Spowodował kolizję, nie chciał jechać do szpitala. Kilka godzin później zmarł
14:43 04-12-2020 | Autor: redakcja
Tragicznie w skutkach zakończyło się czwartkowe zderzenie pojazdów, jakie miało miejsce na ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie. Jak już informowaliśmy, około godziny 10:45 na skrzyżowaniu z ul. Wapienną zderzyły się dwa samochody dostawcze: volkswagen i peugeot.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierujący peugeotem mężczyzna wyjeżdżał z ul. Wapiennej. Nie ustąpił jednak pierwszeństwa przejazdu kierowcy volkswagena, który poruszał się ul. Nadbystrzycką w stronę ul. Narutowicza. W wyniku tego doprowadził do zderzenia obu pojazdów.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja. Jednak kierowcy nie chcieli interwencji medycznej. Obaj zapewniali, że nic im się nie stało. Zostali więc opatrzeni na miejscu.
W związku z tym funkcjonariusze drogówki przeprowadzili czynności związane z kolizją. Z uwagi, że wina kierowcy peugeota była bezsprzeczna, on również niczego się nie wypierał, zaproponowano mu mandat karny, który został przyjęty.
Jednak po kilku godzinach mężczyzna źle się poczuł i trafił do szpitala. Niestety lekarzom nie udało się uratować jego życia. Teraz sprawą ponownie zajęli się policjanci, jak też prokuratura. Trwa ustalanie, co było przyczyną śmierci mężczyzny.


(fot. lublin112)
Wystarczy odebrać pierwszeństwo wyjeżdżającym z podporządkowanej, a wtedy przestanie dochodzić do takich wypadków, bo będą bardziej uważać.
Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałeś. Owiało cię na hulajnodze, powiedz mamie żeby ci cieplejszą czapkę wyjęła z szafy i koniecznie kalesony.
Nic to nieważne,
niby dlaczego nie chcieli jechać do szpitala..?
Kolejna ofiara strachu przed „służbą” „zdrowia” w stanie covidowym…!
dokładnie
Pośpiech, brak ostrożności, niecierpliwość, niepotrzebne ryzykowanie, bo może się uda. A ruch drogowy to nie wyścig, w którym trzeba/powinno się ryzykować zdrowiem czy życiem.
Mam wrażenie, że jesteś oderwany od rzeczywistości. Ekspert wszelkich dziedzin. W rzeczywistości człowiek bez prawa jazdy, praca w fabryce, nudne życie (dlatego trzeba wszędzie komentować), a dodatkowo najbardziej ekstremalną rzeczą wykonaną w życiu to wyjście do Biedronki na zakupy w niedzielę niehandlową.
To my mamy jakieś fabryki?
Jest sporo fabryk w Lublinie. Gdybyś tylko nie siedziała z nosem w fejsbuku i lajkowała głupie usta selfikow, to byś wiedziała. Mieszkać w Lublinie i nie wiedzieć czy mamy jakieś fabryki? Tak wygląda wasz patriotyzm.
Co uważasz za fabrykę skoro uważasz, że nie ma takowych w Lublinie? Nie trzeba się długo zastanawiać, żeby wymienić choć kilka.
Jak można nie zauważyć takiego jaskrawego busa?
Jak tacy kierowcy radzą sobie w codziennym życiu, skoro nawet wyjechać na drogę potrafią?
To tylko potwierdza, że kierowcy to ……….
Ma ktoś coś do dodania?
Wylew? Mógł nieźle głową walnąć w szybę przy takiej kolizji, mogło się obyć bez krwi ale mózg to jednak jest delikatny.
Adrenalina przez kilka godzin stłumiła ew ból a jak przestała działać to już było za późno na pomoc.
Nie trzeba być specjalistą żeby widzieć jak koleś mocno musiał oberwać w miednicę i lewą nerkę dziwne że lekarze go puścili bez badań mógł być w szoku i nic nie czuć
Ale przecież jest jasno napisane że nie chciał jechać do szpitala. Bez zgody pacjenta nie wolno go nawet dotknąć
Znajomego siostra zmarła rok po wypadku, tez nie pojechała do szpitala, a zrobił się krwiak i rósł przez rok aż pękł. Niby nic bardzo się nie stało, ale lepiej sprawdzić bo licho nie śpi.
Przynajmniej poszkodowany ma darmową reklamę.
Ty też zrobiłeś sobie reklamę – idiota tygodnia, z kwalifikacją do idioty miesiąca.