Śmiertelny wypadek w Ciecierzynie. Policja szuka świadków tragicznego zdarzenia na DK19
12:06 18-12-2025 | Autor: redakcja
Policjanci z Wydziału ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym Komendy Miejskiej Policji w Lublinie poszukują świadków tragicznego wypadku, do którego doszło 12 grudnia br. około godziny 6:00 w Ciecierzynie na drodze krajowej nr 19.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierująca samochodem marki Renault, jadąc w kierunku Lublina, potrąciła na oznakowanym przejściu dla pieszych 40-letnią kobietę. Niestety, w wyniku odniesionych obrażeń piesza zmarła na miejscu. Policjanci, działając pod nadzorem Prokuratury, wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia.
Osoby, które były świadkami wypadku, a także kierowcy, którzy w tym czasie przejeżdżali przez Ciecierzyn pojazdami wyposażonymi w rejestratory jazdy i zarejestrowali przebieg zdarzenia, proszeni są o kontakt z Komendą Miejską Policji w Lublinie.
Można zgłaszać się osobiście do Wydziału ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym, pokój nr 82, lub telefonicznie pod numerem 47 811-50-28. Informacje można również przekazywać dzwoniąc na numer alarmowy 112.
Galeria zdjęć
Najgorszej jest to, że niektórzy, podkreślam niektórzy piesi wbili sobie do głowy, że mają bezwzględne pierwszeństwo. Żeby nie było, jestem kierowcą od ponad 30 lat, ale zdarza mi się często być pieszym. Część z pieszych po prostu nie rozgląda się przed przejściem. Wchodzą, bo uważają że mają pierwszeństwo. Co do kierowców to też bywa różnie. Co niektórzy zapierniczają bez sensu, zwłaszcza w mieście. Jedziesz wolniej i dojeżdżasz do takiego oszołoma na kolejnych światłach.
Każdy przypadek jest inny, ale wielu z tych ludzi zapomina o zasadzie ograniczonego zaufania.
Najbardziej narażają sie piesi wchodzący na przejście bez rozglądania się nie dlatego, że coś tam uważają, ale dlatego, że w tym czasie myślą zupełnie o czymś innym.
Jest przejście, czy to podlega dyskusji ?
Czy przejścia nie da się zauważyć, czy to też podlega dyskusji ?
Jeśli jest przejście i nie masz dobrej widoczności, to co powinieneś zrobić ?
Przyśpieszyć, zwolnić czy jechać bez zmian ?
Piesi mają swoje za uszami, ale niestety przepisy nakładają większe obowiązki na kierującego (nie on będzie tym najbardziej poszkodowanym).
W cywilizowanych krajach w takich miejscach nie wyznacza się przejść dla pieszych. I jest bezpieczniej bo piesi przechodząc uważają.
Natomiast nie jest prawda że na kierowcy przepisy nakładają więcej obowiązków. Tak nie jest. Tylko obowiązków wobec pieszych się nie egzekwuje.
Czy w tym przypadku piesza weszła pod jadący pojazd?
co oznacza „zachowanie szczególnej ostrożności” ?
Co z tego ,że przejście oznakowane jak tam nic nie widać. Nic się nie świeci oprócz zniczy aktualnie:) może by tak ktoś o to zadbał? Bo z rana naprawdę strach czasami podjeżdżać tym bardziej że piesi wchodzą bez rozglądania się to raz a dwa zazwyczaj nie mają żadnych elementów odblaskowych. Więc może policja też łaskawie zajęłaby się trochę takimi rzeczami żeby zadbać o bezpieczeństwo jednych i drugich.
Jeżeli zderzysz się kierując autem, czy rowerem z tramwajem, albo wywrotką (którym powinieneś ustąpić) to też napiszesz, że nie widziałeś, bo miałeś słabą widoczność. Kogo takie tłumaczenie przekona?
O przyszedł naczelny idiota każdej sekcji komentarzy tutaj. Aż szkoda Ci odpisywać bo widać ,że nic nie rozumiesz:) Najpierw zrób prawko i przejedź się tamtędy to może zrozumiesz. Bo widać ,że poza lublin112 nie masz życia.
Czyjeś inne zdanie nie upoważnia do obrażania…
Podobno święta się zbliżają, w katolickim kraju, katolickim narodzie…
Chyba że podobno dotyczy także określenia „katolicki” ?
…w polskim Sejmie palą Chanukę, także tu bym dyskutował.
Frani jest trole. Jego wpisy to nie opinie.
przciez miala pierszenstwo nie trza patzrec
Zgoda że nie patrzyła, a na cmentarzu jest mase grobów ludzi którzy mieli pierwszeństwo. Tylko ta biedna kobieta była już na środku przejścia, co widać po uszkodzeniach auta.
Nie była na środku, bo tam jest wysepka, czyli dwa odrębne przejścia.
Popularny jest ten argument o pierwszeństwie na cmentarz. I trudno się z nim nie zgodzić. Ale dlaczego on jest przywoływany tylko, gdy w wypadku poszkodowany jest NURD?
Gdy ktoś zginie z nieswojej winy jako kierujący samochodem, to nigdy w/w mądrości nie mogę się dopatrzeć.
Życie pieszego czy rowerzysty jest więcej warte niż samochodzisty, skoro tylko tym pierwszym „zaleca się” ustępowania wszystkim. Przecież największą liczbę ofiar (zabitych i rannych) na drogach stanowią kierujący i pasażerowie samochodów.
To jest jakaś paranoja,że na Drodze Krajowej,na przejściu dla pieszych pośród pól nie było ani jednej kamery skierowanej na to przejście. Przecież z automatu powinni stawiać chociaż kamery w tak niebezpiecznych miejscach..
Franiu wracaj na oddział!!!
A co z kobieto którą zginęła na przejść na wysokość. stacj paliw Leonów ćisza
Nadal zastanawiam się czy wprowadzenie bezwzględnego pierwszeństwa dla pieszych korzystnie zadziałało…
Ktoś kto jeździ tylko w parzyste dni, przy widoczności 100% i wilgotności nie wyższej niż 15% może sobie głosić górnolotne teorie, taka prawda.
Często wina jest po obu stronach, ale lepiej użyć głowy i jako pieszy i jako kierowca, bo tragedia do końca życia. Czy warto?
Jeśli przejścia i ich wejścia będą dobrze doświetlone a piesi zobowiązani do upewnienia się o bezpiecznym wejściu na przejście problem się rozwiąże.
Po co marnować życia nieprzemyślanymi przepisami.
Jeżdżę i jestem również pieszym i wiem jak to jest. Po prostu.
Widać po samochodzie że uderzenie jest z lewej strony więc była kobieta na środku przejścia.
Tam jest wysepka, wiec nie byla na srodku przejscia.
A co tam jest niejasne – nie wiadomo z którego kierunku szła piesza czy z którego kierunku jechało auto ??
Piszcie co chcecie, jeżdżę bardzo szybko jak ten oszołom,ale jak nie mam dobrej widoczności przejścia i chodnika bo zasłaniają samochody, żywopłoty itd itp to nie zapierdzielam,potracisz człowieka na przejściu mogą zabrać prawo jazdy dożywotnio i czym wtedy do pracy dojeżdżać,a jeszcze jest prawo moralne zabijasz człowieka i właśnie tym powinni kierować się piesi i kierowcy,aby ani sobie ani komu innemu nóg nie połamać, nieważne co mówi kodeks drogowy,ważne by powitać nowy rok w zdrowiu i szczęściu,a nie w szpitalu czy na cmentarzu