Społeczeństwo ma dosyć pijanych kierowców. Nawet kobiety biorą sprawy w swoje ręce
22:20 09-07-2021 | Autor: redakcja
Minionej doby na terenie województwa lubelskiego zostało zatrzymanych 24 pijanych kierowców. Część z nich wpadła podczas rutynowych kontroli, kolejni znajdowali się w takim stanie, że nie dojechali do celu rozbijając swoje pojazdy, jeszcze innych ujęły przypadkowe osoby.
W okolicach miejscowości Niemirów 42 – letnia mieszkanka Frampola jadąc drogą wojewódzką nr 835 Lublin – Biłgoraj zwróciła uwagę na chwiejącego się na nogach mężczyznę, który wsiadł do samochodu. Podejrzewając, iż jest on pijany i będzie chciał w takim stanie jechać, od razu postanowiła zareagować. Zablokowała mu wyjazd swoim autem i o wszystkim zaalarmowała policjantów. Badanie alkomatem wykazało, że 28 – letni mieszkaniec gminy Biłgoraj miał ponad 4 promile alkoholu w organizmie.
Wieczorem w rejonie przejazdu kolejowego w miejscowości Wola Duża mieszkaniec Szczebrzeszyna dostrzegł jadącego z naprzeciwka opla, który poruszał się wprost na niego. Udało mu się uniknąć zderzenia, jednak podejrzewając, iż kierowca auta może być pijany, postanowił uniemożliwić mu dalszą jazdę. Jak się okazało, za kierownicą pojazdu siedziała 36 – letnia mieszkanka Biłgoraja. Miała ona ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. W takim stanie przewoziła 11 – letnie dziecko.
Policjanci przyznają, że ostatnio każdego dnia otrzymują sygnały o podejrzanym zachowaniu niektórych kierowców. W wielu przypadkach się one potwierdzają i dzięki temu kolejni pijani kierowcy są eliminowani z dróg.
(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)
I co z tego, że ludzie sami wyłapują pijanych kierowców jak milicja w tym czasie zajęta jest wypisywaniem mandatów za brak maseczki w lesie. I co z tego, że sądy też im nic nie robią – też im się zdarza pojechać na „bani”. Do póki nie będzie nie ochronności kary tzn. bezwzględnej kary więzienia + np. 50000zł grzywny i konfiskaty auta to nic się nie zmieni 🙁
jak pijak się rozbije podczas jazdy i pogotowie zabierze go do szpitala – to policji nie powinno się to liczyć jako wykrycie do statystyk.
Niestety ostatnie zdanie nie jest prawdziwe. Wielu nie przejmuje się zakazem prowadzenia i ciągle jeździ.
Coś tu nie działa.
My radziecka watacha jak pijemy to po mordach sie bijemy.
Coś w tym jest. Przypadkiem wypsnęło Ci się coś całkiem trafnego.
Polacy to tacy Rosjanie, co myślą, że są Francuzami.
To taka analogia ? Jak żyt co myśli że jest europejczykiem a jest arabem ? Walnij się w łeb przybłędo.
Pie…enie o eliminowaniu tych pijanych kierowcow. Znowu beda jezdzic po alkoholu, bo kary sa niskie. Choc Zewlakow skarzyl sie ostatnio, ze trzy lata bez prawka to za wysoka kara za jazde po pijaku, bo mial tylko poltora promila.
No właśnie. Po co więc jazda na podwójnym gazie ma być dalej przestępstwem, skoro karana jest jak wykroczenie??
Nie jedna baba stwarza większe
zagrożenie za kółkiem niż pijany facet.
Naście lat nie miałem już „rutynowej kontroli”.
Podobno jakiś niemiecki profesor wyliczył, że szansa na przyłapanie kogoś na jeździe na „podwójnym gazie” wynosi mniej niż 1 na 4000 przypadków takiej jazdy (i to w kraju, gdzie wolno mieć 0,5 promila a do 1,0 jest mandat).
Gdybym przez te naście lat jeździł trochę wolniej, to bym też z drogówką pewnie w żadne interakcje nie wszedł.
Do czego piję?
Problemem w Polsce nie są kary, bo te mamy już drakońskie.
Problemem w Polsce jest przestrzeganie prawa, a głównym powodem tego problemu jest to, że są bardzo nikłe szanse na spotkanie się z jakimikolwiek konsekwencjami w wypadku jego nieprzestrzegania.
Tylko 1,5% złapanych na gorącym uczynku drogowych meneli idzie siedzieć. „Zawiasy” dostaje ok. 30% z nich. Dla większości więc kończy się na śmiesznej grzywnie i symbolicznej karze „zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych”, którego złamanie – TEŻ PRZESTĘPSTWO! – skutkuje nie mamrem, tylko kolejnym zakazem.
O jakich więc „drakońskich” karach tu mowa, skoro jazda „na podwójnym gazie” jest chyba jedynym przestępstwem, za którego popełnienie -nawet w warunkach recydywy – nie idzie się siedzieć? Znasz jakąś inną grupę przestępców, wobec których sądy byłyby równie pobłażliwe??
Tak, sejm.
Znowu wiejskie szmaty ,buractwo niedopite
Odezwał się ćpun miejski z chowu klatkowego.
Państwo komentujący, kiedyś ludzie masowo jeździli na bani ,ale było mniej samochodów na drogach,prawie w ogóle nie było kontroli drogowych,a w obecnym świecie praktycznie kierowca , może być zatrzymany wszędzie (policja ma masę nowych i szybkich samochodów),nawet o 6 rano w jakiejś dziurze zabitej dechami na końcu świata
No kiedyś było normą że wójt pijany codziennie wracał samochodem do domu LKS.
Miałem znajomego, oczywiście miał znajomości i zawsze jedzil nietrzeźwy,ale nie chlale do upadłego ,tylko pił tyle , że alkohol nie ograniczał mu umiejętności za kierownicą,co więcej jeździł z prędkością przepisową.A tu tak napiją się i w ogóle przestają myśleć , jadą z nadmierną prędkością, wyprzedzają, jadą wężykiem Według mnie to prawo jazdy powinni dostawać,tylko tacy ,których powinno się upić i dać mu samochód i niech zaparkuje na placu egzaminacyjnym w kopercie . Człowiek ma rozum i nawet napięty ma myśleć z podwojonym wtedy strachem.Acha jestem pijany -moge kogoś zabić,to co robię nie wsiadam w ogóle lub jak już wsiadłem,to mam obowiązek mega bezpiecznie przejechać