07/06/2026
690 680 960

Sprawa pijanego sędziego trafiła w końcu do sądu. Trwało to ponad rok

Aż rok i 3 miesiące trwało, aby do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko pijanemu kierowcy. W tym przypadku sprawa się przeciągała, gdyż pijanym kierowcą jest znany sędzia. Nie brakowało więc działań, które skutecznie opóźniały postępowanie.

Sprawa Piotra R., sędziego z Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Lublinie ciągnie się od listopada 2015 roku. Wtedy to, w nocy z piątku na sobotę w Górze Puławskiej, prowadząc samochód po pijanemu, stracił panowanie nad pojazdem. Auto na łuku jezdni wypadło z drogi, uderzyło w bariery, a następnie zatrzymało się w przydrożnym rowie. Badanie alkomatem wykazało, że 53-latek miał ponad promil alkoholu w organizmie. Pomimo ponad roku od zdarzenia, dopiero teraz do sądu skierowano akt oskarżenia w tej sprawie. Wcześniej mężczyzna stosował liczne wybiegi, przez co wszystko się opóźniało.

Sprawą już na początku zajęła się Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Śledczy niewiele jednak mogli zrobić, gdyż sędzia posiadał immunitet. Dopiero po skompletowaniu materiału dowodowego, przesłuchaniu świadków i uzyskaniu opinii biegłych, skierowano do Sądu Apelacyjnego w Warszawie wniosek o uchylenie immunitetu sędziemu. Stało się to dopiero w maju, lecz obrońca Piotra R. złożył zażalenie. Sprawa trafiła więc do Sądu Najwyższego. Ten jednak odrzucił wniosek adwokata.

Potem przez kilka miesięcy Piotr R. skutecznie unikał prokuratury. Dlatego też nie mogły mu zostać postawione zarzuty. Udało się to dopiero pod koniec ubiegłego roku, ale wtedy też nie obyło się bez problemów. Choć sędzia zgłosił się na przesłuchanie i przyznał do kierowania samochodem pod wpływem alkoholu, to odmówił składania jakichkolwiek wyjaśnień. Dodał jedynie, że leczy się psychiatrycznie. To sprawiło, że konieczne było powołanie kolejnego biegłego, aby ten zbadał stan zdrowia Piotra R. Choć opinia wykluczyła u sędziego problemy natury psychicznej, to po raz kolejny skutecznie opóźnił on postępowanie.

W końcu mężczyzna usłyszał zarzuty a teraz śledczy wysłali do Sądu Rejonowego w Puławach akt oskarżenia przeciwko 53-latkowi. Za jazdę po pijanemu grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna. W przypadku Piotra R. prawomocny wyrok oznacza również wydalenie z zawodu sędziego. Od ponad roku jest on zawieszony w wykonywaniu czynności służbowych.

(fot. archiwum)
2017-02-01 20:23:11

16 komentarzy

  1. nie ma równiejszych
    Ocena: 0

    Normalnia w szoku jestem. Tak trzymać!

  2. Ocena: 0

    Choroba psychiczna nie przeszła, to może chociaż pomroczność jasna?

    • Ocena: 0

      Jak ma być dobrze jak psychiczny sedzia sądzi ludzi.
      Dobrze że jechał nachlany to się w końcu wydało.

  3. Synowie i wnuki fornali do furmanek a nie samochodów
    Ocena: 0

    HAhaha – naiwni – nie będzie nawet pierwszej rozprawy bo na 1000% pan oskarżony z „uprzywilejowanej kasty ludzi” zacznie przewlekle chorować aż sprawa się przedawni a będąc sędzią w stanie spoczynku będzie i tak brać 10tys. zł „zasłużonej” emerytury. To jest tylko pewnie zagrywka PR środowiska sędziowskiego aby pokazać „zwykłym Ludziom” że oni też podlegają karom 🙂 🙂 🙂

  4. Ocena: 0

    Z proboszczem przy Skierki szybciej się uwinęli choć z za kierownicy go nie wyciągnęli i fura cała.

  5. Ocena: 0

    no ciekawe co zrobi PIS ? kolesiostwo dalej trwa ?? księdza też nie ruszą cała prawda

  6. Ocena: 0

    Fajnie . Teraz czekamy na sprawę radcy pożał się boże prawnego , który po pijaku , spowodował stłuczkę , zwiał i ubliżał i szarpał się z Policją. Rysiu K. czekamy aż cię wywalą z szeregów peawników.

  7. On się boi grzywny tak ja bym miał pięć złotych zapłacić.

  8. sędziowie prokuratorzy i adwokaci to mafia nie do ruszenia złodzieje i łapówkarze

  9. Ocena: 0

    Miałem nadzieję że teraz w dobrej zmianie nie będą bezkarni ale jak widać będzie przedawnienie 🙁

  10. Oto wypaczeni idei immunitetu. I to nie tylko sędziowskiego. I mamy „nadludzi”.