04/06/2026
690 680 960

Spotkanie w MSWiA ws. dywersji na trasie kolejowej Warszawa–Lublin. „Winni odpowiedzą za ten akt agresji”

W siedzibie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji odbywa się spotkanie kierownictwa resortu wraz z przedstawicielami służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. Tematem rozmów są ostatnie zdarzenia na trasie kolejowej Warszawa–Lublin, które służby określają jako akt dywersji.

W siedzibie MSWiA trwa narada ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego z kierownictwem służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa. W spotkaniu uczestniczą także minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek, minister infrastruktury Dariusz Klimczak oraz minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.

Spotkanie koncentruje się na podsumowaniu najnowszych ustaleń i działań podjętych w związku z incydentami na trasie kolejowej Warszawa–Lublin. Według aktualnych informacji służb, zdarzenia te mają charakter dywersyjny.

– Polska mierzy się z aktami dywersji bez precedensu w najnowszej historii. W tej sytuacji nikt nie powinien mieć wątpliwości, jak się zachować. I nikt nie powinien grać na nutach wrogów Ojczyzny. Służby działają. Jedno jest pewne, winni odpowiedzą za ten akt agresji – przekazał szef MSWiA Marcin Kierwiński.

Z kolei Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych, podkreślił, że bezpieczeństwo państwa jest priorytetem:

– Każdy, kto zagraża bezpieczeństwu Rzeczypospolitej i jej obywateli, odpowie za to z całą stanowczością prawa i środków, którymi dysponuje Polskie Państwo. Służby działają i będą działać bardzo skutecznie – zaznaczył Siemoniak.

Spotkanie w MSWiA ma charakter bieżący i jest częścią szeroko zakrojonych działań mających na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzeń oraz zapewnienie bezpieczeństwa ruchu kolejowego i obywateli.

W poniedziałek na godzinę 14.00 zaplanowano konferencję prasową z udziałem: ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Waldemara Żurka, ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka oraz ministra-koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka.

26 komentarzy

  1. Ocena: 17

    Otak otak nafiukacie im do portfela gdyby chciano wykoleić pociąg to nie zawracano by sobie drugorzędna linia i pociągami niemal pustymi tylko by wywalono pociąg pospieszny czy pendolino gdzie by było mnóstwo ofiar i poszkodowanych To czysta pokazówka w dodatku zrobiona nieudolnie i mało efektownie

    • Krystek w TVN nie Powiedzieli ci, że wczoraj na tej samej lini, ale na 2 torze zerwano linię elektryczną i rozpędzony pociąg mało się nie wykoleił?

    • Zajmij się uprawą roli, bo o bezpieczeństwie nie wiesz nic. Skoro masz tyle wiedzy w tym temacie może zgłoś się do służb znawco.

  2. Ale te nietęgie miny na zdjęciu to optymizmem nie powalają.

    • Przestraszony Edward
      Ocena: 5

      Co mają powalać, skoro przy okazji, może im się kawałek drona albo rakiety „ujawnił”.

  3. Ocena: 13

    A ja tak sobie myślę- dopóki mi jeszcze wolno – że, im gorzej idzie krainie U, tym więcej będzie sabotaży. Rozpaczliwie potrzebują abyśmy weszli do wojny, tylko jak nas zmusić?

  4. Jaki ładunek powoduje ubytek metra stalowej szyny bez leja-zagłębienia po eksplozji w żwirze pod szyną ?

  5. Ocena: 9

    „Winni odpowiedzą za ten akt agresji” – zapomniał dodać: „Pod warunkiem, że ich złapiemy, albo znajdziemy jakiegoś kozła ofiarnego”. Albo chociaż owieczkę…

  6. Przestraszony Edward
    Ocena: 8

    Czy mowa jest o rozstrzelaniu?

    • Policja zatrzymała „silnego razem” który groził prezydentowi.
      Teraz groźby formułuje Żurek: można będzie mu (PKN) przypisać łamanie konstytucji. Żurek, ten który groził SN, KRS, TK. Niszczenie państwa?. Równolegle ktoś niszczy tory, a media robią dezinformację.? tak pytam ?

  7. To jakiś test czy co? Atak na pociąg w którym były cztery osoby. Pendolino z Krakowa do Warszawy jest praktycznie pełne i nie miało by szans na hamowanie a tu bomba na trasie zmodernizowanego pustego kibla.

    • Bolo wczoraj w pociągu do Rzeszowa, gdy zerwano sieć było 475 osób. To przez twój głos na PO mogli zginąć. Nie mamy pegasusa i służby nie mają czym namierzac ewentualnych zamachowców. Putin o tym wie i wysyła swoich ludzi.

  8. Przy założeniu, że to akt dywersji (sabotaż to jednak jest co innego) to czy ta nasza bezbronność nie wynika z tego, że politycy ogołocili nas nie tylko z pieniędzy, ale i technicznych/militarnych środków ochrony, aby pomóc Ukrainie? Od kilku lat słyszymy, że to nasza wojna i każdy kto ma inne zdanie to ruska onuca. Każdy kto uważa, że powinniśmy zaprzestać darmowej pomocy, bo sami niewiele mamy i nasza gospodarka upada, a zadłużenie jest na kilka pokoleń, a tu mijają lata i jest coraz gorzej, to ruski agent. Do czego to wszystko zmierza? Po tej wojnie to nasze Państwo będzie zdewastowane przez politykę naszych polityków. Ile lat mamy łożyć na obcy naród? To wszystko wygląda tak, że politycy sami wywołają wojnę byle tylko uzasadnić swoje poczynania. Każdy Polak mający inne zdanie, niż politycy to wróg. Zupełnie jak za PRL.

  9. Ocena: 2

    Powinni sprawdzić „obrońców pokoju” od Brauna czy to nie ich prowokacja i podobnie ludzi wezwanych przez Bąkiewicza

  10. Kurde… Dziwnie to wygląda.. Naprawdę niecały metr torów wysadzony to akcja dywersyjna? Przecież jakby ktoś chciał zrobić coś złego to więcej wysadził. Nie wiedzą kto ale wiedzą, że dywersant? W Państwie, w którym nie potrafimy wyegzekwować zakazu używania rac na meczach? Potrafimy tylko zabronić wnieść butelki wody dziecku.
    Co zrobią rządzący jak ustalą, że to zwykły psychopata nie mający związku z Rosją, Ukraina, wojną? Nie wiem czy ustalili co spadło na ten dom na wschodzie. Więc jak chcą znaleźć sprawcę wysadzenia torów? Chyba, że dobrze wiedzą kto to…
    Podejrzane jest raczej to, że ucichło o problemach w Służbie Zdrowia a wszyscy rządzący mają co robić. Nie zastanawia to nikogo?

Dodaj komentarz