Śmiertelne potrącenie rowerzysty w Leszkowicach. Na policję zgłosił się 26-latek (zdjęcia)
09:32 02-05-2019 | Autor: redakcja
Wczoraj po godzinie 6:00 rano w Leszkowicach w powiecie lubartowskim na poboczu drogi powiatowej zostały odnalezione zwłoki mężczyzny. Obok niego leżał rower.
Policjanci ustalili wstępnie, że do wypadku doszło na prostym odcinku drogi w terenie niezabudowanym. Kierujący nieustalonym pojazdem potrącił rowerzystę, następnie uciekł z miejsca wypadku. Rowerzysta zmarł na miejscu zdarzenia w wyniku odniesionych obrażeń. Ofiarą wypadku jest 46-letni mieszaniec pow. lubartowskiego.
Od wtorkowego poranka trwały intensywne poszukiwania sprawcy potrącenia kierującego jednośladem. Wczoraj po południu lubartowscy policjanci zatrzymali 26-letniego mężczyznę, który sam zgłosił się na policję. W miejscu jego zamieszkania policjanci znaleźli pojazd, który najprawdopodobniej brał udział w wypadku.
W czwartek z 26-latkiem będą wykonywanie dalsze czynności procesowe.



(fot. Policja Lubartów)
Wytrzeźwiał czy zamiennik…?
Wersja będzie taka. Byłem zupełnie trzeźwy, Panie Władzo, i jechałem grubo poniżej obowiązującego tam ograniczenia, pomimo że na prostym odcinku kusiło. Ale ja zawsze jeżdżę powolutku. Wtem, z bocznej drogi wyjechał mi pod koła nieoświetlony rowerzysta. Zahamowałem, ale lekko go musnąłem i poleciał do rowu. Spanikowałem i oddaliłem się z miejsca wypadku. Zgłosiłem się nie dlatego, że policja zaczęła kontrolować okoliczne samochody, ale było to coś, co należało zrobić. Jeszcze raz podkreślam, w momencie wypadku byłem trzeźwy i uciekłem, bo spanikowałem.
W tym przypadku niewiele zmienia czy był trzeźwy czy nie. Zwiał z miejsca zdarzenia a przepisy są takie że za ucieczkę jest taka sama sankcja karna jak za spowodowanie wypadku po kielichu.
Chyba ze ma powiązania z pisisem to przycichnie i po kościach się rozejdzie.
Właśnie. Mniejsza o to, czy byl trzezwy czy pijany. Najgorsze jest to, ze nawet nie zadzwonił na pogotowie. Jeśli do potrącenia doszło w nocy, to zostawił rowerzystę na pewną śmierć, bo przecież o tej porze nie można go było zauważyć. Okropne. 🙁
Dół z wapnem!!!
Jak można zostawić kogoś rannego w rowie na pewną śmierć?
To jest straszne!
Powie że myślał ,że potrącił sarnę i alkoholu to się nawet nie tyla
Pomijając fakt że zwiał to jak on jechał walnął to czołowo czy w tył bo uderzenie było po stronie osi jezdni ?
Właśnie. Uderzenie jest po lewej stronie samochodu. Jakby jechali w tym samym kierunku to powinno być po prawej.
Zresztą tylne koło w rowerze, a właściwie w tym, co z niego zostało, jest całe, więc to nie było zwykłe najechanie.
„Kierujący nieustalonym pojazdem”…kupe szkieł zostawił na miejscu że o bocznym kierunkowskazie nie wspomne.
Pewnie minął szok alkoholowy i zgłosił się na psiarnię.Do.*** „z grubej rury”
Coś mi tu nie” gra „….widac ewidentnie na foto ze nie bylo to typowe najechanie na tył kogoś kto jechał prawidlowo jednosladem ,czyli po skraju prawej strony jezdni …uszkodzenia auta z lewej strony a powinno byc z prawej …no chyba auto jechalo lewym pasem ,a rower z napzreciwka…albo rowerem skrecał w lewo i był juz przy osi jezdni …w sumie to i tak malo istotne bo jakby nie bylo to skutek smiertelny i ucieczka z miejsca wypadku …takze maxymalnie obciązające okolicznosci i ządnych okolicznosci” łagodzacych „