Sposób przebudowy drogi wzburzył mieszkańców. „Nasze zdrowie, a nawet życie może być zagrożone” (zdjęcia)
20:22 17-06-2020 | Autor: redakcja
Interwencją policji zakończyły się środowe prace prowadzone na przebudowie drogi powiatowej, która biegnie od ul. Głuskiej w Lublinie w kierunku miejscowości Skrzynice. Obecnie trwa tam remont ostatniego odcinka, od ul. Strojowskiego do Dominowa. W ramach inwestycji, zamiast pełnych dziur i nierówności betonowych płyt, kierowcy otrzymają nową nawierzchnię asfaltową. Jezdnia będzie poszerzona z 3 do 5 metrów oraz powstanie wzdłuż niej ciąg pieszo-rowerowy.
Tymczasem wykonywane dzisiaj prace wzburzyły mieszkańców. Zaczęto bowiem rozbierać dotychczasową drogę co sprawiło, że do wielu posesji nie ma obecnie żadnego dojazdu. Jak zapewniają mieszkańcy, nie są oni przeciwko prowadzonej inwestycji, jednak nie zgadzają się z tym, w jaki sposób jest ona prowadzona.
– Ta droga stanowi jedyny dojazd do naszych domów. Po usunięciu betonowych płyt pozostało bagno, w którym zakopała się nawet ciężarówka firmy, która prowadzi prace. My sobie damy radę idąc pieszo czy też zostawiając auto dalej, jednak gdyby doszło do jakiegoś nieszczęścia, nie dojadą do nas żadne służby ratunkowe. Nikt o tym nie pomyślał, żeby zapewnić w razie czego jakikolwiek alternatywny dojazd, lub prace zaplanować w taki sposób, aby przynajmniej karetka czy straż pożarna miała możliwość przejazdu – wyjaśniała nam napotkana na miejscu kobieta.
Mieszkańcy mają też żal do wykonawcy, że nie powiadomił ich o zamiarze rozebrania drogi. Tym samym część z nich nie ma teraz możliwości wyjazdu ze swoich posesji. Jak nam przekazano, osoby które w porę się zorientowały, zdążyły wyjechać i zostawić samochody poza obszarem inwestycji. Wieczorem na miejsce została wezwana policja. Mieszkańcy twierdzą, że poprzez brak możliwości dojazdu służb ratunkowych, ich zdrowie a nawet życie może być zagrożone.
Druga strona konfliktu odpiera zarzuty twierdząc, że informacja na temat wprowadzenia czasowej organizacji ruchu trafiła do Urzędu Gminy Głusk. Została też opublikowana na stronie internetowej urzędu. Wynika z niej, że od 10 czerwca zamknięty zostanie odcinek drogi na długości około 900 m od skrzyżowania z ulicą Prześwit do pętli autobusowej.
Mieszkańcy twierdzą, że informacja powinna być przekazana w inny, bardziej skuteczny sposób. Dodatkowo nikt nigdzie nie wspomina, jak długo taka sytuacja będzie trwała. Dodają również, że wykonawca nie spieszy się z inwestycją. Dzisiaj, kiedy tylko zaczął kropić deszcz, cała ekipa od razu zakończyła pracę i odjechała.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112, nadesłane – Magda)
Normalka ,tak się robi remonty w tym kraju
KPRD i wszystko jasne
Polakowi nie dogodzisz.
Parę lat temu podjąłem się starań w gminie o drogę asfaltową, k…wa jakie ludzie mogli mieć problemy to ręce opadały i nóż się otwierał w kieszeni…
mimo tego sprawę dociągnąłem do końca, asfalt jest ale ilu fachowców od inżynierii drogowej nagle się wzięło, ile uwag, pretensji… i nawet jednego słowa dziękuje… a poświęciłem temu mnóstwo czasu, wysiłku i paliwa jeżdżąc do gminy…
nigdy więcej żebym miał pojazd gąsienicowy sobie kupić…
Niestety tak już z tym narodem jest, przeżyłem to samo!
Mógł ktoś roznieść kartki z informacją. Mało kto wchodzi na stronę gminy. Auto w garażu a drogi nie ma. Alternatywy 4 się kłaniają.
czyli ekipa weszła w nocy (nie było ich słychać), całą drogę zdarła w 10 minut, wstajesz rano i drogi nie ma?
nie przejmuj się, może równie szybko budują…
Wstajesz rano, jedziesz do pracy a po powrocie nie ma drogi wiec jak zostawiłeś jakieś inne auto na posesji i nie jest to jeep to ups.
„wstajesz rano,jedziesz do pracy”… ale w tym pośpiechu: „auto w garażu”… takie roztargnienie…
słuchajcie jak robią drogę to ludziom przeszkadza kurz . auta cieżaroe. koparki wszystko im przeszkadza mieszkam tam i wiem co mówię
słuchajcie jak robią drogę to ludziom przeszkadza kurz . auta cieżaroe. koparki wszystko im przeszkadza mieszkam tam i wiem co mówię
Określ się może pod jakim podpisem piszesz. Trolownia się kłania skoro przelogowujesz się co minute.
jednym razem zwrócono mi uwagę ze jak jadę to sie kurzy i abym nie jeżdził a mieszkam tam gdzie drogę remontują. walec jeżdzi narzekają ze sie trzesie w domu. narzejalu że brak chodnika . bedzie chodnik narzekają ze nue mają asfaltu
No tak. Bo przecież powinni ułożyć ten asfalt z helikopterów jak czerwony dywan dla gwiazd, nie zrywając starej drogi.
Zamknięcie drogi na kilka godzin aby wylać asfalt to inna sytuacja i myślę, że nikt nie będzie narzekał. Natomiast podbudowę można wykonać etapami z zachowaniem przejezdności. W tym momencie zostało błoto bez możliwości przejazdu a w najbliższych dniach ma codziennie padać.
w skrócie: „chcemy nową drogę w miejscu dotychczasowej, ale jej nie ruszajcie”.
moja propozycja – chińska droga w proszku. rozsypujesz zawartość torebki, zalewasz wrzątkiem, czekasz 5 minut i masz nowiutki asfalt…
Moja propozycja. Przestań pitolić.
jakbyś zaczął myśleć, to byś nie miał problemu z wyjazdem z posesji. więc nie szczekaj mi tu, bo nie ja wyszedłem na de*ila…
i komentarza odnośnie sprytnych drogowców co w środku nocy drogę zrywają też nie zrozumiałeś. ale nie dziwię się, bo trzeba było pomyśleć a nie czytać 1 do 1.
jak pojawia się sprzęt i będą budować drogę, to jeszcze w historii świata się nie zdarzyło, żeby ktoś wyjechał rano do pracy a po południu drogi nie ma. żadna ekipa nie pojawia się i nie robi całej roboty włącznie z przygotowaniem w 8h. ale rozumiem, z twoimi brakami w myśleniu, trzeba cię o najprostszych rzeczach informować z tygodniowym wyprzedzeniem…
?
Mogli robić to etapami chyba że pod WRa się szykują , płyty nie zabrać a przełożyć na pobocze etc.
Lipna droga źle, remont drogi źle. Polak tylko narzekać potrafi.. A co do informacji o rozpoczęciu prac, to chyba gmina powinna poinformować mieszkańców. A nie wykonawca.