unii Europejskiej, zwiększyłoby to świadomość konsumentów i ograniczyło nieuczciwe praktyki cenowe.
Drodzy rolnicy zacznijcie się zrzeszać. Sami w pojedynkę nic nie ugracie. Kasa na tworzenie grup producenckich była już ponad 20 lat temu. Kończyłem wtedy studia rolnicze i za wzór podawana była Holandia. Rolnictwo to biznes gdzie trzeba planować, a wy dalej zachowujecie się jak badylarze z lat 80-tych.
Dzisiaj norki i ponad 200 ferm, bo my drudzy na świecie w tej branży a jutro drób i otwarte klatki bo tu pierwsi w europie jesteśmy. I też będą klaskać, idiooci. A sąsiedzi i „sojusznicy” będą zacierać ręce i klepać po plecach naszych rządzących kreetynów.
o to to, ale ojce sie nie zrzeszały to skąd wiadomo jak to zrobić?
To co – jak Ci zrobią wodę z mózgu to potrafisz tylko robić blokady dróg bo tak chce prezes?
rolnicy powinni podziękować PiS za podniesienie płacy minimalnej i zwiększenie kosztów energii.
oczywiście podziękowanie powinno być w formie głosowania na PiS w najbliższych wyborach.
jednak to jest „ciemny lud” jak powiedział jeden z nich.
hehe – wystarczy , że ciebie rozjaśnili i świecisz niczym nieon (specjalny efekt) i łykasz bajki jak pelikan bułkę.
Jak już się zrzeszą, to ceny będą dostawali wyższe niż konkurencja? Ciekawe coś ty studiował. Łopatologie?
ty chyba nawet podstawówki nie skończyłeś. Jak będą się zrzeszać to będą mogli więcej, będą mogli negocjować cenę. Myślisz, że siecówki siądą do rozmów z rolnikiem co ma 2-3-4 hektary? Nie. Oni potrzebują dużej ilości. Na zachodzie spółdzielnie rolnicze działają pełną parą i dlatego mamy ich towar na naszych półkach. Polski rolnik jak zawsze płacze
mylisz swój tytuł naukowy licencjata, z rzeczywistością. Od 20 lat zrzeszali się i od 20 lat te zrzeszenia upadały, czego przykładem jest powiat opolski.
a wiesz czego upadły? Bo każdy ciągnął na swoją stronę. Mieli podpisane kontrakt jako grupa, ale jak okazało się, że jest dobra koniunktura i można coś więcej uciułać, to nagle nie mieli czego dostarczać, bo sprzedali poza spółdzielnią. Ty współpracowałbyś z takimi rolnikami? Sami sobie winni
Ja chcę wiedzieć ile pestycydów sypieta na hiektar
Przecież nawet nie wiesz co to są pestycydy ; sprawdź jeszcze fungicydy i herbicydy.
Zadzwoń do EU – ruda blondyna chętnie Ci odPOwie bo to oni narzucili normy .!!!!!
A rolnicy podawać koszty i dopłaty jakie otrzymują, w tym stawkę KRUS.
a czy rolnicy wiedzą czym różni się hurt od detalu? Czy rolnik wie jakie koszty ponosi vatowiec? Jakie są koszty utrzymania pracowników na umowy? Jaki jest koszt kas fiskalnych, wyposażenia sklepów, koszyków, itd. itp. Czy rolnik rozlicza się ze swoich dochodów?
ty nie pier….. głupot!
skoro paprykę skupują po 1,20zł a sprzedają w sklepie po 12zł to jest 900% różnicy!
w żadnej branży nie ma takiej różnicy między ceną producenta a detaliczną!
kogo ty chcesz oszukać że masz takie koszty że musisz mieć marżę 900%?
magda, wypisujesz głupoty. Tak, rolnik wie, rolnik płaci. Za to ty nic nie wiesz, trollu.
Magda a czy wiesz ile inny towar kosztuje w produkcji i ile zyskuje na tym nie tylko hurtownik? Na pewno nie 1000 %.
Aż strach pomyśleć, gdzie byłaby polska gospodarka, gdyby pensjonat prowadzony przez żonę pana posła Łąckiego nie dostał dofinansowania z KPO.
Heh a nawet nie pomyśli o stratach jakimi są te jego szybko gnijace chemiczne produkty. Koszt transportu czy chłodni… Ale i tak najlepszy jest roszczeniowy rolnik płacący kwartalnie tyle KRUS co miesięczny ZUS dla pracownika na najniższej krajowej.
A środowiska konsumentów powinny wiedzieć, jaki jest faktyczny koszt produkcji po stronie rolnika. Z uwzględnieniem wszystkich dopłat i zwrotów. Innymi słowy – rolnicy powinni płacić podatek nie od hektara, a dochodowy.
Jak rolnikowi mało niech jedzie na targowisko i sam sprzedaje np. po 1pln/kg. Wilk syty i owca cała. Szkopuł w tym, że na targ trzeba pojechać z towarem, zapłacić placowe i cały dzień odstać lub zatrudnić pracownika.
kuba, czemu się wypowiadasz bez sensu, jak nie masz zielonego pojęcia o systemie w jakim są rolnicy, jakie opłaty płacą itp. bo nie wszyscy rolnicy są w takiej samej sytuacji. Ci co sprzedają na targu biorą za warzywa minimalnie mniej niż ceny w sklepie, i nie płaczą, bo wyjdą na swoje. Gorzej jak rolnik oddaje do skupu bo ma umowę. Tam dostaje grosze.
Czyli nie może albo mu się nie chce sprzedawać na targu. Jednym słowem nadprodukcja to wiadomo, że cena będzie niska.
Stań na targu i sprzedaj 100 ton marchwi, bo taki jest plon z ha jak się dobrze podsypie.
No stań i sprzedaj, cwaniaczku, a później pouczaj innych.
Niechby spróbował sprzedać taniej niż handlarz /niby rolnik/ z targowiska.Raz dwa by go pogonili,lub uszkodzili samochód.W najlepszym razie wykupili towar i za chwilę cena byłaby parokrotnie wyższa.Byłem kiedyś świadkiem takiego zdarzenia.Tam jest zmowa cenowa i nikt się nie wychyli.Taka mała mafia targowa.
Wolność. Ty jak zwykle trujesz d. Doedukuj się, a nie napuszczaj ludzi na siebie, płatny ruski najemniku.
Płacą śmieszny KRUS ja płacę ZUS zdrowotne, emerytalne chorobowe……. za pracowników i jak mi interes nie wychodzi to szukam czegoś innego a nie na siłę sprzedaję coś czego jest za dużo na rynku. Nikt mi nie daje dopłat jak nie dam rady muszę zamknąć interes bo mnie ZUS i inne podatki zjedzą.
Ale jak jest na dany towar popyt i kosztuje on naście złotych to wtedy rolasy cisza, nie martwią się o nabywcę.
to konsument nie wie ?… jak najtaniej xD
Powiedzmy szczerze rolnicy na pograniczach lublina to biznesmeny
Rolnicy czas się przebranżowić🤓 a nie tylko narzekacie jak górnicy😡🤬
Krzysiu, na co się przebranżowić? Zaproponuj. Bo jak myslisz o robocie na kasie w biedrze to raczej stary nie zarobi ani go nawet nie zatrudnią. Tam jest współczesne polskie niewolnictwo .