05/06/2026
690 680 960

Śmiertelne potrącenie rowerzysty w Leszkowicach. Na policję zgłosił się 26-latek (zdjęcia)

Wczoraj po południu na policję zgłosił się 26-latek z informacją, że brał udział w tragicznym wypadku w Leszkowicach. Dzisiaj będą wykonywane z mężczyzną czynności procesowe.

Wczoraj po godzinie 6:00 rano w Leszkowicach w powiecie lubartowskim na poboczu drogi powiatowej zostały odnalezione zwłoki mężczyzny. Obok niego leżał rower.

Policjanci ustalili wstępnie, że do wypadku doszło na prostym odcinku drogi w terenie niezabudowanym. Kierujący nieustalonym pojazdem potrącił rowerzystę, następnie uciekł z miejsca wypadku. Rowerzysta zmarł na miejscu zdarzenia w wyniku odniesionych obrażeń. Ofiarą wypadku jest 46-letni mieszaniec pow. lubartowskiego.

Od wtorkowego poranka trwały intensywne poszukiwania sprawcy potrącenia kierującego jednośladem. Wczoraj po południu lubartowscy policjanci zatrzymali 26-letniego mężczyznę, który sam zgłosił się na policję. W miejscu jego zamieszkania policjanci znaleźli pojazd, który najprawdopodobniej brał udział w wypadku.

W czwartek z 26-latkiem będą wykonywanie dalsze czynności procesowe.

(fot. Policja Lubartów)

18 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Wytrzeźwiał czy zamiennik…?

  2. Ocena: 0

    Wersja będzie taka. Byłem zupełnie trzeźwy, Panie Władzo, i jechałem grubo poniżej obowiązującego tam ograniczenia, pomimo że na prostym odcinku kusiło. Ale ja zawsze jeżdżę powolutku. Wtem, z bocznej drogi wyjechał mi pod koła nieoświetlony rowerzysta. Zahamowałem, ale lekko go musnąłem i poleciał do rowu. Spanikowałem i oddaliłem się z miejsca wypadku. Zgłosiłem się nie dlatego, że policja zaczęła kontrolować okoliczne samochody, ale było to coś, co należało zrobić. Jeszcze raz podkreślam, w momencie wypadku byłem trzeźwy i uciekłem, bo spanikowałem.

    • W tym przypadku niewiele zmienia czy był trzeźwy czy nie. Zwiał z miejsca zdarzenia a przepisy są takie że za ucieczkę jest taka sama sankcja karna jak za spowodowanie wypadku po kielichu.

      • Ocena: 0

        Chyba ze ma powiązania z pisisem to przycichnie i po kościach się rozejdzie.

      • Ocena: 0

        Właśnie. Mniejsza o to, czy byl trzezwy czy pijany. Najgorsze jest to, ze nawet nie zadzwonił na pogotowie. Jeśli do potrącenia doszło w nocy, to zostawił rowerzystę na pewną śmierć, bo przecież o tej porze nie można go było zauważyć. Okropne. 🙁

  3. Dół z wapnem!!!

  4. Ocena: 0

    Jak można zostawić kogoś rannego w rowie na pewną śmierć?
    To jest straszne!

  5. Powie że myślał ,że potrącił sarnę i alkoholu to się nawet nie tyla

  6. Ocena: 0

    Pomijając fakt że zwiał to jak on jechał walnął to czołowo czy w tył bo uderzenie było po stronie osi jezdni ?

  7. Właśnie. Uderzenie jest po lewej stronie samochodu. Jakby jechali w tym samym kierunku to powinno być po prawej.

    • Ocena: 0

      Zresztą tylne koło w rowerze, a właściwie w tym, co z niego zostało, jest całe, więc to nie było zwykłe najechanie.

  8. Ełgieniusz Łoniegiń
    Ocena: 0

    „Kierujący nieustalonym pojazdem”…kupe szkieł zostawił na miejscu że o bocznym kierunkowskazie nie wspomne.

  9. Pewnie minął szok alkoholowy i zgłosił się na psiarnię.Do.*** „z grubej rury”

  10. dziwne uszkodzenia ....
    Ocena: 0

    Coś mi tu nie” gra „….widac ewidentnie na foto ze nie bylo to typowe najechanie na tył kogoś kto jechał prawidlowo jednosladem ,czyli po skraju prawej strony jezdni …uszkodzenia auta z lewej strony a powinno byc z prawej …no chyba auto jechalo lewym pasem ,a rower z napzreciwka…albo rowerem skrecał w lewo i był juz przy osi jezdni …w sumie to i tak malo istotne bo jakby nie bylo to skutek smiertelny i ucieczka z miejsca wypadku …takze maxymalnie obciązające okolicznosci i ządnych okolicznosci” łagodzacych „