Spółdzielnia Mleczarska w Bychawie stała się częścią serowego giganta. Pozwoli to na jej dalsze funkcjonowanie
20:27 05-06-2024 | Autor: redakcja
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał zgodę na przejęcie Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Bychawie przez Spomlek. Spółdzielcza Mleczarnia z Radzynia Podlaskiego, nazywana jest często serowym gigantem, gdyż to jeden z największych polskich producentów sera żółtego. Posiada cztery zakłady produkcyjne: w Radzyniu Podlaskim, Parczewie, Chojnicach i Młynarach. Należy do ponad 1700 udziałowców, wśród których 1200 osób to rolnicy – dostawcy mleka, a ponad 400 to pracownicy spółdzielni.
Teraz bychawska OSM stanie się częścią Spomleku. Połączenie formalnie nastąpi 1 lipca, wówczas OSM w Bychawie przestanie istnieć, a powstanie oddział SM Spomlek, którego dyrektorem pozostanie obecna prezes Ewa Bartnik. Jak podkreślono, celem jest stworzenie większej, silniejszej mleczarni oraz dywersyfikacja produktów.
Tu trzeba zaznaczyć, iż obecna, trudna sytuacja na rynku mleczarskim sprawia, że mniejsze zakłady popadły w problemy z utrzymaniem płynności. Jednak są one bardzo cenne dla dużych podmiotów, m.in. ze względu na marki produktów, jakie wytwarzają. Są one bowiem bardzo chętnie kupowane na danym terenie. Dlatego też od kilku lat widać trend konsolidacji poszczególnych zakładów.
W przypadku OSM Bychawa decyzję o takim rozwiązaniu podjęto dwa lata temu, kiedy to zmiany w funkcjonowaniu przedsiębiorstw produkcyjnych, rosnące koszty oraz sytuacja geopolityczna spowodowały, że zaczęto się zastanawiać nad przyszłością spółdzielni.
– Konkurencja ze strony silniejszych podmiotów oraz wzrost cen spowodowały problemy z pozyskiwaniem surowca. Stanęliśmy przed dylematem, co dalej? Decyzja o konsolidacji była więc naturalnym krokiem w obliczu tych wyzwań. Rosnące koszty oraz ogromna konkurencja sprawiają, że małe podmioty nie mają równych szans na rynku, dlatego muszą wybierać między zwijaniem działalności a konsolidacją. W przypadku OSM Bychawa wybrano tę drugą opcję – mówi Prezes OSM w Bychawie Ewa Bartnik.
A przecież spółdzielnia słynie z opartej na tradycyjnych recepturach produkcji wyrobów mleczarskich bez dodatków i konserwantów. Klienci szczególnie cenią sobie masło, twaróg, śmietanę i maślankę marki Lublanka, których jakość potwierdza obecność na liście produktów tradycyjnych. OSM Bychawa jest jednym z mniejszych zakładów mleczarskich na Lubelszczyźnie a wiec koncentruje się na lokalnym rynku. Część produkcji trafia też do sieci handlowych, jednak głównie na półki z produktami tradycyjnymi.
– Spotkanie z Zarządem SM Spomlek jesienią 2022 roku było kluczowym momentem. Po pierwszej rozmowie z zarządem i odwiedzinach zakładu w Młynarach, który został przejęty ponad 10 lat temu wiedziałam, że połączenie to właściwa droga. Wspólna wizja i cel, jakim jest wzmocnienie firmy, modernizacja oraz unowocześnienie, były kluczowe. Dzięki temu dostawcy będą mieli gdzie oddawać mleko, a pracownicy zachowają swoje miejsca pracy. Połączenie ma także na celu wzmocnienie marki, aby stała się bardziej rozpoznawalna i konkurencyjna – dodaje Prezes Bartnik.
Kiedy w czerwcu ub. roku podjęta została uchwała o współpracy mającej na celu połączenie z SM Spomlek, pojawiły się obawy wśród dostawców mleka oraz pracowników zakładu. Ci pierwsi zastanawiali się, czy nowa firma nie narzuci na nich konieczności zwiększania wymagań jakościowych, drudzy zaś wskazywali, iż może dojść do zwolnień. Wiadomo już, że nic takiego nie nastąpi a co więcej, zatrudniane są kolejne osoby do pracy.
Z kolei prezes SM Spomlek Paweł Gaca tłumaczy, że w ostatnich latach radzyńska spółdzielnia przejęła już dwie mniejsze zakłady, które zostały zmodernizowane i dzisiaj są one nowoczesnymi oraz bardzo dobrze prosperującymi oddziałami firmy. Zapewnił, że są już konkretne plany zagospodarowania zakładu w Bychawie. Mowa tu o inwestycjach w nowoczesne technologie, rozwoju produkcji oraz wprowadzaniu nowych i innowacyjnych produktów na rynek.
Spomlek to polski kapitał czy już sprzedany niemcom lub francuzom?
czytasz ze zrozumieniem, czy robisz z siebie wtórnego anlfabete?
Super, nasze, jeszcze. Nie chwalcie się tak głośno, bo zaraz będzie solą w oku . Tak jak nasz cukier, świnki, wegiel i wiele innych
wszystko ok tylko czemu jest taki problem z kupnem tego lokalnego produktu? Bardzo chętnie kupowałem sery masło ale np. na Czechowie dosłownie do niedawna były dwa lokalne sklepy z ich produktami ale to się skończyło jaki tego powód? Chęć sprzedaży zakładu czy jak?
Wszystko schodzi na pniu podobnie jak produkty z małej mleczarni z Krzemienia polecam z obu mleczarni twaróg i śmietanę liczę że Bychawa nie straci na jakości
temat jest taki że jeszcze do zeszłego roku mleczarnia we wlasnym zakresie dostarczała towar, do Lublina jeździły 2 samochody, obecnie cała produkcja idzie do Radzynia i stamtąd towar jeździ tylko do Hurtowni, więc dostepnosc w malych sklepach zdecydowanie spadła, ale coraz śmielej bychawa wkracza do dużych sieci handlowych 😉
Wiesiu, nie wspominaj, proszę więcej o tej małej mleczarni. Zaraz znajdzie się jakaś menda chętna do wykupu zakładu i wsadzenia tam swoich brudnych paluchów.
Żeby ktoś kupił to ktoś inny musi chcieć sprzedać.
Przepraszam….. Chociaż mleczarnia jest prywatną…. Ale tutaj wszystko jest możliwe nawet pochlebstwa mogą zaszkodzić…
tak samo jak puławskie azoty miały sie podnieść a tu klapa biedny tarnów kupił za pieniądze puław udziały tako to logika i tu bedzie tak samo zadłużona fima przez kolesia z PIS ledwo co nie upadła a teraz ogrywa innych . pozdrawiam czytających miłego dnia
Przeczytajmy to powoli i ze zrozumieniem, i wyjdzie nam, że:
– są problemy z pozyskiwaniem surowca (mleka), ale okoliczni rolnicy obawiają się, że po konsolidacji nie będą mieli gdzie sprzedać mleka,
– Klienci szczególnie cenią sobie masło, twaróg, śmietanę i maślankę marki Lublanka, takie marki są bardzo cenne dla dużych podmiotów, ale są problemy z utrzymaniem płynności, pomimo sieci własnych punktów sprzedaży (bo że płynność kuleje po rozliczeniach z marketami to się nie dziwię),
– Większy podmiot przejmuje ten mniejszy, żeby w niego zainwestować, wyprowadzić na prostą, jak dobry wujek pogłaskać po głowie i wsadzić stówę do kieszeni. A co naprawdę będzie mieć z tego Spomlek?
A może trzeba było zmienić, odmłodzić zarząd, dokapitalizować się przez przyjęcie nowych udziałowców (niekoniecznie rolników), emisję obligacji korporacyjnych, zmianę formy działalności na spółkę akcyjną i emisję akcji? Ale kto miałby to zrobić, chociażby przegłosować? Obecni udziałowcy? Przecież to hodowcy krów, a nie prawnicy. Także ten, powoli żegnajmy się z klinkami z Lublanki, nawet jak po marketach przybędzie produktów pod tą marką, to raczej nie będzie już to samo. Pamiętacie jak Perła przejęła browar w Zwierzyńcu?
Pamiętamy jak Duńczycy przejęli perłę
MOja zona kupowala ser bialy na sernik bo podobno najlepszy al teraz nigdzie go nie ma
Ku….a same kryzysy, do wszystkiego dofinansowania, moim skromnym zdaniem powinni jeszcze dowalić trochę podatków. Amen
Najlepsze masło z OSM Bychawa
Zakład przetrwał, ale co z tego skoro to już nie słynna bychawska mleczarnia tylko filia radzyńskiego giganta. To tak, jakby cieszyć się, że jakiś piłkarski klub ze swoją historią i tożsamością nie upadł, ale stała się rezerwami innego klubu z wyższej ligi…
Kolejny będzie Michów do przejęcia przez Radzyń.
Bychawa się nie utrzyma dłużej niż rok i Radzyń to zamknie i plac sprzeda.