04/06/2026
690 680 960

Śpieszył się do znajomego, po drodze dostał 2600 zł mandatu za jazdę hulajnogą pod wpływem alkoholu

Wczoraj w godzinach porannych na jednej z ulic Parczewa policjanci ruchu drogowego zatrzymali 35-letniego mężczyznę, który kierował hulajnogą elektryczną w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna nie stosował się również do obowiązujących przepisów ruchu drogowego, co skończyło się dla niego mandatem karnym w wysokości 2600 zł.

Policjanci zwrócili uwagę na nieprawidłowe zachowanie na drodze mężczyzny kierującego hulajnogą i postanowili zatrzymać go do kontroli. Jak się okazało, kierujący spieszył się na umówione spotkanie ze znajomym, jednak nie dotarł na miejsce na czas. Po przeprowadzeniu badania alkomatem wyszło na jaw, że w organizmie mężczyzny znajdowało się ponad 0,5 promila alkoholu.

35-latek nie tylko jechał pod wpływem alkoholu, ale również ignorował przepisy dotyczące poruszania się hulajnogą elektryczną. Mężczyzna poruszał się po drodze, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 50 km/h, co jest niezgodne z przepisami. Zgodnie z obowiązującymi regulacjami, kierujący hulajnogą elektryczną powinien poruszać się jezdnią tylko wtedy, gdy dopuszczalna prędkość nie przekracza 30 km/h. W innych przypadkach powinien korzystać z drogi dla rowerów lub chodnika.

Za jazdę w stanie nietrzeźwości mężczyzna otrzymał mandat w wysokości 2500 zł, a za niestosowanie się do przepisów ruchu drogowego – dodatkowe 100 zł. Choć kontrola zakończyła się dla niego surowymi konsekwencjami finansowymi, można przypuszczać, że dzięki szybkiej reakcji policjantów udało się uniknąć potencjalnego wypadku.

Apelujemy o przestrzeganie przepisów ruchu drogowego i zdrowy rozsądek na drodze, zwłaszcza w przypadku korzystania z hulajnóg elektrycznych, które – choć wygodne – mogą być niebezpieczne, gdy nie są używane zgodnie z obowiązującymi zasadami.

fot. Policja Parczew

5 komentarzy

  1. Gdzie te policyjne pouczenia🤔Już nie strajkują🤨

  2. Ocena: 0

    pewnie napchali kieszenie smerfom na nowe kostki brukowe

  3. Jeden z głupszych przepisów to dopuszczenie pojazdów, które mogą poruszać się do 25km/h (z ogranicznikiem) i jeszcze
    szybciej (bez ogranicznika) po chodnikach. Chodniki powinny być wyłącznie dla pieszych i małych dzieci na rowerkach. Ewentualnie jeszcze rolki czy zwykłe hulajnogi.
    Wszystko co ma silnik oraz rowery powinny poruszać się jezdnią. Ale, że samochody już nie mieszczą się na ulicach, to ktoś wpadł na pomysł by licencję na robienie korków przyznać tylko samochodom.

    • Popieram jazdę tych wynalazków po ulicach między pojazdami samochodowymi ale: Kask, Światła (nie muszą mieć światła cofania), OC, przegląd, kamizelka, karta motorowerowa, tablica rejestracyjna.

  4. Dodam jeszcze, że kamizelka może być asekuracyjna lub ratunkowa. Najważniejsze żeby była jaskrawa i z daleka widoczna.