Sprawa śmiertelnego pobicia 38-latka za ochlapanie błotem wróci do sądu. „Kara jest rażąco niska”
18:24 13-02-2020 | Autor: redakcja
Prokuratura Okręgowa w Zamościu złożyła apelację w sprawie wyroku sądu, jaki pod koniec grudnia zapadł wobec sprawców śmiertelnego pobicia Henryka T. w miejscowości Bzite w gminie Krasnystaw. Jak już informowaliśmy, 21-letni Patryk H. oraz 31-letni Paweł S. zostali oskarżeni o to, że w styczniu skatowali 38-letniego Henryka T., gdyż ten jadąc samochodem miał ochlapać błotem pośniegowym jednego z nich.
Sąd Okręgowy w Zamościu orzekł, że obaj są winni zarzucanych im czynów i skazał młodszego z nich na karę pięciu lat pozbawienia wolności, zaś starszego na cztery lata pozbawienia wolności. Dodatkowo obaj zostali zobowiązani do zapłaty nawiązki na rzecz dzieci pobitego mężczyzny w kwocie po 50 tys. złotych.
Niebawem głos w tej sprawie zabrał minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który wyjaśniał, że wyrok ten jest sprzeczny z elementarnym poczuciem sprawiedliwości za brutalne odebranie życia człowiekowi. Dlatego też polecił swemu zastępcy, aby ten przeanalizował sprawę pod kątem zmiany oceny prawnej. Obaj mężczyźni odpowiadali za pobicie ze skutkiem śmiertelnym, co jest zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Ustalone miało zostać, czy Patryk H. oraz Paweł S. będą mogli odpowiedzieć za dokonanie zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Zamojska prokuratura uznała, że sąd dopuścił się uchybień proceduralnych, które doprowadziły do błędnej oceny prawnej czynu poprzez wybiórczą i dowolną ocenę materiału dowodowego. W wyniku tego oskarżeni odpowiadali za pobicie ze skutkiem śmiertelnym, zaś zdaniem śledczych, powinni być sądzeni za dokonanie zabójstwa. Co więcej, zasądzona kara jest rażąco niewspółmierna do popełnionego czynu.
Przypomnijmy, zdarzenie miało miejsce pod koniec stycznia ub. roku. Pod własnym domem, na oczach rodziny, skatowany został 38-letni mężczyzna. Jego życia nie udało się uratować. Jak się okazało, powód był niezwykle błahy, a sprawcy działali bardzo brutalnie, nie zwracając uwagi na fakt, iż na wszystko patrzą dzieci.
Jak ustalili śledczy, wszystko zaczęło się w niedzielne popołudnie, kiedy to 38-latek wraz z dzieckiem pojechał samochodem na cmentarz. Wracając, miał ochlapać błotem pośniegowym idącego wraz ze swoją dziewczyną mężczyznę. Mężczyznę tak to zdenerwowało, że udał się do swojego kolegi. Następnie 21-letni Patryk H. wraz z 31-letnim Pawłem S. pojechali do domu Henryka T., aby wymierzyć mu sprawiedliwość.
Zaczęło się do wymiany zdań, potem Patryk H. i Paweł S. zaatakowali 38-latka. Nie bacząc na krzyki jego partnerki oraz fakt, iż wszystko dzieje się na oczach dzieci, zadawali mu liczne ciosy twardym, tępym narzędziem po całym ciele. Następnie uciekli.
Po zdarzeniu pokrzywdzony trafił do szpitala z licznymi obrażeniami ciała. Niestety nie udało się uratować jego życia. Późniejsza sekcja zwłok wykazała, że ciosy zadawane przez sprawców doprowadziły do pęknięcia czaszki, urazów czaszkowo-mózgowych okolicy skroniowej, obrzęku mózgu oraz krwawych wylewów w tkankach miękkich. To wszystko spowodowało śmierć mężczyzny.
Sprawa wywołała skrajne emocje. Z jednej strony mieszkańcy miejscowości tłumaczyli, że sprawcy nie powinni zostać ukarani, gdyż wg. nich ofiara miała być znana ze swojego porywczego charakteru. Jak nam wyjaśniano, Henryk T. przed laty brutalnie miał pobić nawet swoją małżonkę, co wiele osób wciąż pamiętało. Sami oskarżeni zapewniali w trakcie procesu, że stroną atakującą był Henryk T., zaś oni się tylko bronili. Sędzia nie uwierzył w to jednak, m.in. dlatego, że na ich ciałach nie stwierdzono żadnych, nawet najmniejszych obrażeń mogących potwierdzać, że to oni zostali zaatakowani.
Sprawę rozpatrzy Sąd Apelacyjny w Lublinie.
(fot. policja)
Muszę pamiętać że jak ktoś mnie zaatakuję to mam mieć jakieś rany, a dopiero później mogę się bronić
Sąd w Zmościu, to brzmi jak ponury żart.
to nie jest sprawa miejskiego przedsiębiorstwa kanalizacyjnego wiec wyrok bedzie sprawiedliwy
Wolne sądy! KoN STY TUC JA!
Czyli Henryk T. fikał aż się dofikał.
Jak ciebie ktoś zabije to też byś chciał żeby się tak śmiali?
A co on tam fikał? Czy zwykły cfaniak był?
im należy się czapa!!!!!!!!!!!!!
e tam czapa – zimy nie ma, beret wystarczy…
Jeden idiota już 2m pod ziemią. Jeszcze tych dwóch i wszyscy będą zadowoleni. To ciekawe jak łatwo można pozbyć się chwastów ze społeczeństwa.
dobrze zrobiuli hu..wi
Andrzej, sam jesteś h$%
Najpierw wszyscy pisali, że ofiara. Teraz, jak piszą, że był agresywny, to komentarze, że dobrze h….. Jak był agresywny, to rozumiem jeszcze że mógłby dostać po przysłowiowej mordzie. Ale ludzie na litość boską, facet był okładany po głowie jakaś pałką. Czyli idąc wg waszego rozumowania – to mam się uzbroić i zabijać każdego agresora? Gdzie jest człowieczeństwo? Przegieli, zabili i taka jest prawda!
Ofiara nie była. Agresorem. Oni specjalnie naszli go w domu! On nikogo nie naszedł.
sam minister sprawiedliwości zapowiadał od razu interwencję, więc dziwnym nie jest, że wróci do ponownego rozpatrzenia… artykuł – typowy zapychacz miejsca
Ofiara nie była agresywna , to tylko linia obrony , zwykłe kłamstwa .Wyobrażacie sobie jak takie bestialskie zabicie ojca wpłynie na dzieci ? To są rany na całe życie i dlatego sprawcy powinni dostać po 25 lat więzienia .
I pewnie tyle dostaną, bo sad nie da się tak osmieszac.
A mnie zastanawia za co taki nieudolny czy nieuczciwy sedzia pobiera wynagrodzenie? I tak ktoś inny musi teraz uczciwie wykonać jego pracę, a caly wymiar sprawiedliwości podlega ośmieszeniu. Przykre.
Karę śmierci dla tych śmieci A później zakopać w lesie. Tak jak to robią na Białorusi.