09/06/2026
690 680 960

Sprawcy kradzieży prezentów dla dzieci zatrzymani. Wpadli podczas włamania do innego auta

Dwaj bracia z Lublina wpadli na gorącym uczynku, podczas włamania do jednego z samochodów. Jak się okazało, są to też sprawcy kradzieży prezentów dla dzieci, z samochodu zaparkowanego przy ulicy Lipowej. Byli nawet w tych samych ubraniach.

Policja zatrzymała sprawców włamania do Citroena Berlingo zaparkowanego przy ulicy Lipowej w Lublinie. Jak już informowaliśmy, w nocy z soboty na niedzielę z 17 na 18 grudnia około godziny 3:45 kilku mężczyzn podeszło do auta, po czym po wyłamaniu zamka dostali się do środka. Po splądrowaniu wnętrza ukradli znajdujące się tam prezenty dla dzieci. Po tym jak opublikowaliśmy apel do czytelników w tej sprawie, nadeszło wiele cennych informacji na temat sprawców. Jednak nie trzeba było ich poszukiwać, gdyż dzień później sami wpadli w ręce policji.

Mianowicie jeden z mieszkańców Lublina, przed godziną 1:00 w nocy zadzwonił na policję z informacją, że dwóch podejrzanych mężczyzn kręci się przy zaparkowanym przy ulicy Romantycznej samochodzie. Po chwili w aucie włączył się alarm. Natychmiast dyżurny skierował na miejsce funkcjonariuszy z Wydziału Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Wywiadowcy po dojechaniu na miejsce dostrzegli zaparkowanego na parkingu pomiędzy ul. Romantyczną a ul. Przytulną Land Rovera. Obok stało dwóch młodych mężczyzn, którzy na widok radiowozu rzucili się do ucieczki. Jeden z nich po drodze wyrzucił plecak. Po bezpośrednim pościgu zostali zatrzymani i obezwładnieni. W odnalezionym plecaku znajdował się dopiero co skradziony radioodtwarzacz samochodowy.

Włamywaczami okazali się dwaj bracia w wieku 22 i 28-lat. Jak się okazało, są oni też sprawcami włamania do citroena zaparkowanego przy ul. Lipowej, z którego ukradli prezenty świąteczne o wartości ponad 600 złotych. Do tego policjanci odnaleźli w jednym z lombardów laptop oraz nawigację samochodową, które to przedmioty wstawił tam jeden z braci. Pochodzenia sprzętu nie byli oni w stanie określić. Łączna suma strat jakie wyrządzili to ponad 1,5 tys. złotych.

Obaj zostali osadzeni w policyjnym areszcie. Wczoraj usłyszeli już zarzuty kradzieży z włamaniem. Mężczyźni byli wcześniej karani za kradzieże z włamaniem, a starszy z nich będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

(fot. nadesłane)
2016-12-22 15:25:19

22 komentarze

  1. Ocena: 0

    Oj tam po co od razu na 10 lat,lepiej po obcinać ręce. Całe życie kalekami zostaną. Hmm a nie już są . Umysłowymi.

    • Obcinać, obcinać, tylko bez prawa do renty i innych świadczeń z tytułu niepełnosprawności tak fizycznej jak i psychicznej.

  2. Moze to ci pookradali passaty na Zana przy komisariacie?

  3. Ocena: 0

    No i braciunie święta spędzą za kratami. Brawo.

  4. Ocena: 0

    Kor*a… brak słów. Za gwałt dostają po 6lat. Za zabójstwa 8 lat. A Za kradzieże 10lat. Hore nasze prawo…. brak słów.

    • Nie 10 lat, tylko…do 10 lat. Jeden dostanie zawiasy, a drugi 2 lata do odsiadki. Nawet jak dostanie 5 lat, to myślisz, że to pomoże?? Będziesz go jedynie żywił przez ten czas, a on jak wyjdzie to znowu komuś wyjmie radio za 200zł, żeby mieć na żarcie.

  5. No cóż,pozostaje życzyć im wesołych świąt,napewno będą…

  6. Ocena: 0

    W domu i tak by ich nic ciekawego nie spotkało a tak to przynajmniej jeść dostaną

  7. Po co to zamykać takich i karmić, do służb komunalnych i niech je….bią za freeko z rok czasu

  8. Gang Olsena normalnie. Dwóch pasożytów bez móżgu. Wesołych Świąt za kratami , jełopy !

  9. Takie są efekty „pracy” „naukowców” humanistycznych:
    'Mężczyźni byli wcześniej karani za kradzieże z włamaniem’

  10. mieszkancy LUBLINA i wszystko jasne