Spleśniałe pomidory i nieoznakowane truskawki. Są wstępne wyniki kontroli na giełdach rolnych (zdjęcia)
18:00 27-05-2024 | Autor: redakcja
W połowie maja inspektorzy Państwowej Inspekcji Sanitarnej i Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wkroczyli na giełdy rolno-spożywcze w Elizówce koło Lublina, Broniszach koło Warszawy, Rzeszowie, Poznaniu, Szczecinie oraz w podkrakowskich Rybitwach. We współpracy z Państwową Inspekcją Sanitarną przeprowadzone zostały wówczas wzmożone kontrole produktów rolnych, ze szczególnym uwzględnieniem produktów sezonowych oraz zagranicznych.
Jak wskazywał wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak, celem wspólnych działań obu inspekcji jest z jednej strony zapewnienie bezpiecznej żywności konsumentom, a z drugiej, zapewnienie uczciwej konkurencji w tym sektorze gospodarki. Akcja została też nastawiona na kontrolę żywności pochodzenia zagranicznego.
Zadaniem inspektorów było sprawdzenie m.in. identyfikacji produktów, kraju pochodzenia, ocenienie dokumentacji towarzyszącej, prawidłowości oznakowania oraz pobranie próbek do badań laboratoryjnych. Nie bez znaczenia były również warunki higieniczno-sanitarne w miejscu sprzedaży. Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych Przemysław Rzodkiewicz zaznaczał, iż podstawową zasadą w handlu żywnością jest identyfikacja pochodzenia produktów „od pola do stołu”. Dodał, że handlowiec ma obowiązek przedstawić konsumentom rzetelne informacje m.in. o kraju pochodzenia świeżych owoców i warzyw.
Łącznie sprawdzone zostały 73 partie pomidorów, ogórków, sałaty, młodej kapusty, truskawek oraz ziemniaków oferowanych przez 17 podmiotów handlowych. Nieprawidłowości stwierdzono u 10 z nich. Dotyczyły one głównie znakowania produktów krajowych i zagranicznych. I tak truskawki z Grecji, kapusta z Macedonii czy ziemniaki z Rumunii w ogóle nie były oznakowane, na kolejnych stwierdzono porażenie zgnilizną. Na pomidorach koktajlowych cherry znaleziono zaś pleśń.
Kontrola na Lubelskim Rynku Hurtowym w Elizówce wykazała brak oznakowania w języku polskim na partii ziemniaków o masie 375 kg pochodzących z Grecji. Wobec podmiotów wprowadzających do obrotu produkty niespełniające wymagań jakości handlowej prowadzone są teraz postępowania administracyjne, których konsekwencją będą sankcje przewidziane prawem.
To jednak nie wszystko. Obecnie trwają kolejne kontrole, zarówno na rynkach hurtowych, jak też w sklepach. Ich wyniki mają być znane już niebawem.
Galeria zdjęć
I co pustaki takie zagraniczne miało być lepsze 😂
Zachodni syf którego nikt nie chciał kupić sprzedawany w Polsce.
Dlaczego kontroluje się zagraniczne, a krajowego nie? Wiadomo, że jeżeli się nie robi kontroli to też nic się nie znajdzie.
To już wiedzą rolnicy co blokować trzeba
… już 30 lat krus płace i wim lepi niż te unijne urzedniki, to wszystko z mojego ogródka, bez nawozu i oprysku
W mieście wszystko zjedzą żeby tylko było z Lidla
A co robią wiejskie chlopaczki pod makiem jedzą samo zdrowie
Chłopy kupują w biedrze bo tam tylko krajowe 😏
… i co że spleśniałe ? bo ekologiczne … ma być tanie, bo to na handel ! … na targu pójdzie wszystko
A co na to dzielne policmajstry z KPP Niemcy
Kto tam w ogóle jeszcze cokolwiek kupuje? Tanio i świeżo jest w marketach, zagranicznych oczywiście. Niech sobie będą te pyry i z Madagaskaru, co mnie to obchodzi, czy to napisane na pudełku, czy nie. Cena ma być dobra!
W Grecji ziemniaki podlewane szambem z hoteli smacznego.
Z Ukrainy jedzie wszystko ,tam należy kontrolować..!!