05/06/2026
690 680 960

Śmigłowce, drony i dziesiątki żołnierzy. Kolejny dzień poszukiwań obiektu, który wleciał do Polski znad Ukrainy

Wieczorem zawieszone zostały poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu, którego od poniedziałkowego poranka poszukują służby w naszym regionie. Dziś także nie natrafiono na żaden ślad.

Za nami kolejny dzień poszukiwań niezidentyfikowanego obiektu, który w poniedziałek nad ranem naruszył polską przestrzeń powietrzną. Jak już informowaliśmy, wleciał on z terenu Ukrainy, jednak jak wskazywali przedstawiciele wojska, miał on zostać wystrzelony przez Rosję. Wskazywać na to mają dane pozyskane z radarów, które śledziły jego lot. Wtedy to trwał zmasowany atak rosyjskiego lotnictwa strategicznego na Ukrainę.

Polską granicę obiekt przekroczył o godzinie 6:43. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wyjaśniało, iż obiekt cały czas był obserwowany przez środki radiolokacyjne systemu obrony powietrznej kraju. Jednak po 33 minutach, dokładnie o godzinie 7:16, na wysokości gminy Tyszowce zniknął on z radarów.

Dowódca Operacyjnych Rodzajów Sił Zbrojnych generał Maciej Klisz zaznaczał, że z charakterystyki lotu obiektu wynika, iż z pewnością nie była to rakieta, jak też pocisk hipersoniczny czy balistyczny. Od początku wskazywano na bezpilotowy statek powietrzny. Jest duże prawdopodobieństwo, iż może chodzić o drona kamikadze Shahed, które to Rosja użyła w ataku na Ukrainę.

Dlatego też natychmiast podjęto decyzję o jego poszukiwaniach. Początkowo przeczesywano teren gminy Tyszowce, gdzie obiekt zniknął z radarów. Jednak nie przyniosło to rezultatu. Dlatego też stopniowo zaczęto rozszerzać obszar poszukiwań. Dziś akcja skupiała się w rejonie Wolicy Śniatyckiej w gminie Komarów-Osada objęła też część powiatu hrubieszowskiego.

W działaniach brało udział kilkudziesięciu żołnierzy II Lubelskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej. Teren, na którym prowadzone są poszukiwania, nie należy do najłatwiejszych. Są to zarówno pola uprawne, jak też łąki oraz zarośla i lasy. Dlatego też akcja ma być dalej kontynuowana w następnych dniach.

Do tego zaangażowano śmigłowce oraz drony. Służby dementują informacje, jakie zaczęły pojawiać się w przestrzeni publicznej, na temat rzekomego wybuchu obiektu. Przede wszystkim do tej pory nie wpłynęła żadna taka informacja od mieszkańców tego terenu, gdzie wszyscy pamiętając wydarzenia z pobliskiego Przewodowa mają powagę tej sytuacji. W tym przypadku mundurowi wskazują, iż komuś mogło zależeć np. na wzbudzeniu lęku lub też niepokoju.

37 komentarzy

  1. juz nie głosuje na po
    Ocena: 0

    siniak mier noto granica jest bezpieczna i szczelna , prawda ?

  2. To duda wracał z upadliny i zabłądził

  3. Ocena: 0

    Aktywistów na granicy rudy pytaj z tygryskiem albo kolegi ze wschodu

  4. Bezradność plus na jakiegoś drona albo balona … Iskandery Szatany 2 i nas nie ma …taka prawda ludzie …

  5. Uśmiechnięta Polska her Tuska:)

  6. Ocena: 0

    Po co rząd wydał polecienie szukania skoro rozbraja Polske ??? Dla picu chyba dla was związki partneskie wazniejsze niz obrona ojczyzny sprzedawczyki

  7. Mamy bardzo bezpieczną granicę? A wystarczyło użyć systemu „Narew” Ukraińcy wiedzą jak sobie radzić z dronami. Jak nie ostrzelają miasto to szpiegowskie balony zwane metorologicznymi lub drony latają sobie i robią zdjęcia dla wojska Putina.

  8. pisdent du pa był usa u ebniętego srumpa w sprawie tarczy antyrakietowej , wschodnia flanka NATO jest szczelna i bezpieczna powiedział , buhahahahahaha jak widać

  9. Jak można było głosować na tych popaprańców do niczego się nie nadają ludzie e Polsce to jołopy.

    • Ocena: 0

      Masz rację „Uk”, jakich wybraliście „przedstawicieli Narodu”, takich ich macie. Dotyczy to też prezydenta i Żyda, króla Polski (trupa od 2 tysięcy lat).

  10. Kamysz i tusk do dymisji dość już tego POśmiewiska